Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 43 w dniu 15-10-2025 (1. dzień obrad)
Szanowna Pani Marszałek! Drodzy Polacy! Dzisiaj odbyła się debata o zakazie hodowli zwierząt futerkowych. Na wrodzonej empatii wobec zwierząt próbuje się zbijać kapitał polityczny. Hodowcy po latach znoszenia nagonki, gdy dostaną uczciwe odszkodowanie, są gotowi już teraz zamknąć hodowlę, ale państwo nie chcą im uczciwie zapłacić odszkodowania. Państwo chcą ich ograbić. Nie chodzi państwu o zakończenie tej hodowli, bo daliście aż 8 lat na dalszą hodowlę. Powtórzę: rolnicy chcą zakończyć hodowlę jeszcze w tym roku, ale ich nie okradajcie.
Dzisiaj usłyszeliśmy, jak to fermy norek śmierdzą, a nieruchomości sąsiadów tracą na wartości. Fermy futerkowe są tylko początkiem, poligonem, na którym testuje się to, jak daleko można się posunąć. Wkrótce usłyszymy, że fermy kurczaków, świn i bydła śmierdzą, a nieruchomości sąsiadów tracą na wartości. Dzisiaj rozpoczął się proces zamykania produkcji zwierzęcej w Polsce. Walec ruszył. Dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Już nie można tego słuchać.)
Posiedzenie nr 43 w dniu 15-10-2025 (1. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Wysoka Izbo! Pani Marszałek! Rolnicy są bardzo racjonalnymi osobami. Tak jak mówiłem, oni zainwestowali bardzo dużo pieniędzy w swoje gospodarstwa. Jak państwo z nimi rozmawiali, to oni powiedzieli, że są gotowi zakończyć pracę z końcem tego roku, tylko żeby dostali uczciwe odszkodowania. Ale państwo nie chcą im dać uczciwych odszkodowań, tylko chcą państwo ich ograbić - 25% przychodu. Jeżeli dostaliby niecałe 80% tego, ile dostali rolnicy duńscy, holenderscy, skandynawscy, to oni są w stanie zakończyć tę produkcję. Ale już tyle od państwa usłyszeli, jacy oni są źli. Norka żyje tylko 6 miesięcy. Ja nie wiem, czy pani sobie zdaje sprawę, że brojler żyje tylko 6 tygodni? To dopiero jest: 6 tygodni, on się nic nie nażył. Od 5 do 6, pani marszałek. Widzą państwo, to jest tragedia. (Poseł Małgorzata Tracz: Pan teraz będzie obrońcą kurczaków?) Nic się nie nażył, nawet 2 miesięcy (Dzwonek) nie żyje. Więc jeżeli państwo chcieliby skończyć z tym cierpieniem, to rolnicy też by skończyli z tym cierpieniem z końcem tego roku, ale państwo robią tanią politykę na emocjach, takich tanich emocjach. Powiedziałem: zapłaćcie im, oni skończą. (Głos z sali: 450 euro za...)
Posiedzenie nr 43 w dniu 15-10-2025 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Rolnictwo w Polsce stoi na krawędzi - nie z powodu kaprysów pogody czy koniunktury, ale z powodu ideologii, która pod pozorem zielonej transformacji, dobrostanu i europejskich standardów krok po kroku prowadzi do wygaszania polskiej produkcji zwierzęcej. To nie jest przypadek. To scenariusz, w którym zwierzęta futerkowe są dopiero początkiem, poligonem doświadczalnym do sprawdzenia, jak daleko można przesunąć granicę społecznej tolerancji. Jeżeli zgodzimy się na likwidację jednej branży bez uczciwych rekompensat, jutro przyjdzie kolej na następne. Pamiętają państwo lewicową europosłankę, która mówiła, że krowy są gwałcone i okradane z mleka? Polskie mleczarstwo jest jednym z najlepszych na świecie. Ciekawe, jak długo tak pozostanie po tym, co dzisiaj z tej mównicy usłyszeliśmy. (Głos z sali: Ha, ha, ha!) W przypływie szczerości autorzy tego projektu w jego początkowej wersji napisali: ustawa ta będzie mogła stanowić wzór dla przyszłych ustaw regulujących transformację innych sektorów gospodarki. Oni to napisali otwartym tekstem. Bardzo serdecznie dziękuję za ten przypływ szczerości. Wysoka Izbo! Proszę powiedzieć, która kolejna branża rolna będzie transformowana. Czy kury nioski, czy trzoda chlewna, a może jednak te gwałcone krowy? Dzisiaj z tej mównicy słyszeliśmy o cierpieniu 3 mln zwierząt futerkowych. Od przyszłego miesiąca będziemy słyszeli o ponad miliardzie cierpiących zabijanych kurczaków. Czyż nie łapie to za serduszko? To ponad cztery razy więcej niż zwierząt futerkowych. Pani poseł Tracz, pani poseł Olko oraz poseł Suski z tej mównicy grzmieli o cierpieniu sąsiadów, którzy mieszkają w sąsiedztwie ferm. Dzisiaj mówili o fermach futerkowych. Za miesiąc zacznie się nagonka na fermy ptaków, trzody chlewnej oraz bydła, jedną po drugiej. Dzisiaj rolnik został wrogiem publicznym. Jest oskarżany o hałas, zapachy, trucie środowiska oraz obniżenie wartości nieruchomości sąsiadów, którzy przenieśli się z miast na wieś, bo myśleli, że wieś fiołkami pachnie. To, co słyszeliśmy z ust pań poseł Tracz i Olko oraz posła Suskiego, to nie była debata. To była kampania stygmatyzacji, która miała odebrać rolnikowi moralne prawo do pracy. A przecież ten ˝biznesmen˝ wstaje o czwartej rano, bierze kredyt pod własny dom, ryzykuje wszystko, byśmy mieli mięso, nabiał, chleb z polskich gospodarstw, a nie z Mercosuru, nie z Ukrainy. (Poseł Rafał Kasprzyk: Kiedy jadłeś norkę, człowieku?) (Wesołość na sali) Powiedzmy to wprost: ideologia nie nakarmi narodu, hasła nie zastąpią tuczarni, kurnika i obory. Wysoki Sejmie! To jest moment wyboru: albo wspólnota z polskim rolnikiem i bezpieczeństwo żywnościowe, albo zależność od zagranicznych korporacji. Albo szacunek dla pracy, albo likwidacja całych branż, po cichu, po kolei, od najsłabszych do największych. Polska wieś (Dzwonek) nie prosi o specjalne względy. Domaga się sprawiedliwości, prawa do pracy, do rozwoju, do godności. (Poseł Renata Rak: Prawa do życia.) Jeśli dziś nie zatrzymamy tej ideologii i nie ocalimy ferm czy chlewni, to jutro nie będziemy mieli czego jeść. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 43 w dniu 15-10-2025 (1. dzień obrad)Tak. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Też miałbym pytanie do ministerstwa kultury o to, o co pytał przed chwilą kolega: Czy będą ogólnokrajowe obchody? Bo tu już nawet nie chodzi o tę rocznicę. Chodzi o tę osobę, która naprawdę nie poddawała się, rozumiała, co to jest wspólnota i jak ważna jest Polska. Chciałbym zapytać również ministerstwo: Czy powstanie cyfrowe repozytorium dorobku Miarki, czyli właśnie prasy, broszur, korespondencji, tak żeby wszyscy Polacy mogli mieć swobodny dostęp do tego pięknego dorobku? Dziękuję.
Posiedzenie nr 43 w dniu 15-10-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsza uchwała to coś więcej niż gest pamięci. Upamiętniając 200. rocznicę urodzin Karola Miarki starszego - nauczyciela, pisarza, publicysty i drukarza z Górnego Śląska - dziś wskazujemy młodemu pokoleniu bardzo konkretny wzór tego, jak łączyć pracę u podstaw z odwagą cywilną i służbą we wspólnocie. Całe życie pozostawał wierny polskości Śląska, a jego energia organizacyjna i dorobek wydawniczy budowały obywatelskie fundamenty regionu i kraju. Karol Miarka rozumiał, że siła narodu rodzi się z edukacji, słowa drukowanego i instytucji. Jako redaktor i wydawca ˝Katolika˝, jednego z najważniejszych ówczesnych tytułów walczących o polską świadomość na Śląsku, stworzył platformę wymiany myśli i samoorganizacji. Uruchomił też własną drukarnię w Mikołowie i zaczął wydawać m.in. tygodnik ˝Monika˝, czym łączył misję oświatową z nowoczesnym rzemiosłem drukarskim. To była praktyczna szkoła polskiej komunikacji, kultury i przedsiębiorczości w trudnych realiach pruskiego państwa. Miarka wiedział, że prawo i instytucje bywają narzędziem presji, dlatego przeciwstawiał się germanizacji, za co płacił procesami i więzieniem. Nie szukał konfliktu dla konfliktu, tylko bronił godności i języka, a jego upór był zawsze spleciony z troską o zgodę społeczną i dobro wspólnoty. Dziedzictwo Miarki trwa. Jest patronem wielu szkół, a jego nazwisko towarzyszy kolejnym pokoleniom uczniów. Pamięć instytucjonalna, zakorzeniona w edukacji, sprawia, że bohater nie zostaje w muzeum, ale żyje w programach nauczania, lokalnych bibliotekach, działalności kół teatralnych czy realizacji szkolnych gazet. To najskuteczniejszy sposób, by budować długofalowy kapitał społeczny. To nie jest uchwała wyłącznie regionalna, to uchwała państwowa o człowieku, który przypomina, że siła Rzeczypospolitej rodzi się z codziennej pracy, wolnego słowa i odwagi, by stać po stronie własnej wspólnoty. Wysoka Izbo! Wnoszę o przyjęcie tego projektu. (Oklaski)
Posiedzenie nr 43 w dniu 15-10-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Prosiłbym pana ministra o odpowiedź na piśmie, bo podejrzewam, że tych wszystkich danych może nie mieć. Ilu beneficjentów i jakie aktywa obejmują dziś fundacje rodzinne? Proszę o zestawienie tabelaryczne, czyli liczbę fundacji, średnią oraz medianę aktywów, branżę, liczbę pracowników w firmach należących do tych fundacji w latach 2022-2025. I pytanie: Jak Ministerstwo Finansów uzasadnia zgodność art. 2 i art. 20 konstytucji, czyli zaufanie obywatela do państwa oraz wolność działalności gospodarczej przy domniemaniu nadużyć i przerzucaniu ciężaru odpowiedzialności na podatnika? Dziękuję.
Posiedzenie nr 43 w dniu 15-10-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Deklarowany cel uszczelnienia brzmi dobrze, ale proponowane rozwiązania uderzają w trzy rzeczy najcenniejsze dla długofalowego rozwoju: stabilność prawa, polski kapitał i akumulację rodzinnego majątku. Po pierwsze, stabilność. Znów dostajemy pakiet nieostrych definicji, wyjątków od wyjątków i szybką ścieżkę legislacyjną. Taki styl tworzenia przepisów podnosi ryzyko regulacyjne, a wraz z nim - koszt kapitału. Przedsiębiorcy nie inwestują tam, gdzie nie da się przewidzieć reguł gry w horyzoncie 5-10 lat. Państwo, które co chwila zmienia logikę systemu, samo sobie wystawia świadectwo i każe płacić obywatelom premię za niepewność. Po drugie, polski kapitał. Duże korporacje, zwłaszcza międzynarodowe, mają działy prawne i podatkowe, które przełkną każdą nową zawiłość. Nie mają ich rodziny budujące firmy od zera. Każdy dodatkowy obowiązek dowodowy, każde domniemanie nadużycia z definicji, każde ograniczenie elastycznego zarządzania majątkiem uderza przede wszystkim w małe i średnie biznesy. Efekt? Coraz mniej reinwestycji z polskich zysków, coraz więcej decyzji o lokowaniu oszczędności poza krajem. Po trzecie, akumulacja rodzinnego kapitału. Państwo deklaruje, że chce silnej klasy średniej i sukcesji międzypokoleniowej, a jednocześnie wprowadza rozwiązania, które karzą długi horyzont, utrudniają uporządkowanie aktywów po spadku, chorobie, rozwodzie, analizują konserwatywne finansowanie długiem wewnątrz rodziny, traktują najem i zarządzanie majątkiem jak potencjalną patologię. To nie jest walka z nadużyciem. To sygnał nieufności wobec uczciwych. Konsekwencje są przewidywalne: wyższa premia za ryzyko i droższy kredyt dla polskich firm, mniejsza skłonność do reinwestowania zysków w kraju, ucieczka oszczędności w bezpieczne struktury i jurysdykcje, spadek produktywności i brak krajowych czempionów zdolnych konkurować za granicą. Nie bronimy schematów agresywnych, ale prawo nie może być pisane, jakby każdy obywatel był przestępcą. Zamiast kolejnej fali niepewności proponujemy cztery zasady naprawcze: stabilność i przewidywalność, dłuższe vacatio legis, zakaz istotnych zmian podatkowych w trakcie roku obowiązywania, ocena skutków po 3 latach, proporcjonalność i jej prostota, jasne definicje i wąskie precyzyjne normy antynadużyciowe zamiast ogólnych klauzul działających na wszelki wypadek, neutralność wobec rodzinnej sukcesji, ochrona standardowych operacji porządkowania majątku i finansowania wewnętrznego (Dzwonek) z wyłączeniem wszystkich obejść. Jeśli naprawdę chcemy budować polski kapitał i wzmacniać klasę średnią, potrzebujemy prawa, które nagradza długi horyzont, a nie go penalizuje. Dziękuję.
Posiedzenie nr 43 w dniu 15-10-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Na stronie Ministerstwa Finansów znajduje się tabela pokazująca, ile realnie podatku CIT płacą w Polsce duże firmy, czyli te z obrotami powyżej 50 mln euro. Jak to jest możliwe, że część z nich nie płaci podatku prawie w ogóle, a inne płacą go w wysokości poniżej 1% przychodów? Czy ministerstwo planuje wreszcie uszczelnienie systemu CIT, zanim sięgnie po domiar wobec tych, którzy jeszcze płacą? Czy Ministerstwo Finansów wyliczyło, jakie byłyby wpływy budżetowe z podatku CIT w wysokości 20 czy 30% dla dużych, największych firm z obrotami powyżej 50 mln euro, a nie tylko dla banków? Czy nie byłoby to sprawiedliwe, zgodne z konstytucją i dużo bardziej korzystne dla budżetu? (Oklaski)







