Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Chciałbym zapytać o to, czy odpowiedzi elektroniczne będą musiały spełniać kryteria trwałego nośnika, czyli czy będą określone: sposób archiwizacji, integralność oraz dostępność w czasie, oraz w jaki sposób będzie ujednolicona praktyka między kanałem wskazanym przez podmiot a adresem do doręczeń elektronicznych z bazą adresów elektronicznych prowadzoną przez ministra cyfryzacji. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Widzę, że pani poseł Skowrońska wprowadza tutaj nowe standardy przy omawianiu ustaw, więc nie mogę sobie również odmówić wstępu, rozwinięcia i na końcu krótkiej dyskusji o tym projekcie ustawy. Wielce szanowna pani poseł Skowrońska mówi o rachunku sumienia, nie uderzając się we własne piersi, opowiada o gigantycznych wydatkach pozabudżetowych dokonanych przez poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości, mówi jako członek komisji finansów, że ona nie wiedziała, jakie są wydatki pozabudżetowe. Szanowni państwo, skandaliczna wypowiedź posła, wiceprzewodniczącej, wieloletniego posła z komisji finansów, bo wszystkie wydatki są wiadome. Jako posłowie mamy mały nadzór nad tym, jakie są prowadzone wydatki i na co w funduszach pozabudżetowych, ale szanowna koalicjo rządząca, obiecali państwo zlikwidowanie tych funduszy. Nie zlikwidowali państwo żadnego. Powiem więcej, szanowni Polacy: w funduszach pozabudżetowych obecna koalicja - powiem w cudzysłowie - ukrywa jeszcze więcej pieniędzy, niż było poprzednio. Oni zaciągają jeszcze większe pieniądze w funduszach pozabudżetowych, niż zaciągały rządy Prawa i Sprawiedliwości. Ta koalicja mówi, że nie zrobiono nic wtedy, kiedy do Polski wlewało się zboże ukraińskie. To przecież oni negocjowali i oni wiedzą o tym, że za to, co wjeżdża do Unii Europejskiej, odpowiada Komisja Europejska i to Komisja Europejska otworzyła granice Unii Europejskiej dla zboża ukraińskiego. Ale czy na pewno nie zrobili nic? Zrobili. Może pół roku za późno, może 9 miesięcy za późno, ale zablokowali, wbrew prawu Unii Europejskiej, napływ tego zboża. Wprowadzili całkowity zakaz i zbudowali koalicję państw, bo Komisja Europejska już straszyła ówczesny polski rząd, że będą wprowadzone kary, jeśli dalej będzie blokowany ten napływ zboża. Proszę więc: nie opowiadajcie głupot i dobrze by było, żebyście podziękowali prezesowi Narodowego Banku Polskiego oraz całej radzie, że pilnowali wartości złotówki, bo właśnie dzięki temu, że oni pilnowali złotówki, dzisiaj możemy ubiegać się o to, żeby być w grupie państw G20. Ta rada doprowadziła do tego, że inflacja na początku 2024 r. spadła do 2,4%, a państwo przez swoje nieodpowiedzialne działania podwyższyli inflację w 2024 r. do prawie 5%, bo zlikwidowali państwo zerowy VAT na żywność, uwolnili państwo ceny energii. Tak więc niegrzecznie jest z tej mównicy opowiadać takie rzeczy. (Dzwonek) A co do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego, o Rzeczniku Finansowym i o Funduszu Edukacji Finansowej, czyli projektu z druków nr 1434 i 1546, to opowiadamy się za. « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Chciałem zadać dwa pytania. Pierwsze: Dlaczego projekt nie wprowadza minimalnego ustawowego terminu, np. 14 dni roboczych, i kanałów powiadomień przez e-mail, SMS czy przez panel klienta o planowanym łączeniu jednostek? Drugie: Dlaczego projekt nie przewiduje krótkiego okna decyzyjnego, np. 7 dni roboczych, na bezprowizyjne umorzenie po ogłoszeniu łączenia, jako minimalnego standardu na rynku? Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Omawiany projekt to mała zmiana o dużym znaczeniu. Likwidujemy krajową nadregulację, która wymagała wykazywania znacznego spadku wartości przy łączeniu jednostek uczestnictwa. Ta ustawa zrównuje polskie regulacje z praktyką w Unii Europejskiej. Upraszczamy mechanikę działania funduszy i nie generujemy kosztów dla budżetu. To deregulacja sensowna, zmniejsza ona biurokrację, zwiększa elastyczność, a dla uczestnika jest ekonomicznie neutralna. Wartość jego oszczędności nie zmienia się. Zmienia się tylko nominalna liczba i cena jednostek. Dlaczego to jest potrzebne? Po pierwsze, konkurencyjność. Nasze fundusze powinny działać w ramach takich samych zasad jak w innych krajach Unii Europejskiej, bez lokalnych nadregulacji, które utrudniają porządkowanie klas jednostek czy dostosowanie ich do profilu strategii. Po drugie, precyzja operacyjna. Porządkowanie nominałów i granulatów wyceny pomaga uniknąć zbędnych zaokrągleń i ułatwia obsługę na platformach dystrybucyjnych. Po trzecie, brak skutków finansowych i mniej papierologii. To oszczędność czasu i kosztów po stronie funduszy i dystrybutorów, a więc pośrednio także po stronie klientów. Jednocześnie mówimy jasno: to nie jest zgoda na marketingowe sztuczki. Zmiana nominalnej ceny jednostki nie może być używana, aby sugerować lepszą stopę zwrotu. Wysoka Izbo! Ta korekta jest rozsądna i potrzebna. Pozwala rynkowi działać prościej i taniej, a przy właściwych bezpiecznikach wzmacnia zaufanie uczestników. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Szanowny Panie Marszałku! Nieobecny Panie Premierze! Przed wyborami politycy Koalicji Obywatelskiej i PSL-u zgodnie ze swoją maksymą: cóż szkodzi obiecać... (Poseł Dorota Niedziela: Kto tak powiedział?) ...gwarantowali rolnikom, że umowy z Mercosurem nie będzie. Dziś słyszymy od polityków Koalicji Obywatelskiej, że Mercosur to jedyna szansa na mocarstwowość Europy. Wy tak poważnie? Dla Niemiec to mocarstwowość, dla polskiego rolnika - bankructwo. Zgadzają się państwo na przywiezienie do Europy 16% wartości polskiego eksportu kurczaków, 50% - wołowiny, 60% - cukru, 92% - kukurydzy. To są zatrważające liczby. Mercosur to konfrontacja nie z tamtejszymi rolnikami, ale z międzynarodowymi korporacjami rolnymi, które mają podobne przychody jak polski budżet. Składam wniosek formalny o przerwę i informację premiera, dlaczego okłamał rolników przed wyborami (Dzwonek) i dlaczego jego komisarz, niestety polski komisarz, Piotr Serafin poparł umowę z Mercosurem. (Oklaski)
Posiedzenie nr 40 w dniu 10-09-2025 (2. dzień obrad)Dzień dobry, kłaniam się nisko. Dobry wieczór, pani marszałek, panie ministrze. Debatujemy nad projektem nowelizacji ustawy - Prawo pocztowe, który w mojej ocenie jest dobrą propozycją. W dotychczasowym systemie obowiązki sprawozdawcze spoczywały jednakowo na największych operatorach i najmniejszych firmach, które często działają lokalnie i mają przychody na poziomie kilkuset tysięcy złotych. Nowelizacja wprowadza tu zasadę proporcjonalności. Operatorzy z przychodami poniżej 400 tys. zł rocznie nie będą musieli przygotowywać pełnych raportów, lecz proste oświadczenia. To realne ułatwienie, które odciąży mikroprzedsiębiorców i pozwoli im koncentrować się na działalności gospodarczej zamiast na biurokracji. Pozytywnie oceniam także pełną elektronizację procesu sprawozdawczego. Dokumenty i oświadczenia będą składane w formie elektronicznej, co ogranicza koszty, skraca czas i pozwala UKE szybciej analizować dane o rynku. Jest to zgodne z ogólnym trendem cyfryzacji administracji publicznej i upraszczania kontaktu państwa z obywatelami i przedsiębiorcami. Na uwagę zasługuje także doprecyzowanie przepisów dotyczących niszczenia przesyłek o niewłaściwej zawartości. Projekt jasno wskazuje, że mają one być niszczone w sposób uniemożliwiający odtworzenie informacji, co wzmacnia ochronę danych obywateli i przeciwdziała potencjalnym nadużyciom. Podsumowując: mamy do czynienia z projektem, który porządkuje przepisy, zmniejsza biurokrację, wspiera mniejszych operatorów i podnosi standardy bezpieczeństwa. W tym sensie to usprawnia i dobrze wpisuje się w logikę deregulacji i zwiększania konkurencyjności rynku pocztowego. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 10-09-2025 (2. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Prosiłbym pana ministra o odpowiedź na kluczowe w trakcie głosowania pytanie, jaki wpływ ta ustawa będzie miała na narodowego operatora pocztowego, czyli Pocztę Polską. Prosiłbym również o to, aby pan minister wymienił Polakom listę firm, które na dzisiaj skorzystają z tej ustawy, oraz powiedział, jaki jest ich kapitał oraz jakie mechanizmy kontrolne zamierza wprowadzić prezes UKE, aby weryfikować prawdziwość oświadczeń składanych przez najmniejszych operatorów, którzy skorzystają na tej ustawie. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 10-09-2025 (2. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przed nami projekt ustawy, który wprowadza ważne zmiany w obszarze bezpieczeństwa żywności i funkcjonowania zakładów przetwarzających produkty pochodzenia zwierzęcego. Proponowane rozwiązania należy ocenić pozytywnie, ponieważ odpowiadają one na realne problemy przedsiębiorców i administracji, a jednocześnie zwiększają przejrzystość prawa. Najważniejszym atutem tej regulacji jest uproszczenie procedur związanych z sukcesją, sprzedażą czy dzierżawą zakładów. Do tej pory każda zmiana właściciela oznaczała dla przedsiębiorcy konieczność przechodzenia od nowa skomplikowanych procedur administracyjnych. Teraz prawa i obowiązki będą przechodziły automatycznie, co ograniczy ryzyko przestojów i strat, a jednocześnie zagwarantuje ciągłość produkcji. To ogromne ułatwienie, szczególnie dla mniejszych zakładów rodzinnych, które w razie zmiany pokoleniowej lub reorganizacji mogą bez obaw kontynuować działalność. Pozytywnie należy także ocenić obowiązek zgłaszania zmian do powiatowego lekarza weterynarii oraz jasne wskazanie, że administracja ma obowiązek potwierdzić przejście decyzji i zaktualizować rejestry. Wprowadza to większą przejrzystość, ułatwia nadzór i zapewnia bezpieczeństwo konsumentów. Niestety ubolewam nad tym, że posłowie PSL w trakcie procedowania nad tym projektem nie uwzględnili własnej obietnicy wyborczej, czyli zerowego VAT-u na tradycyjną zdrową żywność. Ale cóż szkodzi obiecać? To motto niestety dalej funkcjonuje. Przykro również, że politycy PSL i Platformy Obywatelskiej nie dotrzymali innej swojej obietnicy, zablokowania umowy z Mercosur, gdyż po wejściu w życie tej umowy zakłady mięsne nie będą miały już dla kogo produkować. Umowa zakłada, że z Ameryki Południowej do Europy przypłynie masa taniego mięsa: 16% polskiego eksportu drobiu, 50% naszego eksportu wołowiny. Ale, szanowni państwo, Komisja Europejska zagwarantowała, że przy wieprzowinie będzie jednak ostrożna, ponieważ wieprzowiny będziemy importowali z państw Mercosuru ponad siedmiokrotnie mniej niż drobiu i czterokrotnie mniej niż wołowiny, w produkcji których to produktów Polska wiedzie prym. Ciekawe, dlaczego Komisja Europejska tak martwi się o wieprzowinę, w której produkcji Niemcy są liderem. Notabene przy drobiu i wołowinie nie ma cła, a przy wieprzowinie cło pozostało. Jest to bardzo zastanawiające i smutno, że polski rząd godzi się na różne traktowanie kluczowych gałęzi produkcji mięsnej w Niemczech i w Polsce. Dziękuję.







