Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 49 w dniu 09-01-2026 (2. dzień obrad)
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Wniosek ujęty w druku nr 2118 dotyczy jednej z najtrudniejszych dziś sfer działania państwa: ochrony granicy i bezpieczeństwa wewnętrznego w warunkach presji hybrydowej. To nie jest debata abstrakcyjna ani ideologiczna. To jest decyzja o tym, czy państwo zachowuje zdolność kontroli nad tym, kto, w jakim trybie i na jakich zasadach wjeżdża, wchodzi na nasze terytorium.
Migracja, zwłaszcza ta inspirowana i sterowana przez Rosję, ale i Niemcy, nie jest zjawiskiem neutralnym. Niesie za sobą bardzo konkretne zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego, dla spójności społecznej, dla wydolności instytucji państwa. Każdy masowy i niekontrolowany napływ osób generuje realne koszty finansowe, organizacyjne i społeczne, które w pierwszej kolejności ponoszą obywatele, samorządy, system ochrony zdrowia, edukacji, pomocy społecznej i bezpieczeństwa. Państwo ma obowiązek działać prewencyjnie, a nie dopiero wtedy, gdy skutki kryzysu staną się nieodwracalne. Przedłużenie czasowego ograniczenia prawa do składania wniosków o ochronę międzynarodową na granicy jest narzędziem nadzwyczajnym, ale adekwatnym do nadzwyczajnej sytuacji. Nie znosi ono ochrony humanitarnej, nie neguje prawa do azylu jako takiego, lecz wprowadza ramy, które uniemożliwiają wykorzystywanie procedur azylowych jako instrumentu nacisku politycznego i destabilizacji państwa.
Trzeba jasno powiedzieć, że system azylowy nie może być furtką do niekontrolowanej migracji, bo wtedy przestaje chronić tych, którzy rzeczywiście tej ochrony potrzebują. Odpowiedzialne państwo musi ważyć racje humanitarne z racjami bezpieczeństwa i możliwości finansowych. Brak kontroli oznacza bowiem nie tylko ryzyko bezpieczeństwa, ale także trwałe obciążenia budżetowe i społeczne, których skutki odczuwane są przez lata. Wniosek rządu zachowuje istotną równowagę. Z jednej strony wzmacnia zdolność państwa do reagowania na presję migracyjną, z drugiej pozostawia wyjątki dla osób szczególnie wrażliwych. To pokazuje, że mamy do czynienia nie z odrzuceniem wartości humanitarnych, lecz z próbą ich ochrony w warunkach realnego zagrożenia. Dlatego ten wniosek należy ocenić pozytywnie, jako działanie odpowiedzialne, proporcjonalne i zgodne z podstawowym obowiązkiem państwa, jakim jest ochrona bezpieczeństwa obywateli i stabilności wspólnoty. Brak takiej decyzji byłby w istocie przerzuceniem kosztów i ryzyk na przyszłość, na samorządy, na społeczeństwo i na kolejne rządy.
Posiedzenie nr 49 w dniu 09-01-2026 (2. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Projekt nakłada na dostawców usług w zakresie kryptoaktywów obowiązek uniemożliwienia użytkownikowi dokonania transakcji, jeżeli ten nie złoży oświadczenia o rezydencji podatkowej w ciągu 60 dni. Dlaczego rząd zmusza prywatne firmy do pełnienia roli darmowego aparatu represji i blokowania środków Polaków bez wyroku sądu, realizując jedynie biurokratyczny wymóg unijnej dyrektywy? Dziękuję.
Posiedzenie nr 49 w dniu 09-01-2026 (2. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Antoni Wacyk pisał o kulturze bezdziejów, stanie, w którym jako naród przestajemy tworzyć własną rzeczywistość, a jedynie mechanicznie adoptujemy obce wzorce. Dziś, procedując nad drukiem nr 2106, jesteśmy w samym centrum tego zjawiska. Rząd przedstawia nam tę ustawę jako niezbędne uszczelnienie systemu, a w rzeczywistości jest to kolejny kamień milowy, który Polska bezkrytycznie połyka, nie pytając o cenę. Ta ustawa, wdrażając unijną dyrektywę DAC8, wprowadza automatyczną wymianę informacji o użytkownikach kryptoaktywów. Co to oznacza w praktyce? To koniec resztek finansowej prywatności. Każda transakcja, każda wymiana krypto ma być raportowana do szefa KAS. Budujemy system totalnego nadzoru nad nowymi technologiami, zanim jeszcze polski kapitał zdążył na dobre zadomowić się w nich. Zamiast tworzyć w Polsce bezpieczną przystań dla innowacji, budujemy cyfrowe więzienie, którego klucze leżą w Brukseli. Zwróćcie państwo uwagę na mechanizm kar. Jeżeli użytkownik nie przekaże wymaganych informacji, dostawca usług ma obowiązek pod groźbą kar uniemożliwić mu dokonywania transakcji. To jest prywatyzacja aparatu represji. Państwo zmusza przedsiębiorców, by stali się strażnikami więziennymi własnych klientów. Do tego dochodzą kaucja gwarancyjna i uznaniowość szefa KAS w blokowaniu numerów operatorów. To nie jest prawo sprzyjające rozwojowi. To prawo pisane z pozycji strachu przed własnym obywatelem. Najbardziej uderzające jest to, że projekt, jak przyznaje sam urząd w opinii ministra do spraw Unii Europejskiej, musi być procedowany pilnie, bo gonią nas unijne terminy. Czy ktoś z państwa zapytał, czy ten system jest bezpieczny? Prezes UODO już zgłaszał wątpliwości co do ochrony danych osobowych w tak gigantycznym systemie wymiany. My jednak wzorem ministra Becka dbamy o honor bycia prymusem w klasie unijnej, podczas gdy nasze dane i nasza wolność gospodarcza są wystawiane na widok publiczny w bezpiecznych centralnych bazach Komisji Europejskiej. Na pewno bezpiecznych? Wysoka Izbo! Kupujemy te cyfrowe dzidy, bo tak nam kazano w instrukcji obsługi nowoczesnego unijnego państwa. Ale to nie są nasze dzidy. To narzędzia, którymi będziemy dyscyplinowani. Odrzućmy tę filozofię bezdziejów. Zacznijmy pisać własne ustawy, które chronią polską własność i polską prywatność, a nie tylko bezmyślnie kopiują unijne dyrektywy, które czynią z nas cyfrowy skansen pod pełną kontrolą obcych ośrodków. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 49 w dniu 09-01-2026 (2. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Mam cztery pytania. Jak według rządu producent elektroniki, materiałów lub oprogramowania ma ocenić, czy jego działalność już podlega ustawie, czy jeszcze nie? Czy rząd uważa za proporcjonalne, aby podmiot, który nie ma wpływu na trajektorię, kolizję i deorbitację ponosił podobne ryzyko regulacyjne, co operator rakiety lub satelity? Czy rząd bierze pod uwagę, że obecne brzmienie ustawy może wypchnąć polskich poddostawców do jurysdykcji o węższej definicji działalności kosmicznej? Oraz: Czy rząd planuje wprost wyłączyć z ustawy poddostawców technologii, którzy nie sprawują kontroli nad obiektem kosmicznym? Dziękuję.
Posiedzenie nr 49 w dniu 09-01-2026 (2. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ustawa o działalności kosmicznej jest potrzebna, ale projekt w obecnym brzmieniu zawiera poważny błąd konstrukcyjny, który jeżeli nie zostanie poprawiony, może realnie zaszkodzić rozwojowi polskiego sektora kosmicznego, zamiast go wzmocnić. Problem polega na tym, że ustawa nie ogranicza reżimu zezwoleń, nadzoru i odpowiedzialności do podmiotów faktycznie kontrolujących obiekty kosmiczne. Zamiast tego obejmuje cały łańcuch podmiotów, w tym poddostawców, którzy nie mają żadnego wpływu na manewry, trajektorię, kolizję czy deorbitację. To jest fundamentalne niezrozumienie istoty odpowiedzialności w prawie kosmicznym. W prawie międzynarodowym i w praktyce państw kosmicznych odpowiada ten, kto sprawuje faktyczną kontrolę operacyjną. Nie odpowiada producent śruby, modułu elektronicznego czy fragmentu oprogramowania, który po sprzedaży nie ma żadnego wpływu na decyzje w kosmosie. A co robi ten projekt? Rozmywa odpowiedzialność i przenosi ryzyko regulacyjne na wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób dotkną sektora kosmicznego. Dla Polski to szczególnie groźne. My nie jesteśmy państwem rakiet. My jesteśmy państwem poddostawców elektroniki, optyki, sensorów, oprogramowania, materiałów. To jest nasza realna nisza rozwojowa. Jeżeli jednak producent elektroniki ma się zastanawiać, czy nie zostanie objęty obowiązkiem zezwoleń, sankcjami administracyjnymi, ryzykiem odpowiedzialności za coś, na co nie ma wpływu, to racjonalna decyzja biznesowa będzie jedna: albo wyjść z tej branży, albo przenieść działalność do jurysdykcji, gdzie prawo jest precyzyjne. Ten projekt tworzy więc nie sektor kosmiczny, tylko sektor ryzyka regulacyjnego. Co więcej, ustawa narusza zasadę proporcjonalności. Poddostawca, który nie steruje satelitą, nie decyduje o starcie, nie kontroluje manewrów, może zostać potraktowany jak operator misji. To jest odwrócenie logiki odpowiedzialności. Państwo powinno regulować ryzyko, a nie łańcuch dostaw. Dlatego apeluję, jeżeli ta ustawa ma mieć sens, musi zostać jednoznacznie poprawiona, tak aby reżim odpowiedzialności i zezwoleń dotyczył wyłącznie podmiotów sprawujących faktyczną kontrolę nad obiektem kosmicznym, a nie zwykłych dostawców technologii. W przeciwnym razie zrobimy dokładnie to, co Polska potrafi najgorzej: zamiast zbudować nową branżę, zniechęcimy ją, jeszcze zanim powstanie. Dziękuję.
Posiedzenie nr 49 w dniu 09-01-2026 (2. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Panie Ministrze! Jak się pan czuje jako poseł, poseł rolnik, który nie realizuje obietnic wyborczych, jakie państwo składali, a właściwie realizują państwo inne obietnice, których tu nie ma? Wielokrotnie z tej mównicy posługiwałem się państwa programem wyborczym. Na samym początku, to jest siódma strona: zablokowanie napływu produktów rolnych z Ukrainy, zerowa stawka na tradycyjną zdrową żywność, zwiększenie dopłat z Unii do 1200 zł z 1 ha, fundusz klęskowy, efektywny fundusz wzajemnej pomocy, ale jest również wzmianka o aktywnym rolniku. Tylko nic tutaj państwo nie napisali, że połowę rolników chcą państwo wyłączyć tym punktem. Tu jest napisane, że państwo zwiększą dopłaty, będą bardziej efektywne dzierżawy, będzie wykup ziemi z zasobu Skarbu Państwa, ale ani pół zdania o tym (Dzwonek), że chcą państwo połowę rolników pozbawić dopłat. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 49 w dniu 08-01-2026 (1. dzień obrad)Bardzo dziękuję. Szanowna Pani Marszałek! Drodzy Polacy! W styczniu 2023 r., będąc jeszcze w opozycji, pan Donald Tusk na konferencji grzmiał: Przyzwoita i kompetentna władza mogłaby obniżyć rachunki za prąd, gaz, benzynę o połowę. Polacy uwierzyli, zagłosowali, a w zamian otrzymali skrajnie niekompetentną władzę. W styczniu 2026 r. ten sam Donald Tusk, tym razem już jako premier rządu 13 grudnia, łupi Polaków serią podwyżek. Dla przedsiębiorców np. minimalna składka zdrowotna wzrasta o 37%, składki ZUS-owskie o 8,6%. Jeżeli chodzi o nieruchomości, to podatek od nieruchomości wzrasta o 4,5%, opłata za wywóz śmieci - 15%, energetyka, opłata mocowa - 55%, opłata OZE - 108%, opłata dystrybucyjna - 9%, transport, opłata drogowa e-TOLL - 40%, wydanie prawa jazdy - 15%, rejestracja pojazdu - 18%, wydanie tablic indywidualnych - 200%. I tak można byłoby jeszcze długo wymieniać. Okazało się, że mamy skrajnie nieprzyzwoity rząd Donalda Tuska. Miało być o połowę taniej, a tanie okazały się obietnice, bo cóż wam szkodzi obiecać? Panie Premierze! Czas powiedzieć Polakom: przepraszam i złożyć dymisję. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 49 w dniu 08-01-2026 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym zadać trzy pytania: Dlaczego nadzór nad zawodem psychologa powierzono ministrowi właściwemu do spraw pracy, a nie ministrowi zdrowia, skoro psychologowie pracują przede wszystkim w obszarze zdrowia psychicznego, terapii, kryzysów, zaburzeń, a nie rynku pracy? Dlaczego opłaty rejestracyjne i administracyjne ustalono na tak wysokim poziomie? Oczywiście tam jest napisane ˝do˝, tylko dlaczego to ˝do˝ tak wysoko ustawiono? Oraz: Czy rząd przewiduje ewaluację ustawy po 2, 3 latach obowiązywania, w szczególności w zakresie kosztów, dostępności usług i wpływu na rynek pracy psychologów? Dziękuję.







