Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 58 w dniu 27-05-2026 (1. dzień obrad)
Panie Marszałku! Nieobecny Panie Premierze! Składam wniosek o przerwę i informację ministra Krajewskiego o tym, dlaczego nie dotrzyma obietnicy dotyczącej złożenia skargi nadzwyczajnej.
Jutro - powtórzę: jutro - Szymon Kluka straci ostatnią szansę na sprawiedliwość. Termin na złożenie skargi nadzwyczajnej wygaśnie. Wyrok, który niszczy jego rodzinę i jego gospodarstwo, stanie się nieodwracalny. Ten rolnik robi to, co robili jego rodzice. Teraz sąd skazał go za to, że sąsiadom śmierdzą świnie. Minister Krajewski z PSL-u powiedział: nie martw się, zostaw to nam. I co? Jak zwykle PSL zostawił go samego z nakazem zapłaty, z obawą o to, czy dalej będzie mógł prowadzić gospodarstwo. W PSL nic się nie zmienia. Dwa razy obiecać, to jak raz zrealizować. Rolnik jest potrzebny PSL-owi tylko przed wyborami. Jedna rzecz jest stała: Stołki dla swoich. Elementarnej przyzwoitości nie macie, panie marszałku Zgorzelski. Brak realizacji obietnic, od rolnictwa po zdrowie. Wstyd. (Oklaski)
Posiedzenie nr 57 w dniu 15-05-2026 (4. dzień obrad)Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Chciałbym zapytać: Czy rząd, a szczególnie PSL, uważa za bezpieczne, że cudzoziemcy nabyli prawie 4403 ha gruntów, z czego aż 4296, czyli ok. 97,6%, bez zezwolenia? Dlaczego po objęciu współodpowiedzialności za rząd przez PSL liczba zezwoleń na nabycie gruntów przez cudzoziemców wzrosła z 1121 do 1509, czyli o ponad 34% rok do roku? Czy PSL zamierza ograniczyć obchodzenie obowiązku uzyskiwania zezwoleń przez spółki, udziały, akcje i konstrukcje kapitałowe, szczególnie gdy za spółkami stoją cudzoziemcy? Oraz czy PSL poprze realne uszczelnienie ustawy z 1920 r., czy nadal będzie jedynie odwoływać się do Wincentego Witosa w przemówieniach, a w praktyce tolerować wyprzedaż polskiej ziemi poza realną kontrolą? Dziękuję.
Posiedzenie nr 57 w dniu 15-05-2026 (4. dzień obrad)Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Rozmawiamy o ustawie z 24 marca 1920 r. To nie jest przypadkowa data. To czas, gdy Polska walczyła o przetrwanie, granice, ziemię i państwo. Wtedy rozumiano, że ziemia nie jest zwykłym towarem. Ziemia to bezpieczeństwo, żywność, suwerenność i przyszłość narodu. Dziś pytam, szczególnie PSL: Co zrobiliście z dziedzictwem Wincentego Witosa? Z omawianego sprawozdania wynikają alarmujące rzeczy. W 2024 r. wydano 1121 zezwoleń na nabycie gruntów przez cudzoziemców, a w 2025 r. - już 1509. To wzrost o ponad 34%. Powierzchnia objęta zezwoleniami wzrosła o ok. 60%, zezwolenia na lokale wzrosły o 30%, a liczba transakcji ujawnionych jako naruszające ustawę wzrosła o 180% rok do roku. Najważniejsze jednak jest coś znacznie bardziej niepokojącego. Z dokumentu wynika, że 92,37% wpisów dotyczących nabycia nieruchomości przez cudzoziemców odbywa się bez obowiązku uzyskania zezwolenia. Państwo w większości przypadków nie pyta przed sprzedażą.Państwo dowiaduje się po fakcie. Przy gruntach ten obraz jest jeszcze bardziej dramatyczny. Cudoziemcy nabyli łącznie 4402 ha gruntów, z czego 4296 ha bez zezwolenia, a tylko 106 ha za zezwoleniem. To oznacza, że w ok. 97,6% powierzchni gruntów nabytych przez cudzoziemców było poza trybem zezwolenia. To jest dziurawe sito, a nie kontrola państwa. W kategorii powierzchni nabytych gruntów najwyżej są m.in. Niemcy - ponad 971 ha, Holendrzy - 652 ha, Luksemburg - 433 ha, Dania - 238 ha, Cypr - 203 ha, Czechy - 190 ha. I teraz pytam PSL: Gdzie jesteście? Gdzie są ci obrońcy polskiej wsi? Gdzie jest wasza troska o ziemię? Gdzie jest Witos, którego tak chętnie pokazujecie na akademiach, kiedy w realnym państwie cudzoziemcy nabywają tysiące hektarów, a prawie wszystko idzie poza zezwoleniem? Witos w 1920 r. bronił państwa, chłopa i polskiej własności. Wy, zasiadając w rządzie, pozwalacie, aby państwo rejestrowało obrót po fakcie. To jest sprzeniewierzenie się własnej historii. Dlatego żądamy jasnej odpowiedzi. Czy rząd uszczelni ustawę, ograniczy obchodzenie zezwoleń przez spółki i przywróci realną kontrolę nad obrotem polską ziemią? Bo polska ziemia nie może być statystyką w tabeli. (Dzwonek) Polska ziemia to Polska. W związku z powyższym składam wniosek o odrzucenie sprawozdania w pierwszym czytaniu. Dziękuję. (Oklaski) « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 57 w dniu 15-05-2026 (4. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Składam wniosek o przerwę i informację ministra zdrowia, dlaczego za złodziejstwo senatora Lenza mają płacić podatnicy, a nie Koalicja Obywatelska. Wy naprawdę myślicie, że drugi raz oszukacie Polaków? W 2023 r. po takim teatralnym wyrzuceniu pan Lenz został senatorem. Co będzie teraz? Europarlament czy Bank Światowy? W kampanii obiecaliście zniesienie limitów do specjalistów, panie premierze, choć one zostały zniesione w 2022 r. w ramach Polskiego Ładu. Ograniczeniem byli tylko lekarze i sprzęt. A wy doprowadziliście do sytuacji, w której w kwietniu skończyły się pieniądze i badania są odkładane na przyszły rok. To jest skazywanie tysięcy Polaków na śmierć w kolejce. Dla was szpital to prywatny folwark. Karetka dla mamusi pani poseł jest, oddział dla synka pana senatora jest, zabiegi są. A zwykły Polak czeka i umiera. Dostajecie ponad 100 mln zł (Dzwonek) z budżetu państwa i wydajecie je na hejt. (Głos z sali: Czas!) Chociaż raz zróbcie coś dobrego i zapłaćcie za Lenza. (Oklaski)
Posiedzenie nr 57 w dniu 15-05-2026 (4. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Czy rząd rozważa całkowite zniesienie podatku od darowizm między osobami fizycznymi przynajmniej do jakiegoś rozsądnego limitu, skoro przekazywane środki były wcześniej już opodatkowane? Dlaczego państwo traktuje obywatelską solidarność jako potencjalne źródło podatku, zamiast przyjąć zasadę, że pomoc rodzinie, sąsiadom, poszkodowanym lub potrzebującym nie powinno być karane fiskalnie? Czy rząd nie widzi sprzeczności w tym, że z jednej strony utrzymuje podatek od darowizm i spadków dla obywateli, a z drugiej zapowiada preferencje podatkowe dla wybranych kategorii osób, tworząc podziały na równych i równiejszych? Myślę o ustawie o związkach partnerskich. Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie pośle. (Oklaski) « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 57 w dniu 15-05-2026 (4. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Popieram ten projekt, bo państwo nie powinno opodatkowywać ludzi solidarności. Jeżeli ktoś przekazuje darowiznę osobie poszkodowanej przez powódź na odbudowę domu, gospodarstwa, firmy, sprzętu czy podstawowych warunków życia, to fiskus nie powinien wyciągać po te pieniądze ręki. To jest rozsądne i słuszne rozwiązanie. Tylko trzeba powiedzieć jasno: ono jest spóźnione. Powódź była we wrześniu 2024 r., a my mamy prawie połowę 2026 r. Przepisy mają porządkować skutki tej powodzi. Ludzie po klęsce żywiołowej potrzebują prostych decyzji natychmiast, a nie łaskawej naprawy systemu w połowie roku. Trzeba powiedzieć drugą rzecz. Pomoc, która miała być wielka, szybka i skuteczna, dla wielu poszkodowanych okazała się niewystarczająca. To zresztą nic nowego. Uśmiechnięta koalicja z zasady składa wielkie obietnice, organizuje piękne konferencje, a potem okazuje się, że rzeczywistość jest znacznie skromniejsza niż zapowiadana w trakcie konferencji prasowej. Ale ten projekt pokazuje jeszcze większy problem. Dlaczego zwalniamy z podatku tylko wybrane darowizny? Dlaczego nie rozpoczniemy uczciwej debaty o tym, czy podatek od darowizn w ogóle ma sens? Te pieniądze były już raz opodatkowane. Ktoś zarobił, zapłacił PIT, składki, daniny, a potem chce pomóc drugiemu człowiekowi, czy podzielić się z rodziną, sąsiadem, poszkodowanym, przyjacielem, czy wyrazić solidarność. Państwo mówi: proszę bardzo, ale najpierw sprawdzimy, zgłoś, udowodnij, zmieść się w terminie, pomyślimy, zapłać podatek. To jest chore podejście do obywatela. Tym bardziej że ta sama koalicja chce zwalniać z podatku od spadków i darowizn osoby objęte nowymi potencjalnymi regulacjami o statusie osoby najbliższej, zaliczając ich do grupy zerowej. Czyli jednym chcecie darować podatki od spadków i darowizn, a innym nie. Wysoka Izbo! Nie dzielcie Polaków na równych i równiejszych. Jeżeli ktoś pomaga drugiemu człowiekowi, państwo nie powinno go za to karać. Zwłaszcza przy tragediach takich jak powodzie, choroby czy klęski. Popieram ten projekt, ale mówię jasno: za późno, za wąsko i za mało odważnie. Potrzebna jest głębsza zmiana. Mniej fiskusa w ludzkiej solidarności, mniej podejrzliwości wobec obywateli i więcej zaufania do ludzi, którzy chcą sobie nawzajem pomagać. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 57 w dniu 15-05-2026 (4. dzień obrad)Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Skoro projekt ma chronić wolność debaty publicznej, dlaczego rząd nie zdecydował się równolegle na likwidację art. 212 Kodeksu karnego, czyli karnej odpowiedzialności za zniesławienie? Kolejne pytanie: Czy Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawi harmonogram prac nad usunięciem albo głęboką zmianą art. 212 Kodeksu karnego? I pytanie ostatnie, może nawet najważniejsze w tej debacie: Skoro minister sprawiedliwości publicznie przyznał z tej mównicy, że instytucja sędziów pokoju jest dobrym pomysłem, kiedy rząd przedstawi projekt ustawy o sędziach pokoju, aby realnie odciążyć sądy i przyspieszyć sprawy obywateli? Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 57 w dniu 15-05-2026 (4. dzień obrad)Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Co do zasady popieramy kierunek tej ustawy. Ochrona debaty publicznej jest potrzebna. Nie może być tak, że dziennikarz, społecznik, naukowiec, radny, poseł, rolnik czy zwykły obywatel boi się mówić prawdę, bo potężny podmiot zasypie go pozwami, kosztami, pełnomocnikami i wieloletnim procesem. Pozwy typu SLAPP są realnym problemem. Czasem nie chodzi w nich o dochodzenie prawdy, tylko o zastraszenie człowieka, o to, żeby zamilkł, o to, żeby inni patrzyli i bali się zabrać głos. Dlatego dobrze, że projekt przewiduje kaucję, szybkie oddalenie oczywiście bezzasadnego pozwu, sankcje za nadużycie procesu i pełny zwrot kosztów dla pozwanego. Ale trzeba powiedzieć jasno: to jest krok w dobrą stronę, ale krok niepełny. Bo jeżeli naprawdę mówicie o wolności słowa, to dlaczego zostawiacie sobie pałkę w postaci art. 212 Kodeksu karnego? Dlaczego człowiek za słowo dalej może być ścigany karnie? Dlaczego z jednej strony mówicie: bronimy debaty publicznej, a z drugiej zostawiacie instrument, którym przez lata straszono dziennikarzy, aktywistów i ludzi ujawniających niewygodne fakty? Nie można mówić o pełnej wolności słowa, trzymając w drugim ręku kij karny. Druga sprawa: organizacje pozarządowe. Pomoc NGO-sów może być potrzebna, szczególnie gdy słabszy obywatel walczy z bogatym przeciwnikiem. Ale projekt może też wpuścić do procesu organizacje silnie ideologiczne, polityczne albo powiązane z jedną ze stron sporu. Trzeba pilnować, żeby sąd nie zamienił się w scenę polityczną, a proces - w spektakl aktywistów. I sprawa najważniejsza: sprawność sądu. Możecie wpisywać piękne terminy, możecie pisać o 3 miesiącach, 2 tygodniach i szybkiej ochronie. Ale obywatel pyta: W którym sądzie? W tej rzeczywistości, w której sprawy się ciągną, terminy uciekają, a kolejki rosną? Jeżeli chcecie realnie odciążyć sądy, wprowadźcie sędziów pokoju. Minister Żurek mówił z tej mównicy, że to dobry pomysł. Ministerstwo analizuje, analizuje i analizuje - i dalej nic. Wysoka Izbo! Popieramy ochronę przed pozwami kneblującymi, ale wolność słowa musi być prawdziwa, a nie wybiórcza. Zlikwidujcie art. 212. Zabezpieczcie proces przed ideologicznym przejęciem. I wreszcie: naprawcie sądy. Zamiast pisać kolejne ustawy, których obywatel może nie doczekać, w praktyce odblokujcie sprawność sądów poprzez wprowadzenie instytucji sędziów pokoju. Dziękuję. (Oklaski) « Przebieg posiedzenia







