Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 51 w dniu 10-02-2026 (1. dzień obrad)
Pani Marszałek! Panie Ministrze! (Gwar na sali, dzwonek) Wysoka Izbo! Chciałem zapytać posłów Lewicy, panią poseł przedstawiciela wnioskodawców: Dlaczego projekt nie zawiera klauzuli wyłączającej dla osób pełniących służbę w aparacie represji lub współpracujących... (Gwar na sali)
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Panie pośle Matecki, pani poseł...
(Głos z sali: Przepraszam, pani marszałek.)
Przepraszam, ale ja tutaj nie słyszę pana w ogóle, ale słyszę państwa posłów.
Bardzo proszę.
Poseł Jarosław Sachajko:
Dziękuję.
Powtórzę pytanie do pani poseł: Dlaczego projekt nie zawiera klauzuli wyłączającej dla osób pełniących służbę w aparacie represji lub współpracujących z sowieckim reżimem, skoro świadczenie ma charakter publiczny i może dotyczyć także takich przypadków? Dlaczego wybrano lata 1945-1946, na jakiej podstawie merytorycznej i dowodowej wyznaczono tę cezurę czasową? Jakie działania dyplomatyczne i prawne Lewica prowadzi lub planuje prowadzić w sprawie zadośćuczynień i rekompensat od Federacji Rosyjskiej jako spadkobiercy ZSSR? Proszę o wykaz działań oraz dokumentów, jakie Lewica ma. Dziękuję.
« Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 51 w dniu 10-02-2026 (1. dzień obrad)Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Nie mam wątpliwości co do jednej rzeczy: osoby postronne, niewinne i ich rodziny, które padły ofiarą zbrodni motywowanych nienawiścią narodowościową, zasługują na zadośćuczynienie. Dlatego pytam, dlaczego Lewica pomija w tym projekcie Polaków niewinnie pomordowanych przez bandytów z UPA? Nie mam również wątpliwości, że osobami postronnymi nie są ubecy i kolaboranci ruskiego okupanta. I tu również Lewica milczy. Jednocześnie zwracam uwagę, iż ta ustawa nie jest od pomocy. To jest wejście ustawą w pole najostrzejszych sporów o pamięć historyczną. Lewica otwiera spór o narrację, kto jest właściwą ofiarą, kto jest właściwym sprawcą, jak państwo opisuje przeszłość i komu przykleja etykiety. W ten sposób Lewica wciąga Sejm w wojnę symboliczną, zamiast budować wspólnotę. I jest drugie ryzyko, równie groźne, precedens. Jeżeli robicie ustawę punktową dla jednego wycinka historii, to zaraz usłyszymy, i to będzie logiczne pytanie, dlaczego tylko ta grupa, dlaczego tylko ten okres, dlaczego nie inni? I teraz dochodzimy do sprawy kluczowej, w której Lewica boi się odezwać. Bo jeżeli naprawdę mówimy o odpowiedzialności historycznej, to powiedzmy uczciwie: do tragedii wojny, do późniejszej rosyjskiej okupacji i do zbrodni doprowadziły dwa narody: niemiecki i rosyjski. Lewico! Jeżeli chcecie sprawiedliwości, to miejcie odwagę wskazać przyczynę zbrodni oraz, skąd mają przyjść pieniądze na sprawiedliwość. Jeżeli tak chętnie mówicie o prawach człowieka, o rekompensatach, o historycznej odpowiedzialności, to przygotujcie wniosek państwa polskiego o reparacje i zadośćuczynienie od Rosji jako spadkobiercy ZSRR. Zróbcie to poważnie, z rejestrem szkód, z odszkodowaniami dla pomordowanych w tych spalonych na Białostocczyźnie, pani poseł, z podstawami prawnymi, z presją międzynarodową, z konsekwencjami dyplomatycznymi. Bo łatwo jest dzielić Polaków ustawą, ale boicie się upomnieć o prawdę i pieniądze tam, gdzie leży źródło systemowej krzywdy. Boicie się swoich korzeni, boicie się Rosji. Dzisiaj Lewica proponuje szatańską drogę: poróżnić, skłócić i zostawić po sobie spaloną ziemię w debacie historycznej. A na zakończenie niech wybrzmi ponownie, iż prawdziwym sprawcą tej historii jest Rosja, protoplasta obecnej Lewicy. Omawiany projekt Lewicy zasługuje jedynie na odrzucenie w pierwszym czytaniu, co niniejszym czynię. Dziękuję. (Oklaski) (Poseł Dariusz Matecki: Brawo!)
Posiedzenie nr 51 w dniu 10-02-2026 (1. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Oczywiście docenienie rodzin osób ważnych dla bezpieczeństwa państwa jest ważne. Powinniśmy to robić, ale chciałem zapytać, czy rząd planuje rozszerzenie projektu na inne formacje i służby mundurowe, niewymienione w art. 4, aby nie tworzyć podziałów wewnątrz środowiska. Czy wprowadzenie karty nie stworzy efektu lepszych i gorszych rodzin w sferze publicznej? Dlaczego wnioskodawcy pomijają rodziny innych zawodów kluczowych dla bezpieczeństwa państwa, takich jak pielęgniarki czy ratownicy? Dziękuję.
Posiedzenie nr 51 w dniu 10-02-2026 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Popieram kierunek tej ustawy, bo wreszcie ktoś próbuje potraktować rodziny służb nie jako tło, tylko jako realną część systemu bezpieczeństwa państwa. Projekt tworzy Kartę Rodziny Mundurowej jako prosty dokument potwierdzający uprawnienia oraz ustanawia Dzień Rodziny Mundurowej. Karta ma działać także w wersji elektronicznej w mObywatelu. To może być praktyczne narzędzie, mniej biurokracji w potwierdzaniu uprawnień i łatwiejszy dostęp do ulg i preferencji, które będą oferować instytucje publiczne, samorządy i dobrowolnie podmioty prywatne. Jednocześnie w uzasadnieniu jasno napisano, że projekt ma także znaczenie systemowe: budowanie prestiżu służby, zachęcanie kandydatów i ograniczanie ich odejść. Z punktu widzenia państwa to logiczne. Bezpieczeństwo bierze się nie z deklaracji, tylko z ludzi, których trzeba utrzymać w służbie. Jednak popierając ideę, muszę zwrócić uwagę na kwestię, która może dzielić społeczeństwo i, co gorsza, nawet środowisko mundurowe. Projektem ustawy obejmuje się m.in. żołnierzy zawodowych, ale wyłącznie żołnierzy pełniących zawodową służbę wojskową w trakcie kształcenia, Policję, Straż Graniczną, Służbę Ochrony Państwa, natomiast inne formacje pojawiają się wprost dopiero w wariancie dotyczącym okresu po służbie jako renciści lub ich rodziny, a nie jako czynni funkcjonariusze. To rodzi pytanie, w czym pozostałe służby są gorsze i dlaczego ich rodziny mają być traktowane inaczej. Jeżeli mówimy o rodzinie mundurowej, to ta definicja powinna być spójna, kompletna i oparta na równości. Druga uwaga jest szersza. Państwo ma prawo doceniać konkretną grupę, ale nie może robić tego w sposób, który pozostawia w cieniu innych ludzi dźwigających ciężar służby publicznej. Chodzi o rodziny pielęgniarek, ratowników medycznych, personel szpitali, opiekunów osób niesamodzielnych. Oni również funkcjonują w stałej gotowości, pracują w nocy, święta, pod presją i w warunkach, które realnie obciążają życie rodzinne. Jeżeli potrafimy stworzyć rozwiązanie kartowe i system zachęt dla jednej grupy, to państwo powinno równolegle pokazać, że docenia także te rodziny, żeby nie budować wrażenia, że są ważniejsi i mniej ważni obywatele. Podsumowując, projekt warto poprzeć jako stanowiący krok w dobrym kierunku, ale trzeba pilnować, aby wzmacniał państwo i solidarność, a nie selekcjonował i niepotrzebnie dzielił obywateli i samo środowisko służb. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 51 w dniu 10-02-2026 (1. dzień obrad)Dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Koleżanka, poseł z PSL-u, zapomniała, że to oni za swoich rządów te wszystkie kopalnie do spółki w likwidacji przeznaczyli, a Prawo i Sprawiedliwość tylko to dokończyło. (Oklaski) Pani poseł, to państwo wtedy rządzili z Platformą Obywatelską. I wtedy nie można było się wycofać, bo była udzielona pomoc publiczna. Więc proszę przestać tutaj kłamać i dzielić ludzi. (Poseł Łukasz Kmita: Jeszcze strzelaliście do górników.) Wracam do ustawy. Czy po wejściu w życie przepisy będą stosowane tylko na przyszłość, czy też będzie możliwość przeliczenia wcześniej naliczonych okresów przy ustalaniu prawa do świadczenia? Jaki jest szacowany wpływ zmiany na liczbę osób, które szybciej nabędą prawo do emerytury z art. 50e, oraz jaki będzie miało to wpływ na wydatki z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych?
Posiedzenie nr 51 w dniu 10-02-2026 (1. dzień obrad)Dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Koleżanka, poseł z PSL-u, zapomniała, że to oni za swoich rządów te wszystkie kopalnie do spółki w likwidacji przeznaczyli, a Prawo i Sprawiedliwość tylko to dokończyło. (Oklaski) Pani poseł, to państwo wtedy rządzili z Platformą Obywatelską. I wtedy nie można było się wycofać, bo była udzielona pomoc publiczna. Więc proszę przestać tutaj kłamać i dzielić ludzi. (Poseł Łukasz Kmita: Jeszcze strzelaliście do górników.) Wracam do ustawy. Czy po wejściu w życie przepisy będą stosowane tylko na przyszłość, czy też będzie możliwość przeliczenia wcześniej naliczonych okresów przy ustalaniu prawa do świadczenia? Jaki jest szacowany wpływ zmiany na liczbę osób, które szybciej nabędą prawo do emerytury z art. 50e, oraz jaki będzie miało to wpływ na wydatki z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych? « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 51 w dniu 10-02-2026 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ten projekt jest krótki, ale jego sens jest bardzo konkretny. Usuwa niesprawiedliwość, w której honorowe oddawanie krwi mogło w szczególnych reżimach emerytalnych kosztować pracownika realny staż. Zmiana polega na doprecyzowaniu, że ustawowe zwolnienie od pracy lub od wykonywania obowiązków służbowych przysługujące krwiodawcom jest zaliczane do okresów uwzględnianych przy ustalaniu uprawnień z art. 50e. To jest po prostu uporządkowanie prawa i zamknięcie luki interpretacyjnej. Chcę przy tej okazji jasno powiedzieć, że krwiodawcy zasługują na szacunek i wdzięczność państwa. To są ludzie, którzy regularnie oddają część siebie dla innych, często anonimowo, bez rozgłosu, bez oczekiwania na nagrody. Dzięki nim w szpitalach odbywają się operacje, ratuje się ofiary wypadków, prowadzi leczenie onkologiczne, pomaga kobietom w trudnych porodach, wspiera pacjentów z chorobami krwi. W praktyce krwiodawstwo to element bezpieczeństwa zdrowotnego państwa. To system, który działa tylko wtedy, kiedy są obywatele gotowi pomagać. I właśnie dlatego prawo powinno działać tak, aby krwiodawstwo nie tworzyło ukrytych kar. Jeżeli ustawodawca daje zwolnienie na oddawanie krwi, to jednocześnie nie może być tak, że w innym miejscu systemu ktoś za ten dzień traci uprawnienia, przesuwa mu się datę nabycia świadczenia albo pojawia się dla niego konieczność odrabiania. Ten projekt robi rzecz podstawową. Mówi wprost, że takie zwolnienia wynikające z ustawy o publicznej służbie zdrowia mają być zaliczane do właściwych okresów. To zwiększa pewność prawa i usuwa spory, które dla obywatela są zwykle niezrozumiałe - państwo mnie zwolniło, ale potem udaje, że tego dnia nie było. To rozwiązanie ma też dobry skutek społeczny. Wysyła prosty sygnał, że państwo wspiera postawy prospołeczne. Nie komplikuje życia tym, którzy pomagają. Krwi nie da się wyprodukować w firmie. Krew jest darem. Państwo powinno ten dar chronić i docenić, a krwiodawcom - organizacyjnie ułatwiać, zamiast mnożyć bariery. W mojej ocenie jest to zmiana rozsądna, proporcjonalna i potrzebna. Porządkuje przepisy, wzmacnia zaufanie do państwa i jest elementarną formą sprawiedliwości wobec ludzi, którzy ratują życie. Dlatego popieram ten projekt i zachęcam Wysoką Izbę do jego przyjęcia. Dziękuję.
Posiedzenie nr 51 w dniu 10-02-2026 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałem zapytać: W jaki sposób ZUS i płatnicy składek będą informować ubezpieczonych o nowych wymogach, aby ograniczyć błędy formalne, oraz jakie będą skutki przepisu przejściowego? Ilu spraw będą dotyczyły nowe zasady i jak zostanie ograniczone ryzyko chaosu. I trzecie pytanie: Jakie wytyczne dostaną płatnicy zasiłku, aby jednolicie stosować uprawnienia do żądania oryginałów w przypadku wątpliwości i nie tworzyć uznaniowości. Dziękuję.







