Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 54 w dniu 25-03-2026 (1. dzień obrad)
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Odra wymaga ochrony, co do tego nie ma żadnego sporu, ale ten projekt nie ma nic wspólnego z poważnym państwem i poważnym prawem. To nie jest ustawa naprawcza. To jest polityczna fantazja, prawna baśń i dowód na to, że część koalicji rządzącej, zamiast naprawiać państwo, wraca do myślenia magicznego. Zamiast naprawić pozwolenia wodnoprawne, monitoring, kontrole zrzutów, odpowiedzialność urzędników i system reagowania, chcecie nadać rzece osobowość prawną i udawać, że od tego stanie się czystsza. Naprawdę do tego doszliście? To jest XXI w. czy średniowiecze? Co będzie następne: osobowość prawna dla Giewontu, prawa podmiotowe dla dębu Bartek, reprezentant puszczy, pełnomocnik jeziora i komitet obrony kamienia polnego? Państwo prawa zastępujecie państwem symboli rytuałów i ideologicznych zaklęć. Ten projekt jest nie tylko śmieszny, on jest groźny. Wpisujecie wprost, że Odra ma mieć osobowość prawną, że jej zasoby mają stanowić jej własność, a korzystanie gospodarcze i nawet część rekreacyjnego wykorzystywania rzeki mają zależeć od porozumień z jej reprezentacją. To nie jest ochrona środowiska. To jest przepis na chaos, blokowanie inwestycji, niekończące się spory i paraliż decyzyjny. Najbardziej kompromitujące jest jednak to, że sami w uzasadnieniu opisujecie prawdziwe źródła katastrofy: rozmycie kompetencji, słaby monitoring, błędne decyzje, nieskuteczne kontrole zrzutów, zwiększenie zasolenia. Czyli znacie diagnozę, ale zamiast zastosować leczenie urządzacie sejmowy teatr.
Odra potrzebuje twardego państwa, jasnych reguł, skutecznej kontroli, realnych limitów zrzutów i odpowiednich urzędników. Nie potrzebuje prawnej baśni, w której rzeka staje się własnością samej siebie, a państwo kapituluje przed ideologicznym eksperymentem. Ten projekt jest zły, śmieszny i niebezpieczny zarazem. Powinien zostać odrzucony w pierwszym czytaniu i taki wniosek niniejszym składam. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 54 w dniu 25-03-2026 (1. dzień obrad)Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać panią minister, czy pani minister wyjdzie na mównicę i opowie kolejną ckliwą, chwytającą za serce historyjkę o tym, jak to pani Marta pracująca w kancelarii premiera urodziła dziecko, była na urlopie macierzyńskim i została zwolniona w trakcie tego urlopu. Czy pani się odważy i powie Polakom w szczegółach, jak są traktowane kobiety, matki w kancelarii premiera? Kolejne pytanie: Czy rząd się nie obawia przy tak szerokiej definicji mobbingu, że wzrośnie liczba sporów interpretacyjnych? Dlaczego projekt przewiduje minimalne zadośćuczynienie za mobbing na poziomie co najmniej sześciokrotnego minimalnego wynagrodzenia? Zgodnie z jakimi analizami taki powinien być poziom tego zadośćuczynienia? Dziękuję.
Posiedzenie nr 54 w dniu 25-03-2026 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Nie mam wątpliwości, że problem mobbingu, dyskryminacji i działań odwetowych w miejscu pracy jest realny i poważny. Sam projekt wskazuje, że skala zjawiska jest duża, a postępowania sądowe w tych sprawach są trudne dowodowo i relatywnie rzadko kończą się uwzględnieniem powództwa. To oznacza, że potrzebna jest realna, rzeczywista zmiana, ale należy powiedzieć, iż ten projekt budzi poważne wątpliwości. Po pierwsze, projekt bardzo szeroko rozbudowuje obowiązki pracodawcy. Mówimy już nie tylko o przeciwdziałaniu dyskryminacji i mobbingowi, lecz także o obowiązku przeciwdziałania naruszaniu godności oraz innych dóbr osobistych pracownika, dodatkowo w wielu bardzo szeroko opisanych obszarach. To może prowadzić do większej ochrony, ale może też prowadzić do niepewności, gdzie kończy się realne naruszenie prawa, a gdzie zaczyna się zwykły konflikt w miejscu pracy. Po drugie, nowa definicja mobbingu jest prostsza, ale zarazem bardzo szeroka. Projekt przewiduje, że ocena ma być zindywidualizowana, a katalog przejawów mobbingu jest obszerny. Owszem, wpisano zastrzeżenie, że uzasadniona i właściwie wyważona krytyka nie jest mobbingiem, ale mimo to pozostaje ryzyko sporów interpretacyjnych i większej uznaniowości. Po trzecie, projekt nakłada obowiązek tworzenia reguł, procedur i częstotliwości działań już na pracodawców zatrudniających co najmniej dziewięciu pracowników. To oznacza kolejne obowiązki regulaminowe, konsultacyjne i organizacyjne także dla niewielkich zakładów pracy. Dlatego moje stanowisko jest krytyczne. Tak, ten projekt odpowiada na realny problem. Tak, część proponowanych zmian może poprawić ochronę pracownika, ale jednocześnie istnieje ryzyko, że zamiast prostego i przejrzystego systemu dostaniemy więcej formalizmu, więcej sporów interpretacyjnych i więcej obowiązków po stronie pracodawców, bez pełnego uporządkowania całego systemu. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 54 w dniu 25-03-2026 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać: Jakie znaczenie praktyczne, poza symbolicznym, ma mieć ta uchwała? Jak ustanowienie tego dnia przełoży się na większą świadomość zasad bezpieczeństwa pracy? Jak wnioskodawcy oceniają obecną pozycję służb BHP w polskich przedsiębiorstwach? Dziękuję.
Posiedzenie nr 54 w dniu 25-03-2026 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Procedowany dzisiaj projekt ma charakter symboliczny, ale nie znaczy to, że jest pozbawiony znaczenia. Chodzi o ustanowienie dnia 19 września Dniem Służby Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. Komisja Polityki Społecznej i Rodziny wnosi o przyjęcie tego projektu uchwały. To jest inicjatywa, którą należy ocenić pozytywnie. Dobrze, że Sejm dostrzega rolę służby BHP. Mówimy o ludziach, od których codziennej pracy bardzo często zależy zdrowie, a czasem nawet życie pracowników. W wielu zakładach pracy to właśnie służba BHP stoi na straży podstawowych standardów bezpieczeństwa, przypomina o obowiązkach, reaguje na zagrożenia i współtworzy kulturę odpowiedzialności. Na plus trzeba zaliczyć także to, że projekt odwołuje się do historii tej służby i podkreśla jej znaczenie dla polskiego systemu ochrony pracy. W uzasadnieniu przypomniano zarówno początki działań w tym obszarze, jak i fakt, że służba bezpieczeństwa i higieny pracy odgrywa istotną rolę w zapewnieniu bezpiecznych warunków pracy oraz ochrony zdrowia i życia pracowników. To ważne, bo bezpieczeństwo pracy bywa traktowane jako kwestia techniczna, drugorzędna, a przecież jest jednym z fundamentów odpowiedzialnego państwa i odpowiedzialnej gospodarki. Tam, gdzie lekceważy się BHP, wcześniej czy później pojawiają się wypadki, zaniedbania i dramaty ludzkie. Jednocześnie trzeba powiedzieć uczciwie, że jest to uchwała o znaczeniu przede wszystkim symbolicznym. Sama z siebie nie zwiększy liczby kontroli, nie poprawi automatycznie warunków pracy ani nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z przestrzeganiem przepisów. Ale symbol także ma znaczenie, zwłaszcza wtedy, gdy przypomina o wartości, którą w codziennym życiu publicznym zbyt łatwo spycha się na dalszy plan. Dlatego nasze stanowisko jest pozytywne. To dobry gest, słuszne docenienie ważnej służby i czytelny sygnał, że bezpieczeństwo pracy zasługuje na większą uwagę. Oczywiście dobrze byłoby, aby za tym symbolicznym krokiem szły także działania praktyczne, wzmacniające kulturę bezpieczeństwa w zakładach pracy. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 54 w dniu 25-03-2026 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać pana ministra, czy rząd przeprowadził analizę wpływu tej zmiany na niezależność biegłych rewidentów. Jakie mechanizmy mają po tej zmianie chronić bezstronność audytora wobec badanej jednostki zainteresowania publicznego? Czy rząd przewiduje ryzyko konfliktu interesów wynikające z szerszego katalogu usług dopuszczonych? Dziękuję.
Posiedzenie nr 54 w dniu 25-03-2026 (1. dzień obrad)Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt, nad którym procedujemy, ma charakter deregulacyjny. Jego istotą jest odejście od krajowej białej listy usług dozwolonych, która dotyczy firm audytorskich badających jednostkę zainteresowania publicznego, i pozostawienie bezpośredniego stosowania unijnej czarnej listy usług zakazanych. Innymi słowy: firma audytorska mogłaby świadczyć wszystkie usługi, które nie są wyraźnie zakazane przez prawo unijne. Z jednej strony można dostrzec argumenty przemawiające za tą zmianą: rząd wskazuje na uproszczenie przepisów, ograniczenie nadregulacji krajowej i większą przejrzystość systemu. Dodatkowo można też uznać, że takie rozwiązanie ułatwi funkcjonowanie rynku i lepiej dostosuje polskie przepisy do standardu unijnego. Z drugiej strony nie można pominąć wątpliwości. Dotyczą one przede wszystkim niezależności audytora wobec badanej jednostki zainteresowania publicznego. Im szerszy jest dopuszczony zakres usług dodatkowych, tym większe rodzi się pytanie, czy nie osłabi to zaufania do pełnej bezstronności badania. W przypadku podmiotów o szczególnym znaczeniu publicznym ten standard powinien być szczególnie wysoki. Z tego względu ten projekt należy oceniać spokojnie i rzeczowo. Jego zaletą może być uproszczenie prawa i odejście od krajowych ograniczeń wykraczających poza poziom unijny, a jego ryzykiem może być osłabianie ochrony niezależności audytora, przynajmniej w odbiorze rynku i opinii publicznej. Kluczowe pytanie dotyczy zatem nie tylko tego, czy prawo będzie prostsze, ale także tego, czy po tej zmianie system nadzoru nadal będzie wystarczająco skutecznie chronił wiarygodność badania sprawozdań finansowych jednostek zainteresowania publicznego. Dlatego do tej ustawy należy podchodzić bez emocji, ale ostrożnie. Deregulacja sama w sobie nie jest wartością bezwzględną, musi iść w parze z zachowaniem zaufania do rynku audytu, przejrzystości reguł i bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Dziękuję.
Posiedzenie nr 54 w dniu 25-03-2026 (1. dzień obrad)Pani Minister! Pytanie, które chcę zadać, było wyrażone również w stanowisku. Chodzi o to, że bardzo dobrze, że osoby z niepełnosprawnościami będą dopuszczone do finansowania, tylko nie zwiększają państwo puli finansowania. A więc proszę powiedzieć, ile osób może skorzystać z tych pieniędzy i jak bardzo ograniczy to dostępność tych pieniędzy dla tych, którzy obecnie z tych pieniędzy korzystają. Dziękuję.







