deklaracja dostepności     wartości domyślne       wielkość czcionki -> mniejsza czcionka     większa czcionka       wysoki kontrast -> wysoki kontrast     wysoki kontrast     wysoki kontrast

Działalność poselska

Wystąpienia sejmowe

  Posiedzenie nr 52 w dniu 25-02-2026 (1. dzień obrad)

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Chciałem zapytać pana ministra o to, o czym już mówiłem w moim stanowisku. Dlaczego dopiero w lutym 2026 r., blisko 2 lata po powodzi z 2024 r., wracacie z kolejną ustawą naprawczą? Dlaczego mechanizm limitów finansowych jest skonstruowany tak, że działa to w ten sposób, że kto pierwszy, ten lepszy, a pozostali muszą czekać? Kiedy rząd przedstawi kompleksowy, wieloletni program dla terenów popowodziowych, czyli wykupy, relokacje, zabezpieczenia przeciwpowodziowe, pomoc dla firm, zamiast kolejnych łat? Dziękuję.

więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 52 w dniu 26-02-2026 (2. dzień obrad)

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nieobecny Panie Ministrze! W dzisiejszym exposé usłyszeliśmy wiele wielkich słów o racji stanu, o wpływowej Polsce w silnej Unii, o jedności. Problem polega na tym, że za tymi hasłami nie idzie ani realna sprawczość, ani twarda obrona polskich interesów. Jest za to stary kampanijny repertuar, straszenie polexitem i próba przykrycia nim wszystkiego, co w pana dyplomacji nie działa. Powiedział pan, że polska racja stanu to obecność w Unii Europejskiej i współkształtowanie jej decyzji. Tak, ale pod warunkiem, że Polska naprawdę współkształtuje, a nie tylko przytakuje, kiedy silniejsi dyktują warunki. Dziś Europa ma wyraźne symptomy kryzysu. Bardzo droga energia, presja regulacyjna, spadek konkurencyjności, dezindustrializacja. W tej sytuacji polska dyplomacja ma obowiązek walczyć o zmianę kursu Unii. Tymczasem pan, zamiast egzekwować partnerską współpracę, zachowuje się tak, jakby naszym jedynym zadaniem było dobrze wypaść w oczach Berlina. I to jest zasadniczy problem. Państwa klęczenie przed dominacją buduje nie siłę Polski, tylko jej peryferyjność. Weźmy konkret. Mercosur. Dla polskiego rolnictwa - egzystencjalne ryzyko. Presja na ceny, nierówne standardy, konkurencja z towarami, które nie spełniają takich samych wymogów jak towary naszych rolników. Gdzie jest twardy plan obrony interesów rolników? Gdzie jest koalicja państw, które rozwiązaniom niszczącym europejską produkcję żywności mówią: stop? Mówienie o silnej Unii nie wystarczy. Trzeba działać, a nie tylko przytakiwać innym. Zostało wam 11 dni na złożenie wniosku do TSUE, aby zablokować tymczasowość Mercosuru, którą Niemcy przeforsowały 9 stycznia. Gdzie była wasza sprawczość, wasza współpraca? Brak. Boicie się Niemiec? Drugi przykład. Pakt migracyjny. Pan opowiada o bezpieczeństwie i wojnie hybrydowej, a jednocześnie akceptujecie mechanizmy, które osłabiają kontrolę nad tym, kto i na jakich zasadach trafia do Europy. Polska potrzebuje nie moralizowania z Brukseli, tylko realnej ochrony granic i prawa do własnej polityki w tym obszarze. Jeśli Rosja testuje nas poprzez presję migracyjną, to odpowiedzią jest nie przymus relokacji z Zachodu czy mechanicznie wypowiadane solidarnościowe formułki, tylko twarde wzmocnienie granic i odstraszanie. Trzeci przykład. Reparacje i zadośćuczynienia za II wojnę światową. Pan minister roztacza wizję wielkich instrumentów finansowych, pożyczek, historycznych szans. Tyle tylko, że państwa pożyczki spłacać będą jeszcze nasze wnuki. A gdzie jest równie konsekwentna, twarda walka w odniesieniu do państwa, które ma w stosunku do nas historyczny i materialny dług? Dzisiaj zachęcacie do zadłużania się na bezpieczeństwo, a jednocześnie nie potraficie wyegzekwować sprawiedliwości dziejowej. To jest odwrócenie logiki. Zamiast najpierw domagać się należytego zadośćuczynienia, proponujecie Polakom kolejne zobowiązania. Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że ta zbawienna pożyczka SAFE, którą pan tak promuje, to ledwie 1/30 tego, co Niemcy winni są Polsce za morze krwi i zgliszcza naszych miast? Zamieniliście sprawiedliwe odszkodowania na lichwiarskie pożyczki. To nie jest dyplomacja. To jest kapitulacja ekonomiczna. Na marginesie należy powiedzieć, że teraz pożyczacie pieniądze taniej niż w przypadku SAFE-owych, całkowicie nieopłacalnych biznesów. Chcecie zadłużyć Polskę w euro, tak aby w przyszłości powiedzieć: trzeba przyjąć euro, bo inaczej Polska zbankrutuje. I wreszcie straszenie polexitem. To jest wygodna pałka propagandowa, bo ma uczynić dyskusję zamkniętą. Kto zadaje pytanie o koszty błędnych decyzji Brukseli, o drominację największych, o interes polskiego rolnika czy przedsiębiorcy, ten ma być natychmiast okrzyknięty polexitowcem. Panie ministrze, to nie jest dyplomacja. To jest marketing polityczny. A Polska potrzebuje nie pana marketingu, tylko twardych efektów: blokowania szkodliwych umów, renegocjowania złych rozwiązań, budowania realnych sojuszy i egzekwowania równego traktowania. Jeżeli naprawdę chce pan mniej sekciarstwa, a więcej współpracy, to proszę zacząć od rzeczy najprostszej: przestać straszyć Polaków i zacząć bronić ich interesów. W Unii wygrywa nie ten, kto najładniej przemawia o wartościach, tylko ten, kto, kiedy trzeba, potrafi powiedzieć: nie. I tego w pańskim exposé zabrakło, dlatego nie zasługuje ono na poparcie. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 52 w dniu 26-02-2026 (2. dzień obrad)

Dziękuję. Szanowna Pani Marszałek! Nieobecny Panie Ministrze Sikorski! Po wysłuchaniu pańskiego wystąpienia trudno oprzeć się wrażeniu, że żyje pan w dyplomatycznym matriksie. Mówi pan z dumą, że polska racja stanu to jest obecność w Unii Europejskiej i jej współkształtowanie. Piękne hasła, niestety bez konkretów, dlatego prosiłbym o odpowiedź na dwa konkretne pytania. Jakie działania MSZ podjęło od 13 grudnia 2023 r. w sprawie reparacji i zadośćuczynienia od Niemiec? Noty dyplomatyczne, rozmowy, fora międzynarodowe? Proszę o daty i rezultaty. Jakie trzy przykłady z ostatnich 12 miesięcy pokazują, że Polska skutecznie zablokowała lub zmieniła decyzje Unii Europejskiej niekorzystne dla Polski mimo stanowiska Niemiec? Proszę również o informacje o datach, roli MSZ i o tym, jakie to były decyzje. Dziękuję. « Przebieg posiedzenia
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 52 w dniu 26-02-2026 (2. dzień obrad)

Szanowny Panie Marszałku! Panie Premierze! Panie Ministrze Mercosur, grabarzu polskiej wsi! (Poseł Krystyna Skowrońska: Nie przezywaj się.) Stajemy dziś przed smutnym obowiązkiem podsumowania rządów człowieka, który pomylił ministerstwo rolnictwa z biurem podróży i agencją PR-ową. W niespełna rok dokonał pan niemożliwego. Sprawił pan, że polscy rolnicy tęsknią za kimkolwiek, byle nie za panem. Pańskie rządy to nie jest polityka, to jest film katastroficzny. Ceny zbóż szorują po dnie, jakiego nie było od dwóch dekad. Pogłowie świń dogorywa na poziomie z czasów wczesnego Gomułki. A rolnicy zostawiają warzywa na polach, bo taniej jest pozwolić im zgnić, niż je zebrać pod pańskim światłym kierownictwem. A pan co na to? Pan rozkłada ręce i z dziecinną miną mówi: ja nic nie mogę. To ja pytam: co pan tam robi w ogóle? Siedzi pan po to, żeby pana wozili, robili panu kanapki i aby miał pan czas na pluskanie się w beczce? Mamy Mercosur i wołowinę z hormonami. To nie jest ochrona rynku, to jest sabotaż zdrowia Polaków. Opowiada pan, że winny jest PiS. Panie ministrze, od 2 lat PiS nie rządzi, a umowę podpisano 2 miesiące temu. Idąc śladem pana pokręconej logiki, powiem, że pierwszymi winnymi są panowie Pawlak i Kalinowski. I proszę nie oszczędzać ministrów Mojzesowicza, Kalemby i Sawickiego, którzy również tej umowy nie zatrzymali. Bądź pan mężczyzną, uderz się pan we własne piersi i powiedz, że premier Tusk panu nie pozwolił. (Oklaski) Obiecał pan złote góry, a w budżecie uzyskał pan 9 mld mniej na rolnictwo. To jest pański sukces? Mniej pieniędzy w budżecie na rolnictwo i ustawa o aktywnym rolniku. Stworzył pan potworka, projekt, który zamiast pomagać, miał dzielić wieś na lepszych i gorszych i zlikwidować 600 tys. gospodarstw. A wszystko po to, by ukryć fakt, że w Brukseli pan i pański kolega, komisarz Serafin, po prostu skapitulowaliście i pieniędzy na rolnictwo brakuje. Dziękuję prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, że zawetował ten chłam. (Głosy z sali: Ooo.) Jest pan ministrem bezradności. Ustawa przygotowana przez opozycję o funkcji produkcyjnej wsi leży i kwitnie, podczas gdy rolnicy są ciągani po sądach za to, że... śmią siać i orać. A pan na Podlasiu rozdaje grabki swoim działaczom. W tym jest pan faktycznie mistrzem: posada dla każdego swojego. Szczytem hipokryzji jest jednak pańska nagła wrażliwość. Gdy pańscy koledzy wylewali gnojowicę pod domami polityków PiS, to pan bił brawo. Dzisiaj, gdy rolnicy w ten sam sposób dziękują panu za dobrą zmianę, nagle kreuje się pan na męczennika. Trochę powagi, panie ministrze. Zostało panu 11 dni, żeby przestać nagrywać filmiki i zacząć ratować polską wieś przed zalewem rakotwórczej żywności z Mercosuru. Proszę złożyć wniosek do TSUE (Dzwonek). Pycha kroczy przed upadkiem, panie ministrze. Pański upadek właśnie trwa. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 52 w dniu 26-02-2026 (2. dzień obrad)

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To, co dziś jest Polakom przedstawiane jako przywracanie konstytucyjnych standardów i demokratyzacja wyboru sędziów do KRS-u, w istocie jest próbą zamiany jednego sporu politycznego na drugi spór. Tym razem pod hasłem, że o sędziach mają decydować wyłącznie sędziowie. To nie jest demokratyzacja. To jest korporacyjna selekcja podlana wielkimi słowami. Jeżeli naprawdę chcą państwo mówić o demokracji, to zacznijmy od fundamentu - art. 4 konstytucji. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej należy do narodu. Naród sprawuje ją przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. A gdzie w tym projekcie jest naród? Gdzie są obywatele - ci, w imieniu których powinien działać wymiar sprawiedliwości, których praw dotyczy każdy wyrok, każdy błąd, każda opieszałość? Nie ma. Są za to środowiskowe układanki i spory. Kto ma wyłączność na wybór? Państwo mówicie: oddajemy wybór sędziom, bo tak będzie bardziej niezależnie. Tylko że niezależność nie polega na tym, że grupa zawodowa wybiera sama siebie i sama siebie rozlicza. To jest model zamkniętej kasty, a nie nowoczesnego państwa prawa. Sędziowie są dla obywateli, nie dla samych siebie. Wymiar sprawiedliwości jest służbą publiczną, a nie korporacją z prawem do samoreprodukcji. W dodatku ta uchwała ma jeszcze jeden zasadniczy problem. To uchwała, a nie ustawa. Nie zmienia przepisów, nie rozwiązuje skutków realnych, nie daje obywatelom ani dnia szybszego procesu, ani jednej bardziej przewidywalnej decyzji. Jest polityczną deklaracją, która w praktyce może tylko pogłębić chaos. Jedni będą uznawać jedną legitymizację, drudzy drugą, a na końcu i tak zapłaci obywatel. Bo to obywatel czeka latami na wyrok. Bo to obywatel przegrywa w starciu z opieszałością. Bo to obywatel potrzebuje sprawnego państwa. Jeżeli chcecie państwo prawdziwej demokratyzacji, to przestańcie udawać, że demokracja polega na oddawaniu spraw publicznych w ręce grupy sędziów. Demokracja to przejrzystość, odpowiedzialność i realna kontrola społeczna, a nie wybory we własnym gronie. Wysoka Izbo! Nie potrzebujemy projektu, który pod hasłem naprawy wprowadza kolejny etap wojny instytucjonalnej i buduje wrażenie, że sędziowie są nad obywatelami. Nie są. Są dla obywateli, a państwo, które zapomina o art. 4 konstytucji, nie naprawia demokracji. Ono ją pozoruje. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 52 w dniu 26-02-2026 (2. dzień obrad)

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Nie ma przedstawiciela posłów wnioskodawców, więc zapytam pana ministra: Jak projektodawcy godzą tezę o demokratyzacji z art. 4 konstytucji? Gdzie w tej koncepcji jest realny udział narodu w sprawowaniu władzy, skoro wybór ma zostać zamknięty w środowisku sędziowskim? W jaki sposób wybory ograniczone jedynie do środowiska zawodowego sędziów mają spełniać standard powszechności i legitymizacji społecznej? Wymiar sprawiedliwości powinien działać w imieniu obywateli, a nie nadzwyczajnej kasty. Na jakiej podstawie prawnej Sejm ma uwzględnić wynik wyborów dokonanych przez sędziów, skoro uchwała nie zmienia ustawy o KRS? Jak unikniecie zarzutu uznaniowości i chaosu prawnego? Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 52 w dniu 26-02-2026 (2. dzień obrad)

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dzisiejszy projekt przedstawia się jako prokonsumencki i nowoczesny, ale w rzeczywistości jest kolejną próbą zarządzania kryzysem energetycznym przez papierologię i marketing. Polacy nie potrzebują kolejnych definicji i formularzy. Polacy potrzebują taniej, stabilnej, przewidywalnej energii, bez ideologii. Europa od lat płaci za energię znacznie więcej niż konkurenci, bo do rachunku dopisano polityczne narzuty: ETS, koszty regulacyjne, koszty bilansowe i kosztowne łatki na sieć, które nie nadążają za chaotycznym przyrostem niestabilnych źródeł. Dzisiaj znowu słyszymy tę samą bajkę: będzie więcej OZE, to będzie taniej. Nie będzie, jeżeli równolegle nie ma tanich mocy dyspozycyjnych, nie ma sieci, nie ma magazynów i przede wszystkim jeśli dalej działa ETS, który jest podatkiem od energii w przebraniu. Powiem wprost: jedyną realną szansą na trwały spadek cen energii w Polsce i Europie jest likwidacja ETS. Bez tego możecie przedstawiać paragrafy, tworzyć nowe obowiązki informacyjne, wymyślać nowe typy umów, a rachunek i tak będzie rósł. Rząd sam przyznaje w krajowym planie na rzecz energii i klimatu, że rachunek zielonej transformacji to rząd wielkości od 2,7 do 3,46 bln zł nakładów inwestycyjnych do 2040 r. To są pieniądze, które ktoś ma wyłożyć. A kto? Gospodarstwa domowe, firmy i samorządy. Równolegle dokładacie kolejne kosztowne paragrafy i subsydia. W październiku ubiegłego roku Sejm przegłosował system wsparcia dla morskiej energetyki wiatrowej. Kilka miesięcy wcześniej rozporządzeniem ustawiliście ceny ofert aukcyjnych na energię z wiatraków morskich na poziomie od 485 do 512 zł za 1 MWh. Energia z węgla brunatnego kosztuje od 160 do 220 zł. Widzicie różnicę? 500 zł z morskich wiatraków i 200 zł z węgla brunatnego. I wy mówicie obywatelom o tańszej energii z OZE? Ten projekt nie rozwiązuje sedna problemu. Definiuje ubóstwo energetyczne, ale grozi tym, że pomoc dostaną ci, którzy poradzą sobie z papierami, a nie ci, którzy realnie nie mają na rachunki. Czyści kolejkę przyłączeń, ale może wyciąć najmniejszych inwestorów, bo nie udźwigną zabezpieczeń. Tymczasem główny silnik drogich cen w Europie pozostaje nietknięty. Dlatego to stanowisko jest krytyczne. Zamiast polityki kosztów i skutków mamy politykę haseł. Zamiast twardej walki o likwidację ETS mamy kosmetykę na poziomie umów i procedur. To nie jest reforma na miarę kryzysu. To jest próba przykrycia kryzysu. Dziękuję. (Oklaski) « Przebieg posiedzenia
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 52 w dniu 26-02-2026 (2. dzień obrad)

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Jak rząd uzasadnia tezę, że więcej OZE obniży ceny, skoro równolegle rosną koszty bilansowania, rezerw mocy, dyspozycyjnych rezerw i sieci magazynowania? Ile w latach 2024-2025 kosztował polskich odbiorców ETS? Czy rząd popiera likwidację ETS? Jeżeli nie, proszę wskazać, jaki alternatywny mechanizm ma zapewnić trwały spadek cen energii w Europie. W krajowym planie na rzecz energii i klimatu wskazano nakłady rzędu 2,7-3,46 bln zł. Proszę o rozbicie tej kwoty, podanie, ile z tego ma ponieść sektor publiczny, ile prywatny, a ile - bezpośrednio gospodarstwa domowe. Dziękuję.
więcej...    transmisja...


1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  [29]  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  45  46  47  48  49  50  51  52  53  54  55  56  57  58  59  60  61  62  63  64  65  66  67  68  69  70  71  72  73  74  75  76  77  78  79  80  81  82  83  84  85  86  87  88  89  90  91  92  93  94  95  96  97  98  99  100