Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Cyberbezpieczeństwo państwa jest sprawą poważną, nikt tego nie kwestionuje, tym bardziej nie wolno nam przyjmować rozwiązań, które zamiast realnie wzmacniać odporność państwa, tworzą rozbudowany system formalnych obowiązków i centralnej kontroli, bez gwarancji, że przełoży się to na faktyczne bezpieczeństwo. Omawiany projekt sprawia wrażenie, że bardziej ufa procedurze niż praktyce. Nakłada kolejne obowiązki, jeżeli chodzi o szkolenia, rejestry i odpowiedzialność kierownictwa podmiotów publicznych i prywatnych, ale nie odpowiada na podstawowe pytanie, czy te podmioty rzeczywiście będą miały ludzi, środki i kompetencje, by skutecznie bronić się przed cyberatakami. Prawo nie zastąpi specjalistów, a segregatory z politykami bezpieczeństwa nie zatrzymają ataku. Szczególne wątpliwości budzi centralizacja wrażliwych informacji. Państwo, które gromadzi w jednym miejscu dane o kluczowych podmiotach, ich infrastrukturze i punktach styku z siecią, bierze na siebie ogromną odpowiedzialność. W cyberbezpieczeństwie zasada minimalizacji informacji jest równie ważna jak koordynacja. Ten projekt idzie w przeciwnym kierunku, zwiększając potencjalne skutki jednego błędu systemowego. Niepokój budzi także ograniczenie przejrzystości. Wyłączenie stosowania przepisów o dostępie do informacji publicznej w tak szerokim obszarze może być zrozumiałe z punktu widzenia bezpieczeństwa, ale bez równoległego wzmocnienia realnych kontroli rodzi ryzyko arbitralności i braku zaufania do systemu.
Wysoka Izbo! Cyberbezpieczeństwo to nie wyścig na liczbę regulacji ani instytucji. To zdolność państwa do szybkiego reagowania, kompetencje ludzi i odpowiedzialność systemów w praktyce. Ten projekt w obecnym kształcie bardziej zwiększa biurokratyczne obciążenia i centralizację, niż daje pewność wzrostu realnego bezpieczeństwa. Dlatego moje stanowisko wobec tej ustawy jest krytyczne. Zanim będziemy rozszerzać obowiązki i tworzyć nowe struktury, powinniśmy mieć pewność, że państwo faktycznie będzie w stanie je udźwignąć. Inaczej zapłacimy wysoką cenę za iluzję bezpieczeństwa. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałbym zapytać, czy rząd przewiduje dalsze działania legislacyjne lub programowe, które będą wspierały rozwój bankowości spółdzielczej, tak aby była ona jeszcze bardziej konkurencyjna w stosunku do banków komercyjnych. Jak rząd zamierza monitorować, czy wzmocnienie struktur zrzeszeniowych rzeczywiście przekłada się na lepszą dostępność finansowania dla lokalnych społeczności, rolników i małych i średnich przedsiębiorstw? Dziękuję.
Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Omawiany projekt wzmacnia bankowość spółdzielczą i porządkuje zasady jej funkcjonowania, a tym samym wspiera jeden z najważniejszych, a często niedocenianych filarów polskiej gospodarki, czyli spółdzielczość. Spółdzielczość w Polsce ma głębokie korzenie historyczne. Powstała jako odpowiedź społeczeństwa na brak własnego państwa, dominację kapitału zaborców i wykluczenie ekonomiczne zwykłych obywateli. To właśnie spółdzielnie, w tym kasy oszczędnościowo-pożyczkowe i banki ludowe, umożliwiły Polakom gromadzenie kapitału, dostęp do kredytów i rozwój lokalnej przedsiębiorczości, gdy nie było państwa polskiego. Były one szkołą gospodarności, solidarności i odpowiedzialności. Po 1989 r. banki spółdzielcze odegrały kluczową rolę w transformacji. Finansowały rolnictwo, małe i średnie firmy oraz samorządy tam, gdzie duże banki komercyjne nie widziały interesu. Do dziś pozostają najbliżej lokalnych społeczności i rozumieją ich potrzeby i realia. Projekt, który dziś rozpatrujemy, wpisuje się w tę tradycję. Wzmacnia wspólnotowy charakter bankowości spółdzielczej, poprawia stabilność systemu, wprowadza jasne reguły współpracy i wzajemnego wsparcia, a jednocześnie zwiększa bezpieczeństwo depozytów obywateli. Wysoka Izbo! Spółdzielczość to nie relikt przeszłości, lecz sprawdzony mechanizm budowy kapitału społecznego i ekonomicznego. W czasach globalnych kryzysów, koncentracji kapitału i oderwania wielkich instytucji finansowych od realnej gospodarki banki spółdzielcze są elementem stabilizującym i prorozwojowym, dlatego kierunek zaproponowanych zmian należy ocenić pozytywnie. Wzmacnia on spółdzielczość lokalną, bankowość i realną gospodarkę, a tym samym służy interesowi państwa i obywateli. Dziękuję.
Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać pana ministra, czy rząd posiada analizy porównawcze pokazujące różnice w poziomie akumulacji kapitału pomiędzy polskimi rolnikami a rolnikami w Europie Zachodniej. Chciałbym zapytać również pana ministra, co rząd myśli o tej poprawce, zgodnie z którą tak od pstryknięcia palcem będzie można wyprzedawać 5-hektarowe działki, czyli tyle, ile mniej więcej stanowi połowa średniego gospodarstwa w Polsce. Cóż myśli rząd, a nawet i sam pan minister z Lewicy, o tym, żeby tak się pozbywać tych gruntów? Widzę, że pan poseł Zbigniew Sosnowski jest bardzo zatroskany o jedną działkę 100-hektarową. Ale kiedy rządziliście, kiedy Polska przechodziła transformację, to ok. 4 mln ha było w zasobie publicznym. I tak rządziliście, że został 1 mln. Jakby pan minister mógł powiedzieć, za jakich rządów te 3 mln ha się rozeszły? Gdzie i w czyje ręce trafiły? Prosiłbym też - może nawet na piśmie, skoro pan poseł chce na piśmie (Dzwonek) - o zestawienie, komu sprzedano te działki, bo to są 3 mln ha. (Oklaski)
Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedmiotem naszej debaty jest projekt, który dotyka jednej z najbardziej wrażliwych i strategicznych kwestii państwa - ziemi rolnej. To nie jest zwykły zasób majątkowy. To fundament bezpieczeństwa żywnościowego, ciągłości państwa i bytu milionów polskich rodzin. Polska historia uczy pokory. Byliśmy wielokrotnie ranieni przez zabory, wojny i obce systemy gospodarcze, które niszczyły rodzimą własność, przerywały ciągłość kapitału i degradowały polską wieś. Skutki tych doświadczeń odczuwamy do dziś. Polscy rolnicy wchodzili w XXI w. z kilkukrotnie mniejszą akumulacją kapitału niż rolnicy Europy Zachodniej, którzy przez dziesięciolecia korzystali z ciągłości państwa, stabilnych rynków i długofalowych polityk wsparcia. Dlatego nie możemy przykładać do Polski tej samej miary, co do państw, które nie przeżyły takich strat. Równe traktowanie w teorii bez uwzględnienia realnych różnic historycznych i ekonomicznych prowadzi w praktyce do pogłębiania nierówności. W tym kontekście utrzymanie ziemi rolnej w zasobie publicznym i oferowanie jej w taniej, stabilnej dzierżawie jest rozwiązaniem racjonalnym i sprawiedliwym. Dzierżawa pozwala rolnikom inwestować w produkcję, technologię i rozwój gospodarstw bez konieczności ponoszenia ogromnych kosztów zakupu ziemi. Kapitał, który w innym wypadku zostałby zamrożony w gruncie, może pracować tam, gdzie jest najbardziej potrzebny - w gospodarstwie. To rozwiązanie szczególnie ważne dla młodych rolników oraz gospodarstw rodzinnych, które chcą się rozwijać, ale nie dysponują zapleczem finansowym porównywalnym z dużymi podmiotami czy kapitałem zagranicznym. Państwo ma obowiązek tworzyć takie warunki, by polska ziemia służyła polskim rolnikom, a nie stawała się przedmiotem spekulacji. Projekt, który dziś rozpatrujemy, wzmacnia długofalową odpowiedzialność państwa za ziemię i jasno wskazuje, że w obecnych realiach bezpieczeństwo żywnościowe oraz ochrona krajowej produkcji rolnej są interesem nadrzędnym. To sygnał, że państwo nie uchyla się od swojej roli i nie oddaje kluczowych decyzji wyłącznie mechanizmom rynkowym. Wysoka Izbo! To nie jest projekt przeciwkorozwojowy, to projekt rozwoju mądrego, etapowego i dostosowanego do polskich realiów rządzenia. Najpierw musimy pozwolić rolnikom nadrobić dystans kapitałowy, odbudować siłę ekonomiczną gospodarstw i wzmocnić wieś. Dopiero wtedy można mówić o pełnej symetrii z najbogatszymi krajami Europy Zachodniej. Dlatego ten projekt należy ocenić pozytywnie: chroni ziemię, wzmacnia gospodarstwa rodzinne i daje realne narzędzia rozwoju tym, którzy przez dekady byli w gorszej pozycji startowej. To polityka odpowiedzialna, sprawiedliwa i zgodna z polskim interesem narodowym. (Dzwonek) A co do poprawki złożonej przez PSL, to dobrze by było, żeby Polacy usłyszeli, że średnia gospodarstwa w Polsce to jest ok. 11 ha. A tutaj 5 ha tak się chce sprzedawać po uważaniu. Widzę, że wracacie do korzeni. Dziękuję. (Oklaski) (Poseł Łukasz Kmita: Brawo!)
Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać pana ministra, jakie kryteria wyboru projektów OZE będą stosowane: ekonomiczne, środowiskowe, lokalizacyjne czy społeczne? Czy przewidziano publiczny rejestr projektów finansowanych z tych środków wraz z informacją o kosztach oraz efektach? Dziękuję.
Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedmiotem dzisiejszej debaty jest projekt zmiany w ustawie o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, który dotyczy w szczególności zasad finansowania działań związanych z odnawialnymi źródłami energii w rolnictwie oraz sposobu rozliczania środków przeznaczonych na te cele. Na wstępie warto jasno powiedzieć, że kierunek, w którym rolnictwo ma być bardziej samowystarczalne energetycznie, jest zrozumiały i racjonalny. Wysokie koszty energii, niestabilność rynków oraz presja konkurencyjna powodują, że biogazownie rolnicze, biometan, instalacje OZE czy inwestycje w przyłącza sieciowe stają się realnym elementem bezpieczeństwa ekonomicznego gospodarstw i całych obszarów wiejskich. Projektodawcy wychodzą naprzeciw tym wyzwaniom, doprecyzowując, że środki z zasobu mogą być przeznaczane właśnie na takie cele. Jednocześnie, Wysoka Izbo, ten projekt nie jest wyłącznie techniczną korektą. Zmienia on bowiem sposób funkcjonowania finansów publicznych w tym obszarze. Proponowane rozwiązania zakładają, że środki niewydatkowane lub zwrócone nie będą trafiały do budżetu państwa, lecz pozostaną do ponownego wykorzystania na określone cele. Z jednej strony może to poprawić ciągłość finansowania inwestycji wieloletnich, które nie mieszczą się w 1 roku budżetowym. Z drugiej strony rodzi to pytanie o przejrzystość i kontrolę reguł wydatkowania. Wysoka Izbo! Ten projekt można traktować jako punkt wyjścia, a nie rozwiązanie wszystkich problemów. Trzeba nad nim debatować. Dziękuję.
Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Pan minister był jednym z tych sędziów, którzy jeździli po Polsce i opowiadali, jaka ważna jest konstytucja. Art. 4 konstytucji jest panu znany: władzę zwierzchnią w Rzeczypospolitej sprawuje naród. Rzeczywiście naród sprawuje władzę nad władzą wykonawczą i ustawodawczą. A gdzie jest naród w sprawie władzy sądowniczej? Czy nie uważa pan, że naród również powinien brać tutaj udział? Naród powinien wybierać członków KRS-u, żeby odpolitycznić tę instytucję, żeby sędziowie nie kłaniali się ani jednym, ani drugim i żeby sędziowie byli odpowiedzialni przed narodem, a nie tylko przed kolegami sędziami. Bo tak to wygląda jak zamknięta grupa, specjalna kasta, nadzwyczajna, przepraszam. Chciałem zapytać, jakie jest stanowisko pana ministra w sprawie sędziów pokoju - instytucji, która jest jak najbardziej obywatelska, tam obywatele wybierają swojego sędziego. To znacząco przyspieszyłoby rozpatrywanie najprostszych (Dzwonek) spraw. Dziękuję.







