Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 45 w dniu 21-11-2025 (4. dzień obrad)
Panie Marszałku! Pani Minister! Chciałbym zapytać, dlaczego rząd porzucił obywatelski projekt ustawy o asystencji, ten, którego przyjęcie w niezmienionym kształcie było jedną z głównych obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej. Co stało się z deklaracją przyjęcia ustawy w pierwszych 100 dniach, skoro minęło 709? Kto podjął decyzję, by zastąpić prosty model: nic o nas bez nas, konstrukcją, która oddaje kontrolę urzędnikom, a osobom z niepełnosprawnościami odbiera realny wpływ na wybór asystenta? Dziękuję.
Posiedzenie nr 45 w dniu 21-11-2025 (4. dzień obrad)Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Dzisiejsza debata powinna być świętem środowisk osób z niepełnosprawnościami. Powinno być to spełnienie obietnicy, którą Koalicja Obywatelska składała na licznych przedwyborczych konferencjach, iż przyjmą państwo ustawę o asystencji osobistej, tak jak wypracowały to środowiska społeczne w pierwszych 100 dniach nowego rządu. Przypomnę: konkret nr 40. A co mamy? Minęło nie 100, a 709 dni. Rząd, zamiast przedstawić obiecaną ustawę obywatelską, przynosi do Sejmu politycznego potworka, który z tamtym projektem ma niewiele wspólnego. Co więcej, uderza w samą ideę niezależnego życia i traktuje osoby z niepełnosprawnościami jak petentów systemu, a nie podmiot, który ma decydować o własnym życiu. Panie i Panowie Posłowie! Ta ustawa jest zdradą środowisk, dzięki którym rząd wygrał wybory. To te środowiska protestowały, pisały projekty, konsultowały modele, przygotowywały obywatelską ustawę zgodną z konwencją ONZ. I to im obecna koalicja obiecała: wasz projekt przyjmiemy, wasz głos będzie ważny i decydujący. I co dostali? Zamiast prostego, podmiotowego systemu, w którym osoba sama wybiera asystenta i decyduje o swoich potrzebach, rząd proponuje biurokratyczny, upartyjniony, scentralizowany mechanizm, w którym kluczową rolę grają urzędnicy, formularze, oceny funkcjonalne, wywiady i rejestry. Zamiast niezależności - kontrola, zamiast elastyczności - sztywne procedury, zamiast wolności - papierologia. To jest ustawa napisana tak, jakby priorytetem było nie wsparcie osób niepełnosprawnych, ale wygoda administracji. Jakby ważniejszy był system, a nie człowiek. Jakby rząd zapomniał, komu zawdzięcza zwycięstwo wyborcze. A może nie zapomniał, może motto, które najlepiej opisuje tę władzę, brzmiące: ˝Cóż szkodzi obiecać?˝, ponownie wzięło górę? Bo obiecano podmiotowość - jest centralizacja. Obiecano prosty system, a jest labirynt biurokratyczny. Obiecano godność, a jest podejście z minionej epoki: przyjdź, napisz podanie, urzędnik zdecyduje, poczekaj. Obiecano asystencję, a dodano nadzór wojewódzkim zespołom, które już dzisiaj toną w pracy i generują kolejki. Oczywiście lepsze takie rozwiązanie niż żadne. Lepiej, że państwo przedstawiają tę ustawę po 709 dniach niż wcale. Tylko dlaczego, pomimo już 2 lat rządzenia, potrzebują państwo jeszcze 14 miesięcy do wypracowania systemu? To może realnie oznaczać, że ustawa wejdzie dopiero za 2 lata. Mam jednak nadzieję, że w toku prac w komisji projekt maksymalnie zbliży się do obywatelskiego, jak również system ruszy znacznie szybciej niż na kilka miesięcy (Dzwonek) przed wyborami w 2027 r. Dziękuję. (Oklaski) (Głos z sali: Brawo!) « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałem zapytać pana ministra, dlaczego rząd nie przedstawił Sejmowi ani jednego punktu realnej strategii blokowania centralizacji Unii Europejskiej, choć Komisja i Parlament są kierowane głównie przez frakcje Europejskiej Partii Ludowej, do której należą Platforma Obywatelska i PSL. Istnieje niebezpieczeństwo odebrania nam kompetencji w 65 obszarach. Czy strategią uśmiechniętej koalicji jest to samo, co było przy pakcie migracyjnym i Mercosurze, że czekają państwo do ostatniej chwili, a później mówią: no już się nie da nic zrobić? Dlaczego projekt uchwały nie zawiera ani jednego zapisu odnośnie do obrony polskich interesów w negocjacjach dotyczących budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034, mimo że w tych propozycjach Polska ma zapłacić wyższą składkę, ma dojść do powstania nowych podatków unijnych, a środki na politykę spójności mają (Dzwonek) zostać ograniczone. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 45 w dniu 21-11-2025 (4. dzień obrad)Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedstawiony projekt uchwały to dokument absolutnie pozorny, wręcz obraźliwy dla polskiego parlamentu. Było dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Rząd uśmiechniętej koalicji z zadowoleniem przyjmuje informację o naszej prezydencji. Nie ma tam ani jednego słowa o tym, jak ta prezydencja realnie chroniła polski interes narodowy. To jest uchwała, w której nie ma ani jednego słowa o najważniejszym wyzwaniu: gwałtownej centralizacji Unii Europejskiej, która już dziś realnie grozi marginalizacją Polski. I tu jest sedno problemu. Platforma Obywatelska i PSL od lat należą do frakcji rządzącej w Unii Europejskiej - do Europejskiej Partii Ludowej. Nie są w tej sprawie bezstronnymi obserwatorami. To frakcja Europejskiej Partii Ludowej kieruje Komisją Europejską. EPL kieruje również najważniejszą grupą w Parlamencie Europejskim. To właśnie pod rządami tej grupy powstał najbardziej niebezpieczny projekt przebudowy Unii od czasów traktatu lizbońskiego. Chodzi o odebranie państwom członkowskim prawa weta w 65 obszarach, przeniesienie na poziom Unii Europejskiej kompetencji w zakresie polityki zagranicznej, migracji, zdrowia, edukacji, środowiska i energetyki oraz stworzenie faktycznej federacji rządzonej przez Berlin i Paryż. Do tego dochodzi projekt nowego budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034, stworzony pod kontrolą tej samej frakcji politycznej. Ten projekt oznacza dla Polski wielomiliardowe podwyżki składki, nowe unijne podatki nakładane bezpośrednio na obywateli i firmy, obcięcie środków na politykę spójności i likwidację realnego wpływu państw średnich, takich jak Polska. Najbardziej jednak niebezpieczny jest pomysł na warunkowość przekazywania Polsce należnych środków. Będzie to zależało od tej mitycznej praworządności. Już wiemy, jak to działa. Przetestowano to na Polsce przy okazji środków z KPO. Jeżeli konkretny rząd nie będzie pasował Komisji Europejskiej, to pieniędzy nie otrzyma. Zamiast poważnej dyskusji o tym, jak nie dopuścić do geopolitycznej degradacji Polski, otrzymujemy projekt uchwały, który w praktyce ma tylko jeden cel: dać polityczne alibi rządowi i jego europejskim kolegom, pokazać, że wszystko jest w porządku. A nie jest w porządku. Bezobjawowa prezydencja Polski w Radzie Unii Europejskiej odbywała się w momencie, w którym w Brukseli na stole leży plan przebudowy całej Unii, i to w kierunku całkowicie sprzecznym z polskim interesem. Rząd nawet nie próbuje postawić tamy. Nie ma sprzeciwu wobec centralizacji, nie ma strategii blokowania zmian traktatowych, nie ma aktywnego szukania sojuszy wśród państw sceptycznych wobec federalizacji Unii Europejskiej. Nie podjęto nawet zwykłej próby pokazania, że Polska ma własną wizję i ma sojuszników, aby zablokować to szaleństwo proponowane w Unii. To jest najważniejszy zarzut wobec tej uchwały, ona akceptuje milczenie rządu tam, gdzie Polska powinna krzyczeć. Panie i Panowie Posłowie! Jeżeli będziemy udawać, że nic się nie dzieje, to za kilka lat obudzimy się w Unii, w której Polska będzie już nie państwem realnie współdecydującym, lecz administrowanym województwem europejskiej federacji. A to właśnie frakcje polityczne Koalicji Obywatelskiej i PSL-u są dziś współodpowiedzialne za kierunek, w którym Unia zmierza. Cieszycie się z kolorowych paciorków, o których tu przed chwilą mówili poprzednicy, a w tym samym czasie Polska traci podmiotowość, czyli realny wpływ na to, co będzie działo się w Unii. Dlatego stanowczo sprzeciwiam się przyjęciu tej uchwały w obecnym kształcie. Sejm powinien rozmawiać o jednym: jak nie dopuścić do marginalizacji Polski w Europie, a nie o tym, jak zapewnić rządowi symboliczne poklepywanie po plecach. W związku z powyższym składam wniosek o odrzucenie tej informacji w pierwszym czytaniu. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 45 w dniu 21-11-2025 (4. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! 2 dni temu Rosja dokonała haniebnej dewastacji polskiego cmentarza wojennego w Katyniu. Usunięto płaskorzeźby Orderu Virtuti Militari i Krzyż Kampanii Wrześniowej. To jest atak na polską pamięć, historię i honor. Najpierw wymordowali naszych oficerów, potem przez pół wieku kłamali, że to nie oni, a dziś profanują miejsca ich spoczynku. To jest moralny poziom państwa bandyckiego. Wnoszę o przerwę i informację premiera, jakie natychmiastowe działania zamierza podjąć wobec symboli rosyjskiej dominacji w Polsce, w tym wobec najbardziej widocznego z nich, Pałacu Kultury i Nauki, który od 70 lat góruje nad Warszawą jako monumentalny pomnik podległości wobec Związku Sowieckiego. Panie Premierze! Proszę pokazać Polakom, czy macie odwagę bronić polskiej pamięci i godności, czy dalej będziecie za wszystko obwiniać prezydenta i opozycję. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Pani Marszałek! Państwo Ministrowie! Tak jak mówiłem, oczywiście popieram ten projekt ustawy, bo bezpieczeństwo oraz wiarygodność państwa są bezcenne, aczkolwiek rząd twierdzi, że centralizacja nie zwiększy kosztów dla obywateli. I jest to dziwne, bo skoro likwiduje się konkurencję i wprowadza monopol, to zwykle jednak ceny rosną. Bardzo bym prosił o odpowiedź na piśmie, bo po 13 godzinach pracy i z powodu konieczności przygotowania się do jutrzejszego dnia muszę opuścić Wysoką Izbę. Dziękuję.
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Pani Marszałek! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Projekt, który dziś rozpatrujemy, dotyczy fundamentów bezpieczeństwa państwa. Dokumenty publiczne są nie tylko nośnikiem danych, są gwarancją naszej tożsamości, wiarygodności administracji i odporności państwa na działania wrogich służb. Dlatego chcę jasno powiedzieć, że kierunek tej ustawy oceniam bardzo pozytywnie. Mamy dziś do czynienia z zupełnie inną rzeczywistością niż dekadę temu. Zagrożenia hybrydowe nie są już teoretycznym scenariuszem. To codzienność, w której przeciwnicy Polski próbują generować fałszywe tożsamości, przenikać przez systemy administracyjne i destabilizować państwo metodami trudnymi do uchwycenia, ale niezwykle groźnymi. Państwo jako producent dokumentów to nie archaizm, to europejski standard. Takie rozwiązania funkcjonują w Niemczech, we Francji czy w Hiszpanii. To nie jest pomysł na centralizację dla centralizacji, ale naturalny etap budowy odporności państwa, tak aby administracja mogła działać również w warunkach kryzysowych. Dzięki tej ustawie proces produkcji dokumentów będzie stabilny, przewidywalny i odporny na zewnętrzne zakłócenia. Oznacza to większe bezpieczeństwo obywateli, mniejsze ryzyko wycieków czy nadużyć oraz większą kontrolę nad technologiami, które w coraz większym stopniu decydują o tym, kim jesteśmy w systemach krajowych i międzynarodowych. Warto podkreślić także wymiar międzynarodowy. Państwo, które dba o bezpieczeństwo dokumentów, buduje swoją wiarygodność w relacjach z partnerami: Unią Europejską oraz strefą Schengen. W świecie, w którym fałszywy paszport czy dowód potrafią otworzyć drogę do poważnych zagrożeń, Polska wysyła jasny sygnał, że traktujemy ten obszar poważnie i nowocześnie. Ten projekt wzmacnia administrację, porządkuje zasady i daje państwu narzędzia adekwatne do współczesnych wyzwań. Dlatego w pełni popieram kierunek zmian i oceniam ustawę pozytywnie. Dziękuję. (Oklaski) « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! (Poseł Konrad Frysztak: Zapomniał powiedzieć, że przez 4 godziny z Dawtoną rozmawiał.) Wicemarszałek Dorota Niedziela: Panie pośle, ja rozumiem, ale pan już był zapisany do głosu. Debatę prowadzi się z mównicy, na pewno nie w formie pokrzykiwania z sali. Zapraszam pana posła... (Poseł Konrad Frysztak: Ja w ogóle nie krzyczę.) Życzę panu, żeby kiedyś pan siedział tutaj. Będzie pan wtedy wiedział, jak to bardzo przeszkadza. (Poseł Konrad Frysztak: Bardzo dziękuję. Przyjmuję to jako dobrą monetę.) Bardzo proszę, pan poseł Sachajko. Poseł Jarosław Sachajko: Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Panowie ministrowie, jeżeli nie uda się panom odpowiedzieć dzisiaj tutaj na te pytania, to uprzejmie proszę o odpowiedź na piśmie. Czy likwidacja CBA jest reakcją na działania tej służby wobec polityków i osób związanych z obecnym obozem władzy, takich jak Sławomir Nowak, Roman Giertych, Sławomir Gawłowski czy Włodzimierz Karpiński? Czego się obecna władza boi, że likwiduje CBA? Czy czasem nie ma tu drugiego dna, tak jak w przypadku Ukrainy? Oraz kiedy spełnią państwo konkret nr 65 ze 100 konkretów na 100 dni? Przypomnę, że dni minęło 708. Obiecali państwo ujawnienie pełnej listy osób nielegalnie podsłuchiwanych. Czy Polacy mają rozumieć, że takich osób nie było? Motto uśmiechniętej koalicji brzmi: Cóż szkodzi obiecać? Może dalej jest ono w użyciu? Dziękuję. (Poseł Konrad Frysztak: Jak się nie ma napisanego, to gorzej idzie.)







