deklaracja dostepności     wartości domyślne       wielkość czcionki -> mniejsza czcionka     większa czcionka       wysoki kontrast -> wysoki kontrast     wysoki kontrast     wysoki kontrast

Działalność poselska

Wystąpienia sejmowe

  Posiedzenie nr 46 w dniu 03-12-2025 (1. dzień obrad)

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mamy dziś przed sobą projekt, który w mojej ocenie wzmacnia pozycję poszkodowanych i ubezpieczonych w starciu z wielkimi instytucjami finansowymi. To jest krok w stronę bardziej uczciwych, przejrzystych zasad. Sednem tej regulacji jest przywrócenie elementarnej równowagi. Do tej pory zbyt często mieliśmy do czynienia z fikcją doręczeń. Zakład ubezpieczeń wrzucał decyzję do panelu klienta, wysyłał mail, o którym adresat nigdy się nie dowiedział, a bieg przedawnienia sobie leciał. Dla człowieka, który po wypadku, chorobie czy klęsce żywiołowej walczył z codziennością, to był często wyrok. Dowiadywał się po czasie, że przecież został poinformowany, bo gdzieś na serwerze leżał dokument, którego nikt realnie nie przeczytał. Ten projekt tę fikcję kończy. Wprowadza prostą zasadę: decyzje, odmowy, informacje o przedawnieniu i wszelkie kluczowe oświadczenia muszą być co do zasady przekazywane na piśmie, a forma elektroniczna może być stosowana dopiero wtedy, gdy uprawniony wyraźnie na to się zgodzi. To jest szczególnie ważne dla osób starszych, cyfrowo wykluczonych i mieszkańców mniejszych miejscowości, którzy nie żyją w świecie aplikacji i e-paneli, tylko w świecie papieru i tradycyjnych korespondencji. Projekt porządkuje też kwestię biegu przedawnienia i trwałego nośnika. Wyraźnie określa, kiedy oświadczenie ubezpieczyciela uważa się za doręczone, jakie wymogi musi spełnić forma elektroniczna, jak mamy rozumieć trwały nośnik. Przenosi punkt ciężkości z zakładu ubezpieczeń na przejrzystość dla obywatela. Zamiast dyskusji, czy mail wpadł do spamu, czy klient w ogóle wiedział, że ma konto w jakimś panelu, mamy jasne, czytelne reguły. To ogranicza pole do nadużyć i sporów. Bardzo ważnym elementem jest też wzmocnienie prawa do sądu. Dla wielu ludzi decyzja ubezpieczyciela brzmi jak wyrok ostateczny: odmówiono - koniec sprawy. Projekt przewiduje obowiązek zamieszczania w odmowie jasnego, zrozumiałego pouczenia o możliwości dochodzenia roszczeń przed sądem. To może wydawać się formalnością, ale dla kogoś, kto pierwszy raz ma do czynienia z takim sporem, to sygnał, że nie jest bezradny, ma narzędzie, żeby się obronić. Państwo przypomina obywatelowi, że stoi po jego stronie, a nie wyłącznie po stronie silnego podmiotu. Doceniam również to, że projekt niejako sprząta szerzej. Nie dotyka tylko jednego przepisu, ale harmonizuje rozwiązania w kilku ustawach: w Kodeksie cywilnym, w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, w ustawie o działalności ubezpieczeniowej. To zmniejsza ryzyko, że za pół roku znów będziemy łatać kolejną lukę, bo coś zostało pominięte. Wysoka Izbo! Ten projekt jest rzadkim przykładem regulacji, która realnie wzmacnia pozycję słabszego w starciu z silniejszym, zwykłego obywatela w starciu z dużym zakładem ubezpieczeniowym. Porządkuje rynek, uczy odpowiedzialności po stronie instytucji, nie uderzając w podstawy systemu. Dlatego w imieniu koła wyrażam pozytywne stanowisko wobec tego projektu ustawy i deklaruję gotowość do dalszej pracy. Dziękuję. (Oklaski)

więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 46 w dniu 03-12-2025 (1. dzień obrad)

Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Rządząca koalicja lubi mówić o odpowiedzialnych finansach publicznych. Spójrzmy więc na liczby z Ministerstwa Finansów, a nie na propagandę. Na koniec 2024 r. państwowy dług publiczny, czyli zadłużenie całego sektora finansów publicznych, wynosił ok. 1,6 bln zł. Według szacunków na koniec 2025 r. dług przekroczy 2 bln zł. Równocześnie w uzasadnieniu do budżetu na 2026 r. rząd przyznaje, że według unijnej definicji długu sektora instytucji rządowych i samorządowych dług ma dojść do 60,4% PKB w 2025 r. i aż do 66,8% PKB w 2026 r. To nie jest stabilizacja długu. To jest wprowadzenie Polski w trwałą spiralę zadłużenia, zbliżającą nas do poziomów, które jeszcze kilka lat temu traktowalibyśmy jako nierealistyczny scenariusz grecki. A teraz druga strona tego samego medalu. Jak ta władza radzi sobie z dochodami? Ministerstwo Finansów informuje, że luka VAT w 2024 r. to ok. 6,9% potencjalnych wpływów, co oznacza ok. 21 mld zł utraconych dochodów. Jeżeli przyjmiemy, że w 2025 r. luka utrzyma się na zbliżonym poziomie, to z samego VAT-u ta koalicja wypuszcza z budżetu kolejne 25 mld zł. Najwyższa Izba Kontroli i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców pokazują, że luka w CIT to ok. 30 mld zł rocznie. Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych szacuje, że szara strefa w 2025 r. to ok. 18,1% PKB, czyli o 144 mld zł mniej wpływów do budżetu. Konserwatywnie licząc, łączne oficjalne dane Ministerstwa Finansów o luce VAT, szacunki NIK o luce CIT i szara strefa w 2025 r. dają łącznie ok. 200 mld zł mniej w budżecie. To już nie jest zwykła nieudolność. To wygląda jak polityka państwa, które nagradza cwaniactwo, a karze uczciwość. Powtarza się scenariusz znany z poprzednich rządów Platformy Obywatelskiej. Czy to tylko niekompetencja, czy świadome działanie, zadłużanie państwa, by spłacać różnego rodzaju partyjniackie przyrzeczenia, zadłużając Polaków na pokolenia? W zakresie rolnictwa budżet na 2026 r. to nie jest budżet dla polskiej wsi. To jest budżet odwrotu, cięć i złamanych obietnic przykryty propagandową papką o priorytecie rolnictwa. Według danych rządowych i analiz budżetowych na rolnictwo, rozwój wsi, KRUS i środki unijne ma być przeznaczone w 2026 r. ok. 76 mld zł, czyli o 9 mld mniej niż w 2025 r. Powtarzam, w czasie najpoważniejszego kryzysu cenowego i hodowlanego od lat rząd tnie budżet na rolnictwo o 9 mld, czyli realnie o 13%. Jednocześnie cały budżet państwa rośnie do rekordowych 918 mld zł wydatków. Nigdy jeszcze państwo nie wydawało tak dużo. Pieniądze są, tylko nie na rolnictwo. Mówią: nie ma pieniędzy, są ważniejsze wydatki. Ważniejsze wydatki niż bezpieczeństwo Polaków? Koalicja 13 grudnia obiecywała przed wyborami ochronę polskiego rolnictwa przed zalewem produktów z państw trzecich. A co mamy? Nowa umowa handlowa Unii Europejskiej z Ukrainą oznacza nowe kontyngenty bezcłowe, jeśli chodzi o wrażliwe towary: zboża, cukier, drób, jaja, miód. Sam rząd przyznaje, że Polska zgodziła się na system kontyngentów, a premier Ukrainy chwali się, że zachowali wolny handel i zwiększyli kontyngenty. Minister rolnictwa publicznie mówi, że nie można wykluczyć zniesienia embarga na zboże z Ukrainy w 2026 r. Czyli tu, w kraju, rolnikom mówi się: embargo będzie, bronimy naszego rolnictwa, a w rozmowach medialnych pada: nie można takiego rozwiązania wykluczyć. Jeszcze jedno. Ograniczenie monitoringu, systemu SENT na granicy. W sytuacji gdy w 2022 r. jednym z głównych postulatów rolników było uszczelnienie kontroli na granicach z Ukrainą, rząd rezygnuje teraz z części związanych z kontrolą. To nie jest przypadek. To jest świadoma decyzja polityczna, by polski rynek był bardziej otwarty, a rolnik - bardziej bezbronny. Spójrzmy na liczby, nie na slogany. W 2023 r. cena pszenicy spadła do ok. 1 tys. zł, więc ówczesny rząd zdecydował się na ponad 3 mld dopłat. Dziś, przy żniwach w 2025 r., wróciliśmy do poziomu cen zbóż sprzed 20 lat - ok. 650 zł. A rząd mówi, że dopłat nie będzie, bo rolnictwo podlega gospodarce rynkowej. Dziwne, że teraz się dowiedzieliście. Wy tak poważnie? Koszty produkcji idą w górę, ceny skupu lecą w dół, a rząd w tym samym momencie tnie budżet na rolnictwo o 9 mld zł. To jest otwarte przyznanie, że polskie państwo ma pieniądze na wszystko, tylko nie na ratowanie producentów żywności. Obiecaliście odbudowę trzody chlewnej. Tymczasem według GUS na początku ubiegłego roku pogłowie świń spadło do ok. 9 mln sztuk, czyli jest o 7% mniejsze niż w roku poprzednim. Mamy mniej trzody niż w 1950 r. (Dzwonek) Szanowni państwo, w związku z tym składam wniosek o odrzucenie tego projektu. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 46 w dniu 03-12-2025 (1. dzień obrad)

Panie Marszałku! Nieobecny Panie Premierze! Francuskie Zgromadzenie Narodowe wezwało rząd do skierowania umowy Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Przed wyborami obiecaliście, że umowy z Mercosurem nie będzie. Okazało się, że to kolejna państwa pusta obietnica. Teraz czekacie, aż będzie za późno. To jest wasze świadome zaniechanie, które skończy się likwidacją rodzinnych gospodarstw i uderzeniem w zdrowie Polaków. Składam wniosek formalny o przerwę i uzupełnienie porządku obrad o punkt zobowiązujący rząd do skierowania umowy z Mercosurem do TSUE. 2 dni temu po raz kolejny zostaliście upokorzeni przez rząd Niemiec. W Parlamencie Europejskim wasi przyjaciele z EPL również was upokorzyli, nie zgadzając się na skierowanie umowy z Mercosurem do TSUE. Chociaż raz im się postawcie. (Dzwonek) Zawalczcie o nasze rolnictwo i pokażcie, że potraficie się postawić. Skierujcie tę umowę do TSUE. « Przebieg posiedzenia
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 45 w dniu 21-11-2025 (4. dzień obrad)

Szanowna Pani Marszałek! Drodzy Polacy! Polska stała się dzisiaj celem skoordynowanego, haniebnego ataku politycznego, medialnego i historycznego. W ostatnich dniach niemiecki polityk AfD nazwał Polaków Afroamerykanami Europy. To jest język pogardy, rasizmu i kolonialnej wyższości wobec narodu, który przez Niemców był poniżany, grabiony i bestialsko mordowany. Jednocześnie w Niemczech ukazała się książka pt. ˝Polscy burmistrzowie i Holokaust˝, w której czytamy, że polscy burmistrzowie byli w wysokim stopniu zaangażowani w mordowanie Żydów, że istniała polsko-niemiecka administracja albo że istniał rząd krakowski. To wszystko są wierutne kłamstwa. Kochani Polacy! Za naszą zachodnią granicą dzieją się bardzo nieprzychylne nam rzeczy. Odbierana nam jest godność narodowa oraz przypisywane są nam niemieckie zbrodnie. Niemcy fałszują historię, a obecny rząd udaje, że nic się nie dzieje. Skoro rząd nic nie robi, w trosce o naszą przyszłość pytajcie swoich posłów: Dlaczego rząd nie broni prawdy historycznej i dobrego imienia Polski? Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 45 w dniu 20-11-2025 (3. dzień obrad)

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Chciałem zapytać wnioskodawców. Skoro ponad 90% - i to dużo ponad - wypadków i przestępstw z użyciem broni w Polsce dotyczy broni nielegalnej, to dlaczego projekt uderza w posiadaczy broni legalnej, zamiast zająć się bronią nielegalną, bo to ona jest problemem? Ale państwu łatwiej się zająć tymi, którzy są przeszkoleni i posiadają legalną broń. Czy ktoś policzył, ile dziesiątek tysięcy dodatkowych badań psychologicznych i lekarskich w skali kraju będzie musiał obsłużyć system medyczny, który już dzisiaj nie radzi sobie z podstawowymi problemami? Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 45 w dniu 21-11-2025 (4. dzień obrad)

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Chciałem zapytać wnioskodawców. Skoro ponad 90% - i to dużo ponad - wypadków i przestępstw z użyciem broni w Polsce dotyczy broni nielegalnej, to dlaczego projekt uderza w posiadaczy broni legalnej, zamiast zająć się bronią nielegalną, bo to ona jest problemem? Ale państwu łatwiej się zająć tymi, którzy są przeszkoleni i posiadają legalną broń. Czy ktoś policzył, ile dziesiątek tysięcy dodatkowych badań psychologicznych i lekarskich w skali kraju będzie musiał obsłużyć system medyczny, który już dzisiaj nie radzi sobie z podstawowymi problemami? Dziękuję. « Przebieg posiedzenia
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 45 w dniu 21-11-2025 (4. dzień obrad)

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych zasadach realizacji zadań związanych z inwestycją w zakresie bezpieczeństwa i obronności realizowaną w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (druk nr 1885). Poseł Jarosław Sachajko: Teraz będzie trochę dłuższa przerwa, minister za chwilę tu przyjdzie. Wicemarszałek Szymon Hołownia: Aha, dobrze, bardzo proszę. Poseł Jarosław Sachajko: Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Chciałem zapytać właściwie o te same tematy, o których miałem oświadczenie. Jakie mechanizmy rząd wprowadzi, aby zagwarantować, że kluczowe inwestycje będą realizowane przez polskie firmy, a nie przez podmioty zagraniczne? Drugie pytanie. Czy rząd zamierza wprowadzić zasadę, iż w projektach dotyczących bezpieczeństwa i odporności państwa obowiązuje pierwszeństwo krajowych producentów i dostawców, tak aby środki nie wypływały poza Polskę i aby myśl techniczna pozostawała w Polsce? Oraz czy w ramach tej spółki celowej zostanie opracowana lista krytycznych komponentów, które muszą być produkowane w Polsce, aby nie uzależniać państwa od dostaw z zagranicy w razie kryzysu? Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 45 w dniu 21-11-2025 (4. dzień obrad)

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych zasadach realizacji zadań związanych z inwestycją w zakresie bezpieczeństwa i obronności realizowaną w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (druk nr 1885). Poseł Jarosław Sachajko: Dziękuję, za brawa również. (Oklaski) (Poseł Rafał Kasprzyk: Brawo!) Wicemarszałek Szymon Hołownia: Co prawda one były tak na zakładkę, ale... Poseł Jarosław Sachajko: Tak, wiem, wiem. Panie Ministrze! Dzisiejsza ustawa dotyczy sprawy absolutnie podstawowej: zdolności Polski do samodzielnego działania w sytuacji zagrożenia. I choć możemy spierać się o detale konstrukcji, to kierunek: stworzenie narzędzia, które pozwala szybciej inwestować w bezpieczeństwo państwa, jest po prostu słuszny. Musimy mówić sobie jasno: każde państwo w Europie, gdy przychodzi kryzys, myśli najpierw o sobie. Widzieliśmy to w okresie paniki COVID-owej. Widzieliśmy, jak Niemcy zablokowały wywóz sprzętu medycznego do Włoch, sprzętu już kupionego i opłaconego, tłumacząc, że może być potrzebny Niemcom. To była brutalna lekcja w sytuacji realnego zagrożenia. Nie możemy liczyć na to, że ktoś z zewnątrz przyjdzie i nas uratuje. Musimy mieć własne możliwości, własną produkcję i własną infrastrukturę. Właśnie dlatego ten projekt, jeżeli go dobrze wykorzystamy, stwarza szansę, żeby pieniądze na bezpieczeństwo były wydawane w polskiej gospodarce, a nie wyciekały za granicę, żeby wzmacniały polskie firmy, polskich inżynierów, polskie technologie, a nie niemieckie i francuskie. Tak jak to państwo już zrobili przy okazji taboru kolejowego: bardzo obawiam się, że pożyczkę z KPO będą spłacali Polacy, a produkcja, komponenty mogą być produkowane w Niemczech. Kluczowe jest, żeby to w Polsce powstawały systemy ochronne, infrastruktura krytyczna, zdolności logistyczne i narzędzia cyberbezpieczeństwa. Ustawa daje możliwości budowania odporności państwa tu i teraz, a nie po latach czekania na procedury. Daje możliwość szybkiego działania w obszarach, gdzie czas jest wartością strategiczną. Pozwala skoordynować wysiłki różnych resortów i wreszcie wymuścić myślenie o bezpieczeństwie w sposób całościowy, a nie losowy. Jeżeli potraktujemy tę ustawę poważnie, jeżeli będziemy pilnować, by każdy kontrakt wspierał krajowy potencjał, to możemy realnie wzmocnić polską obronność. Nie deklaracjami, tylko konkretnymi działaniami: budową infrastruktury, rozwojem produkcji, zwiększeniem samowystarczalności. Wojna na Ukrainie pokazała, że państwo przetrwa nie wtedy, gdy ma ładne dokumenty, ale wtedy, gdy ma własne zaplecze, własny przemysł, własne technologie, własne łańcuchy dostaw. Ta ustawa, jeżeli będzie realizowana odpowiedzialnie, może być krokiem właśnie w tym kierunku. Dlatego widzimy w niej szansę, ale pod jednym warunkiem, że środki nie będą rozpraszać się poza granicę Polski, tylko będą wzmacniać krajową gospodarkę i krajowe firmy. Bo tylko wtedy w sytuacji próby będziemy naprawdę samodzielni. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...


1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  45  [46]  47  48  49  50  51  52  53  54  55  56  57  58  59  60  61  62  63  64  65  66  67  68  69  70  71  72  73  74  75  76  77  78  79  80  81  82  83  84  85  86  87  88  89  90  91  92  93  94  95  96  97  98  99  100