Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)
Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! To, nad czym dzisiaj procedujemy, nie jest żadną reformą, żadnym usprawnieniem. To jest polityczna operacja przykrywkowa, której jedynym realnym skutkiem będzie osłabienie państwa i rozbrojenie Polski w obszarze walki z korupcją. Likwidujecie CBA nie dlatego, że działało źle, lecz dlatego, że działało zbyt dobrze. Czy naprawdę mam uwierzyć, że to przypadek, iż rząd kasuje jedyną służbę stworzoną do ścigania korupcji, gdy ciągle żywe są sprawy takich ludzi jak Sławomir Nowak, Roman Giertych, Stanisław Gawłowski, Włodzimierz Karpiński? Czy to ma być zemsta na instytucji, która odważyła się dotknąć ludzi wpływowych, uwikłanych w układy i polityczne patronaty?
Zadajmy to pytanie wprost: Dlaczego tak bardzo boicie się służby, która mogła zapukać do gabinetu wysoko postawionych polityków? Ten projekt pokazuje, że zamiast wzmacniać państwo, uśmiechnięty rząd chce, aby najbardziej wrażliwe operacje antykorupcyjne były prowadzone nie przez niezależną służbę, ale przez struktury podporządkowane rządowi. Zamiast chronić państwo przed korupcją, chcecie chronić siebie przed niewygodnymi kontrolami. Zamiast wzmacniać mechanizmy przejrzystości, wprowadzacie niejawność, możliwość blokowania informacji i uznaniowość. To jest cofanie państwa o 20 lat do czasów, gdy układ decydował, a nie prawo.
I jeszcze jedno. Podobna operacja, próba likwidacji wyspecjalizowanej służby antykorupcyjnej miała miejsce kilka miesięcy temu na Ukrainie. Tam społeczeństwo na to się nie zgodziło i w ostatnich dniach okazało się, jak wielka korupcja miała być przykryta. Ciekawe, czy i wy chcecie podobne świństwa przykrywać. Dlatego mówię to jasno. Ten projekt nie jest ustawą o państwie. To jest ustawa o ochronie polityków. Nie jest to troska o obywateli. To jest troska o wpływy i bezkarność własnych środowisk.
Drodzy Polacy! Ten projekt trzeba nazwać po imieniu. To likwidacja narzędzia kontroli po to, by nikt nie kontrolował rządzących, i dlatego stanowczo trzeba mu się przeciwstawić. Dlatego zgłaszam wniosek o odrzucanie tego projektu w pierwszym czytaniu.
Na koniec zapytam: Dlaczego do tej pory uśmiechnięta koalicja nie spełniła obietnicy wyborczej, czyli ujawnienia pełnej listy osób podsłuchiwanych? Jest to konkret nr 65 na 100 dni. Minęło 708 dni. Powtórzę: 708 dni. A mieli państwo ujawnić tę listę w 100. Czego się boicie? Dziękuję. (Oklaski)
« Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Dzień dobry. Pani Marszałek! Jednak muszę się odnieść do słów pani poseł Kozłowskiej, która mówi o tym, że tutaj nie ma opozycji. Wicemarszałek Dorota Niedziela: Traci pan czas na pytanie. Poseł Jarosław Sachajko: Chciałem zwrócić uwagę, że liczba posłów opozycji i koalicji jest właściwie identyczna - po cztery osoby, szanowni państwo. Więc po co takie przytyki robić po nocy? (Poseł Witold Tumanowicz: Dokładnie tak.) Wicemarszałek Dorota Niedziela: Z panem pięć. Poseł Jarosław Sachajko: Chciałem zapytać: Czy MSWiA analizowało ryzyko, że przy tak dużej liczbie wniosków organy emerytalne zostaną sparaliżowane i nie dotrzymają ustawowych terminów? Oraz czy projekt w jakikolwiek sposób wpłynie na przyszłą konstrukcję systemu emerytalnego służb czy jest to jedynie naprawienie przeszłych błędów? Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Projekt, który dziś rozpatrujemy, zasługuje na ocenę pozytywną, ponieważ wreszcie naprawia niesprawiedliwości wobec funkcjonariuszy szeroko rozumianych służb mundurowych i ich rodzin oraz funkcjonariuszy cywilnych, którzy w przeszłości wykonywali te same zadania. To jest jedna z tych ustaw, które nie tworzą nowych problemów, tylko rozwiązują te, które narastały latami. Przede wszystkim projekt przywraca funkcjonariuszom elementarną sprawiedliwość. Wielu z nich przez lata wykonywało obowiązki mające charakter typowej służby mundurowej, często w warunkach wysokiej odpowiedzialności i ryzyka, ale formalnie nie byli traktowani jak funkcjonariusze. W efekcie ogromne okresy ich pracy, choć realnie służbowe, nie były uwzględniane w wysłudze emerytalnej. Ta ustawa ten absurd prostuje. Ludzie, którzy faktycznie służyli państwu, wreszcie będą traktowani tak, jak na to zasługują. Równie ważne jest to, że projekt porządkuje cały bałagan prawny powstały po reformie KAS. Dotychczas różne okresy pracy w KAS, izbach celnych w administracji przed reformą i po niej były interpretowane inaczej w zależności od urzędu, a czasem nawet od urzędnika. Teraz funkcjonariusze zyskają jasność, przewidywalność i jednolite zasady. Na uwagę zasługuje też przyspieszenie procedur. Wieloletnie oczekiwanie na przeliczenie świadczeń było zmorą tego systemu. Projekt wreszcie wymusza tempo działania i zapewnia, że funkcjonariusze nie będą latami czekać na decyzję. I wreszcie proponowane rozwiązania wzmacniające motywacyjnie całą formację. Umożliwienie uzyskania lub podwyższenia świadczeń motywacyjnych daje impuls do pozostawania w służbie i przeciwdziałania odpływowi doświadczonych kadr, co w obecnej sytuacji kadrowej KAS jest szczególnie istotne. Podsumowując, to jest ustawa naprawiająca realne krzywdy, porządkująca system i wzmacniająca służbę. W tym zakresie kierunek oceniam pozytywnie i deklaruję poparcie. Dziękuję.
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałem zapytać, jaką liczbę dzieci rocznie rząd przewiduje objąć finansowaniem z nowego subfunduszu chorób rzadkich oraz czy ministerstwo przewiduje możliwość waloryzacji pieniędzy na tym subfunduszu dla dzieci. Dziękuję.
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przed nami projekt, który mimo zastrzeżeń niesie realne, namacalne korzyści dla pacjentów i modernizacji systemu ochrony zdrowia. Chcę podkreślić najważniejsze elementy, które zasługują na ocenę pozytywną. Wyodrębnienie subfunduszu chorób rzadkich u dzieci to krok, na który od lat czekali lekarze, rodziny i organizacje pacjenckie. Wreszcie pojawia się finansowanie najdroższych terapii, w tym terapii genowych, które mogą uratować życie dzieciom dotąd będącym poza systemem. Ten instrument może realnie zmienić ich rokowania. Dodatkowo ustawa umożliwia elastyczne finansowanie innowacji i cyfryzacji. Uporządkowanie zasad przekazywania środków na systemy informacyjne przełoży się na bezpieczeństwo danych, efektywność diagnostyki i lepszą koordynację leczenia. Kolejna dobra propozycja to czasowe zniesienie ograniczeń finansowych dla NFZ na lata 2025-2029. Pozwoli to elastycznie reagować na rosnące koszty świadczeń i potrzeby szpitali. W wielu miejscach jest to jedyny sposób, by utrzymać płynność i ciągłość leczenia. Reasumując, projekt zawiera konkretne, praktyczne rozwiązania, które mogą poprawić dostępność terapii, wzmocnić infrastrukturę i zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja chciałem zadać trzy pytania. Dlaczego rząd proponuje rozwiązania, które de facto oddają ministrowi pełną kontrolę nad NCBR-em, nad dyrektorem, zastępcami, radą i procedurami, skoro NCBR miał być instytucją niezależną i ekspercką, a nie polityczną? Czy analizowano ryzyko, że masowe wygaszenia funkcji mogą doprowadzić do paraliżu instytutów badawczych realizujących projekty wojskowe, energetyczne czy infrastrukturalne? Skoro minister może powołać członków Rady NCBR-u, wszystkich członków, w sytuacji braku zgłoszeń zewnętrznych, to jaką realną kontrolę społeczną i ekspercką ma zapewnić rada powołana przez ministra? Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt ustawy o zmianie ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz szeregu innych ustaw nie jest korektą ani usprawnieniem, nie jest reformą. To jest całościowa operacja przejęcia instytucji naukowych, badawczych i strategicznych przez władzę polityczną z wykorzystaniem przepisów, które dają ministrowi pełnię kontroli nad całym systemem badań, kadrą, finansowaniem i strukturą instytucji. Wszystkie te rozwiązania znajdują się wprost w treści dokumentów. W projektowanej ustawie ustanawia się ministra jedynym podmiotem, który nadaje statut NCBR-owi, powołuje i odwołuje dyrektora oraz wszystkich zastępców, obsadza połowę rady i może obsadzić całą, jeżeli środowiska nie zgłoszą kandydatów, decyduje o wynagrodzeniach kierownictwa, obsadza wszystkie instytucje i komórki, których funkcje wygasają z mocy prawa. To jest pełna centralizacja, która czyni ministra jedyną realną władzą naukową w Polsce. NCBR z instytucji eksperckiej staje się prolongacją gabinetu politycznego. W projekcie ustawy znajdują się przepisy pozwalające natychmiastowo wygasić funkcje dyrektorów i zastępców instytutów badawczych, kierownictwa sieci Łukasiewicz, członków rady NCBR. Wystarczy, że osoba nie złoży oświadczenia w terminie 14 dni, nie spełni jednego z nowych kryteriów, a funkcja wygasa automatycznie. To przepis stworzony nie do reformowania, lecz do natychmiastowego wyzerowania instytucji. To jest narzędzie politycznego przejęcia opisane literalnie w treści dokumentu. Projekt wprowadza mechanizm, w którym minister wskazuje połowę członków rady, a jeżeli środowiska naukowe nie zgłoszą kandydatów, minister wskazuje pozostałych. To oznacza, że minister może w praktyce wybrać całość składu. Nie ma mowy o równowadze, autonomii czy reprezentacji środowisk. To jest fikcja konkursów i fikcja niezależności. Art. 13 ust. 1 wprost stwierdza, że z dniem wejścia w życie ustawy wygasają umowy o zarządzanie z prezesem i wiceprezesami oraz dyrektorami instytutów sieci. To oznacza, że cała kadra kierownicza sieci Łukasiewicz zostaje jednego dnia pozbawiona funkcji, a następnie minister i prezes mogą powoływać nowe osoby według własnego uznania. To nie jest reforma, to jest masowa wymiana kadr z powodów politycznych. Projekt pozwala przeznaczyć dotacje w trudnej sytuacji bez definicji trudnej sytuacji, bez limitów, bez mechanizmów antynadużyciowych. To tworzy przestrzeń do finansowania wybranych instytutów z klucza politycznego. Ten projekt to monopolizacja nauki, polityczna kontrola nad badaniami, narzędzie do natychmiastowego czyszczenia kadr, przejęcie instytucji państwowych metodą wygaśnięcia z mocy prawa, ryzyko chaosu organizacyjnego w instytucjach (Dzwonek) kluczowych dla bezpieczeństwa państwa. (Głos z sali: Nieprawda.) (Głos z sali: Gdzie pan to wyczytał?) Dlatego ten projekt zasługuje na odrzucenie. Dziękuję. (Oklaski) (Poseł Adrian Witczak: Kurs czytania ze zrozumieniem dla posłów.)
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, bardzo się cieszę, że obecnemu rządowi udało się wynegocjować, żebyśmy przez rok nie przyjmowali migrantów. I tak podejrzewam, że wiele państw nie będzie przyjmowało migrantów, ponieważ niedługo są wybory w wielu państwach i to jest realny strach Komisji Europejskiej przed zmianami rządów. Jak państwu idą negocjacje - państwu szeroko rozumianym jako rząd, a nie pan minister - widać po Mercosurze, jak państwo jako rząd są totalnie nieskuteczni. A tu się okazuje, że nawet panu europosłowi Hetmanowi nie wyszło skierowanie do TSUE umowy z Mercosurem. Mówił pan, że głosowali państwo przeciw. Tak, głosowali państwo jako rząd przeciw, wtedy kiedy państwa głos nic nie znaczył. Ale kiedy państwo mieli okazję zablokować przyjęcie paktu migracyjnego, to wtedy pani wiceminister była już za. Czyli wtedy (Dzwonek), kiedy państwo mogli realnie coś zrobić, to nie zrobili, a wtedy, kiedy nasz głos już się nie liczył, państwo byli przeciw. Dziękuję. (Oklaski)







