Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)
Pani Marszałek! Pani Minister! Panie Ministrze! Chciałem zapytać o osoby, które mogą być wykluczone, bo ustawa mówi o formie elektronicznej. Czy jest jakaś możliwość stosowania formy osobistej, papierowej oraz jak ZUS potwierdzi okresy zleceń sprzed 1999 r. i w przypadkach rozliczeń bezimiennych? Czy przewidziano jednolite wzory zaświadczeń, by pracodawca nie miał wątpliwości co do autentyczności dokumentów? (Oklaski)
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Pani Minister! Panie Ministrze! Dzisiejszy projekt to radykalny krok w stronę uczciwego i nowoczesnego prawa pracy. Wspólnym mianownikiem zmian jest prosta zasada. Staż pracy powinien odzwierciedlać faktyczną aktywność zawodową, niezależnie od formy, w jakiej była wykonywana. Po pierwsze, wyrównujemy szanse. Do stażu doliczane będą nie tylko klasyczne etaty, ale także okresy prowadzenia działalności gospodarczej, również w ramach tzw. ulgi na start, umowy-zlecenia i umowy agencyjne, członkostwo w spółdzielniach rolniczych i kółkach rolniczych, a także zawieszenie działalności w celu opieki nad dzieckiem i udokumentowana praca zarobkowa za granicą. To wreszcie docenienie przedsiębiorczych rodziców i reemigrantów. Po drugie, dbamy o rzetelność i porządek dowodowy. Gdy okresy się nakładają, liczony jest tylko jeden. Potwierdzenie zapewnia ZUS: dla odpowiednich tytułów - zaświadczenia o opłacanych składkach lub o podleganiu ubezpieczeniu, a wnioski składane są elektronicznie przez profil w systemie ZUS. To szybsze, tańsze i bezpieczniejsze dla pracownika i pracodawcy. Po trzecie, wdrażamy to odpowiedzialnie. Ustawa zaczyna obowiązywać od 1 stycznia 2026 r., natomiast w sektorze prywatnym przewidziano dodatkowe 6 miesięcy. Po czwarte, wzmacniamy państwo. W nowelizacji ujednolicamy zasady wliczania służby funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej po podjęciu pracy w cywilu. To rozwiązanie już funkcjonuje w innych formacjach i jest po prostu sprawiedliwe. Po piąte, zwiększamy atrakcyjność budżetówki. Gdy realny staż zacznie odzwierciedlać całe doświadczenie zawodowe, rekrutacja do sektora publicznego, od szkół, przez szpitale, po administrację, stanie się łatwiejsza. To nie jest hasło. Taką konsekwencją będzie wprowadzenie właśnie tej ustawy. Wysoka Izbo! Projekt jest bardzo pożądany, racjonalny i należy go poprzeć. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Szanowna Pani Poseł! Sprawa tego, że nie ma pełnomocnika przy przesłuchaniach, jest bardzo często podnoszona. Oczywiście zawsze mogą państwo znaleźć jakąś analizę, że dany projekt jest zły, ale w takim razie przygotujcie lepszy. Pani była sędzią, chyba jest sędzią w stanie spoczynku, więc dla pani również to powinno być ważne, aby świadkowie mieli prawo posiadać pełnomocnika przy przesłuchaniach. Chciałbym zapytać pana ministra o to, jakie będą konsekwencje procesowe braku zdjęć. Czy to będzie bezskuteczność czynności, czy jednak będzie swobodna ocena sądu? Jakie będą minimalne parametry techniczne zdjęć? Czy to będzie jakkolwiek wymagane, czy wystarczy zdjęcie dla zdjęcia, czy będzie ustalona konkretna rozdzielczość lub wymagane jakieś jednorodne tło? Nie wiem, czy takie rzeczy się zdarzają, ale kto ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną i finansową (Dzwonek) za niewykonanie obowiązku dołączenia zdjęć lub ich wadliwą jakość? Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Omawiany kolejny mikroprojekt to przykład tym razem rozsądnej korekty procedury, która realnie wzmocni jakość materiału dowodowego - bez mnożenia przepisów i bez paraliżu organizacyjnego w terenie. Sednem zmiany jest prosty, ale ważny standard: jeżeli przebieg okazania nie został utrwalony audio-wideo, do protokołu obowiązkowo dołączane jest zdjęcie osób okazywanych. To rozwiązanie ma trzy kluczowe zalety. Po pierwsze, pewność prawa i jednolita praktyka. Minimalny standard dokumentowania czynności okazania będzie od teraz taki sam w każdym komisariacie i w każdej prokuraturze w kraju. Koniec z sytuacją, w której wartość dowodowa okazań jest podważana tylko dlatego, że w aktach brakuje obiektywnej dokumentacji dołączonej do protokołu. Po drugie, ochrona praw wszystkich stron. Obowiązkowe zdjęcia przy okazaniu bez nagrania wzmocnią gwarancje procesowe. Z jednej strony chronią osoby okazywane przed sugestią i pomyłką, z drugiej dają pokrzywdzonym i świadkom większą przejrzystość przebiegu czynności. To dokładnie ta logika, którą wcześniej rząd wskazywał jako cel projektowanej modernizacji procedury okazań. Po trzecie, pragmatyzm wdrożeniowy. Komisja zrezygnowała z rozbudowy delegacji dla rozporządzenia i z całego pakietu przepisów wykonawczych, które wymagałyby nowej infrastruktury i długiego dostosowywania praktyki. Wprowadzono prostą regułę ustawową, którą można stosować od ręki bez ryzyka pustki regulacyjnej. Ta ustawa jest dobra dla państwa i obywateli, wzmacnia wiarygodność dowodów i ogranicza liczbę sporów czysto formalnych na sali sądowej. Odciąża praktykę. Policjanci i prokuratorzy mają jasną regułę, którą da się wdrożyć w każdych warunkach. Buduje zaufanie, ponieważ strony widzą, że państwo nie uchyla się od elementarnego dokumentowania czynności tak istotnych jak okazanie. To jest krok do przodu, i to krok rozsądny, w związku z czym popieram ten projekt. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Omawiany kolejny mikroprojekt to przykład tym razem rozsądnej korekty procedury, która realnie wzmocni jakość materiału dowodowego - bez mnożenia przepisów i bez paraliżu organizacyjnego w terenie. Sednem zmiany jest prosty, ale ważny standard: jeżeli przebieg okazania nie został utrwalony audio-wideo, do protokołu obowiązkowo dołączane jest zdjęcie osób okazywanych. To rozwiązanie ma trzy kluczowe zalety. Po pierwsze, pewność prawa i jednolita praktyka. Minimalny standard dokumentowania czynności okazania będzie od teraz taki sam w każdym komisariacie i w każdej prokuraturze w kraju. Koniec z sytuacją, w której wartość dowodowa okazań jest podważana tylko dlatego, że w aktach brakuje obiektywnej dokumentacji dołączonej do protokołu. Po drugie, ochrona praw wszystkich stron. Obowiązkowe zdjęcia przy okazaniu bez nagrania wzmocnią gwarancje procesowe. Z jednej strony chronią osoby okazywane przed sugestią i pomyłką, z drugiej dają pokrzywdzonym i świadkom większą przejrzystość przebiegu czynności. To dokładnie ta logika, którą wcześniej rząd wskazywał jako cel projektowanej modernizacji procedury okazań. Po trzecie, pragmatyzm wdrożeniowy. Komisja zrezygnowała z rozbudowy delegacji dla rozporządzenia i z całego pakietu przepisów wykonawczych, które wymagałyby nowej infrastruktury i długiego dostosowywania praktyki. Wprowadzono prostą regułę ustawową, którą można stosować od ręki bez ryzyka pustki regulacyjnej. Ta ustawa jest dobra dla państwa i obywateli, wzmacnia wiarygodność dowodów i ogranicza liczbę sporów czysto formalnych na sali sądowej. Odciąża praktykę. Policjanci i prokuratorzy mają jasną regułę, którą da się wdrożyć w każdych warunkach. Buduje zaufanie, ponieważ strony widzą, że państwo nie uchyla się od elementarnego dokumentowania czynności tak istotnych jak okazanie. To jest krok do przodu, i to krok rozsądny, w związku z czym popieram ten projekt. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak się zastanawiam. To, co przed chwilą mówiła pani poseł Bodnar, tak zabrzmiało, jakby ta ustawa była po to, aby ludzie po studiach mieli pracę. Wydawało mi się, że ważniejsze jest jednak to, żeby były bezpieczne produkty dla pacjentów, a to, kto pracuje w danej korporacji, w danym zakładzie, bez względu na to, czy chodzi o małą, średnią firmę czy rzeczywiście międzynarodową korporację, jest wtórne, aczkolwiek jest kilka podejść do tematu zagospodarowania ludzi po studiach. Chciałem zapytać i zwrócić uwagę, że w małych wytwórniach jedna osoba bywa jednocześnie osobą wykwalifikowaną i osobą kompetentną. Jak przepisy zapobiegają konfliktowi ról i lukom kompetencyjnym w takich konfiguracjach? Czy przewidziano studia podyplomowe jako formalną ścieżkę uzupełniającą kwalifikacje, tak żeby osoby, które kiedyś skończyły studia i już od lat pracują na swoich stanowiskach, jeśli zmieniła się nazwa wykonywanego przez nie zawodu, mogły znowu zapłacić za studia, żeby dalej robić to, co od lat robiły? Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Omawiana ustawa porządkuje i urealnia przepisy, dostosowując je do obecnego systemu szkolnictwa wyższego oraz praktyki rynku, bez obniżania standardów jakości produktów i bezpieczeństwa pacjenta. Projekt rozdziela i doprecyzowuje wymagania wobec osoby wykwalifikowanej i osoby kompetentnej, dostosowując katalog kierunków i dyscyplin do obecnych rozporządzeń edukacyjnych. Jednocześnie utrzymana została delegacja do jednego aktu wykonawczego po stronie ministra zdrowia, który określa sposób potwierdzania kwalifikacji i wymagane dokumenty. Redakcyjne skrócenie przepisu odnośnie do osoby kompetentnej porządkuje tekst ustawy, a nie ogranicza narzędzi nadzoru. To ważne, bo wyklucza podwójne odesłania i wątpliwości interpretacyjne. Projekt zwiększa przewidywalność procesu obsadzania funkcji osoby wykwalifikowanej i osoby kompetentnej u wytwórcy i importerów, także w małych i średnich przedsiębiorstwach. Znika ryzyko odwołań do nieaktualnych klasyfikacji, co dziś bywa barierą rekrutacyjną. Projekt ujednolica również podstawy rozporządzenia wykonawczego. Pozwoli szybciej dopracować jasny katalog dowodów kwalifikacji, w tym przebiegu praktyki zawodowej. Projekt nie generuje kosztów dla finansów publicznych, a w sektorze prywatnym może ograniczać koszty transakcyjne wynikające z niepewności prawa. Omawiany projekt to rozsądna modernizacja techniczna, która zmniejsza bałagan regulacyjny, ułatwia przedsiębiorcom działanie, a pacjentom gwarantuje niezmiennie wysoki poziom bezpieczeństwa. Wysoka Izbo! Prawdę mówiąc... Oczywiście popieramy ten projekt, aczkolwiek mimo wszystko dosyć zaskakujące jest to, że takie szczegółowe rzeczy muszą być regulowane ustawami. Oczywiście rozumiem kwestię bezpieczeństwa poszczególnych produktów, leków, ale jeśli chodzi o wymagania co do firm, co do tego, kogo i o jakich kwalifikacjach mogą zatrudniać, to wydaje się, że poszliśmy w naszych regulacjach dużo za daleko. Nas interesuje bezpieczeństwo produktów, czyli bezpieczeństwo pacjentów, a nie to, kto ma jakie kwalifikacje na poszczególnych stanowiskach. Nie wiem, czy w Prawie farmaceutycznym - bo całego nie znam - również mamy regulacje, kto pilnuje wejścia, kto sprząta, kto zamyka, kto otwiera. Aczkolwiek te uproszczenia jak najbardziej są pożądane i jako koło je popieramy. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)anie Marszałku! Wysoka Izbo! Omawiana ustawa porządkuje i urealnia przepisy, dostosowując je do obecnego systemu szkolnictwa wyższego oraz praktyki rynku, bez obniżania standardów jakości produktów i bezpieczeństwa pacjenta. Projekt rozdziela i doprecyzowuje wymagania wobec osoby wykwalifikowanej i osoby kompetentnej, dostosowując katalog kierunków i dyscyplin do obecnych rozporządzeń edukacyjnych. Jednocześnie utrzymana została delegacja do jednego aktu wykonawczego po stronie ministra zdrowia, który określa sposób potwierdzania kwalifikacji i wymagane dokumenty. Redakcyjne skrócenie przepisu odnośnie do osoby kompetentnej porządkuje tekst ustawy, a nie ogranicza narzędzi nadzoru. To ważne, bo wyklucza podwójne odesłania i wątpliwości interpretacyjne. Projekt zwiększa przewidywalność procesu obsadzania funkcji osoby wykwalifikowanej i osoby kompetentnej u wytwórcy i importerów, także w małych i średnich przedsiębiorstwach. Znika ryzyko odwołań do nieaktualnych klasyfikacji, co dziś bywa barierą rekrutacyjną. Projekt ujednolica również podstawy rozporządzenia wykonawczego. Pozwoli szybciej dopracować jasny katalog dowodów kwalifikacji, w tym przebiegu praktyki zawodowej. Projekt nie generuje kosztów dla finansów publicznych, a w sektorze prywatnym może ograniczać koszty transakcyjne wynikające z niepewności prawa. Omawiany projekt to rozsądna modernizacja techniczna, która zmniejsza bałagan regulacyjny, ułatwia przedsiębiorcom działanie, a pacjentom gwarantuje niezmiennie wysoki poziom bezpieczeństwa. Wysoka Izbo! Prawdę mówiąc... Oczywiście popieramy ten projekt, aczkolwiek mimo wszystko dosyć zaskakujące jest to, że takie szczegółowe rzeczy muszą być regulowane ustawami. Oczywiście rozumiem kwestię bezpieczeństwa poszczególnych produktów, leków, ale jeśli chodzi o wymagania co do firm, co do tego, kogo i o jakich kwalifikacjach mogą zatrudniać, to wydaje się, że poszliśmy w naszych regulacjach dużo za daleko. Nas interesuje bezpieczeństwo produktów, czyli bezpieczeństwo pacjentów, a nie to, kto ma jakie kwalifikacje na poszczególnych stanowiskach. Nie wiem, czy w Prawie farmaceutycznym - bo całego nie znam - również mamy regulacje, kto pilnuje wejścia, kto sprząta, kto zamyka, kto otwiera. Aczkolwiek te uproszczenia jak najbardziej są pożądane i jako koło je popieramy. Dziękuję.







