deklaracja dostepności     wartości domyślne       wielkość czcionki -> mniejsza czcionka     większa czcionka       wysoki kontrast -> wysoki kontrast     wysoki kontrast     wysoki kontrast

Działalność poselska

Wystąpienia sejmowe

  Posiedzenie nr 58 w dniu 28-05-2026 (2. dzień obrad)

Tak jest. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stajemy dziś wobec jednej z tych kart polskiej historii, o których nie wolno mówić chłodno, urzędowo, bez emocji, bo za słowem ˝deportacja˝ kryją się ludzie, kryją się Polacy: ojcowie, matki, dzieci, rodziny wyrwane z domów, Polacy, których jedyną winą było to, że byli Polakami. 90 lat temu sowiecka władza rozpoczęła pierwszą masową deportację ludności polskiej do Kazachstanu. Nie pytano ich o zgodę, nie dano im wyboru, nie dano im czasu na godne pożegnanie z miejscem, w którym żyli od pokoleń. Zapakowano ich i wywieziono na obcą ziemię, na surowy step, do świata, który miał złamać człowieka fizycznie i duchowo. Co najmniej 70 tys. Polaków osiedlono w miejscach oznaczonych słupkiem wbitym w ziemię. Bez domów, bez studni, bez wody, bez schronienia. Niektórzy pierwszą zimę musieli przetrwać w namiotach. Wielu nie przeżyło podróży, wielu nie przeżyło pierwszych miesięcy, a tysiące kolejnych zostały zamordowane w czasie operacji polskiego NKWD. To była zbrodnia na narodzie. To była próba wyrwania polskości z korzeniami, próba zniszczenia pamięci, wiary, języka, rodziny, tożsamości, próba pokazania, że imperium może wszystko, a człowiek nie znaczy nic. Ale oni przetrwali. Przetrwała polska modlitwa, przetrwał język, przetrwała pamięć o ojczyźnie, przetrwało przekonanie, że Polska nie jest tylko miejscem na mapie. Polska jest w sercu, w rodzinie, w pacierzu, w grobach przodków i w tęsknocie przekazywanej dzieciom. Dlatego dzisiaj nie tylko oddajemy hołd ofiarom. My składamy zobowiązanie, że Polska będzie pamiętać, że nie pozwolimy relatywizować sowieckich zbrodni, że nie pozwolimy mówić o deportacjach jak o przesiedleniach, że będziemy upominać się o prawdę historyczną, o naszych rodaków na Wschodzie i o godność tych, którzy przez dziesięciolecia byli skazywani na milczenie. Cześć i chwała deportowanym Polakom. Wieczna pamięć tym, którzy zginęli, i wieczny obowiązek dla nas, aby Polska nigdy o nich nie zapomniała. Dziękuję. (Oklaski)

więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 58 w dniu 28-05-2026 (2. dzień obrad)

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Młodzieżowe rady samorządowe są potrzebne, bo uczą młodych ludzi odpowiedzialności za wspólnotę, za szkołę, za gminę, za powiat, za województwo. To może być prawdziwa szkoła demokracji, ale tylko wtedy, gdy młodzież nie jest traktowana jako dekoracja, lecz jako partner, którego głos się liczy. Dlatego popieram deklarację posła Gomoły o wzmocnieniu młodzieżowych rad samorządowych 2.0. Odwagi, panie pośle. Czekamy. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 58 w dniu 28-05-2026 (2. dzień obrad)

Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Z pełnym przekonaniem należy poprzeć projekt uchwały w sprawie 25. rocznicy uchwalenia pierwszej ustawy regulującej funkcjonowanie młodzieżowych rad samorządowych w Polsce. Młodzieżowe rady to nie jest ozdoba samorządu, to nie powinien być dodatek do uroczystych zdjęć, dyplomów i akademii. To jest prawdziwa szkoła odpowiedzialności, samorządności i obywatelskości. Jeżeli chcemy, aby młodzi ludzie w przyszłości brali odpowiedzialność za Polskę, to musimy im najpierw pokazać, że ich głos ma znaczenie w najbliższej wspólnocie: w gminie, powiecie, województwie, szkole, sołectwie, na osiedlu. Tam, gdzie jeżdżą autobusy albo ich nie ma. Tam, gdzie są boiska, świetlice, biblioteki, miejsca spotkań albo ich brakuje. Tam, gdzie młodzi ludzie codziennie widzą problemy, których dorośli czasem już nie dostrzegają. Dobrze, że Sejm przypomina historię młodzieżowych rad. Dobrze, że doceniamy tych, którzy przez lata budowali tę formę uczestnictwa młodzieży w życiu publicznym. Dobrze, że mówimy o ponad 430 takich gremiach działających w Polsce. Ale z tej rocznicy musi płynąć także zobowiązanie na przyszłość. Młodzieżowe rady muszą być traktowane poważnie. Trzeba ich realnie słuchać, konsultować z nimi sprawy dotyczące młodych ludzi, wspierać opiekunów, zapewniać minimum organizacyjne i nie pozwolić, aby były fasadą. Nie wolno też upartyjniać młodzieży. Młodzieżowa rada ma być szkołą samorządu, nie przedsionkiem partyjnej młodzieżówki. Ma uczyć rozmowy, odpowiedzialności, kompromisu, pracy dla wspólnoty, a nie politycznych podziałów przenoszonych przez dorosłych. Szczególnie ważne jest, aby ta aktywność docierała także do małych miejscowości i wsi. Młody człowiek z małej gminy ma takie samo prawo do sprawczości jak młody człowiek z dużego miasta. Popieram tę uchwałę, bo warto wzmacniać samorządność od najmłodszych lat. Polska potrzebuje młodych ludzi, którzy nie tylko narzekają na rzeczywistość, lecz także uczą się, jak odpowiedzialnie ją zmieniać. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 58 w dniu 28-05-2026 (2. dzień obrad)

Dziękuję bardzo, panie marszałku, postaram się nie nadużywać. Kard. Stefan Wyszyński nie mówił o rodzinie od święta. On mówił o niej jako o fundamencie narodu, państwa i przyszłości Polski. Mówił, że bez mocnej rodziny nie ma narodu. Mówił, że dzieci są największym skarbem. Mówił, że ojczyznę trzeba kochać bardziej niż własne wygody, kariery i polityczne interesy. Dlatego należy zadać pytanie: Czy obecnie rządzący, którzy dziś ceremonialnie oddają hołd Prymasowi Tysiąclecia, są gotowi realnie wyciągnąć wnioski z jego nauczania i prowadzić politykę państwa, w której na pierwszym miejscu będzie polska rodzina, polskie dzieci, polskie matki i polska ojczyzna, a nie ideologie, interesy obcych stolic i kolejne zobowiązania nałożone na Polaków? Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 58 w dniu 28-05-2026 (2. dzień obrad)

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mówimy dziś o bł. kard. Stefanie Wyszyńskim. Człowieku, który nie wstydził się mówić o rodzinie, dzieciach, narodzie i Polsce. I właśnie dlatego jego nauczanie jest dziś tak niewygodne dla tych, którzy najchętniej rozpuściliby polską tożsamość w modnych hasłach, ideologiach i globalnych projektach. Prymas Tysiąclecia mówił jasno: Bez mocnej, czystej, zwartej, zespolonej rodziny nie ma narodu. To zdanie powinno wisieć w każdym ministerstwie, w każdym urzędzie i w każdej sali, w której podejmuje się decyzje o przyszłości Polski, bo państwo, które nie chroni rodziny, samo podcina gałąź, na której siedzi. Państwo, które nie chroni dzieci, nie ma przyszłości. Państwo, które nie szanuje macierzyństwa, ginie. Dziś zbyt często słyszymy wielkie słowa o ratowaniu planety, o globalnych misjach, o abstrakcyjnych projektach, o kolejnych zobowiązaniach nakładanych na Polaków. A ja pytam: Kto w tym wszystkim myśli o polskiej rodzinie? Kto myśli o polskiej matce, o dzieciach, które mają się tu rodzić, dorastać, uczyć, pracować i zakładać własne rodziny? Kard. Wyszyński mówił: Kochajcie ojczyznę, chrońcie rodzinę, brońcie godności człowieka, budujcie naród od fundamentu. Przypominał, że dzieci są największym skarbem narodu. Nie problemem, nie kosztem, nie przeszkodą w karierze, nie rubryką w budżecie - są one skarbem. A macierzyństwo nie jest ciężarem, lecz jednym z największych powołań i jedną z największych służb społecznych. Mówił też: Kocham ojczyznę więcej niż własne serce. Proszę zobaczyć, jak bardzo różni się to od dzisiejszej polityki. Kard. Wyszyński mówił: Jedna jest Polska, wspólna matka, a skoro jest matką, to państwo polskie ma obowiązek troszczyć się najpierw o swoje dzieci, swoje rodziny, swoje matki, swoich seniorów, swoje bezpieczeństwo, swoją kulturę i swoją przyszłość. Nie zbudujemy silnej Polski bez silnej rodziny. Nie będzie silnej rodziny bez szacunku dla macierzyństwa. Nie będzie przyszłości bez dzieci. Nie będzie odpowiedzialnej polityki, jeśli rządzący będą myśleli o wszystkim na świecie, tylko nie o Polsce. Dlatego nauczanie kard. Wyszyńskiego to nie muzealna pamiątka - to ostrzeżenie. Naród, który zapomina o rodzinie, dzieciach i ojczyźnie, traci samego siebie. Dziękuję. (Oklaski) « Przebieg posiedzenia
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 58 w dniu 28-05-2026 (2. dzień obrad)

Dzień dobry, szanowny panie marszałku. Jak miło pana widzieć uśmiechniętego po raz kolejny. Wicemarszałek Szymon Hołownia: Odwzajemniam. Poseł Jarosław Sachajko: Dziękuję. Wicemarszałek Szymon Hołownia: Z najszczerszym uśmiechem, do siódemek włącznie. Poseł Jarosław Sachajko: Panie Ministrze! Prosiłbym, żeby pan powiedział, o ile wzrosną rachunki gospodarstw domowych, spółdzielni mieszkaniowych, wspólnot, samorządów i firm po uwzględnieniu nowych kosztów w taryfach ciepła. Dlaczego pod hasłem deregulacji wprowadza się mechanizm, który pozwoli przedsiębiorcom energetycznym doliczyć do taryf kolejne koszty inwestycji, zwrot z kapitału i premię za ryzyko? Czy rząd potwierdza, że im większy udział niestabilnych OZE w systemie, tym większe są potrzeby inwestycji w sieci, magazyny, rezerwy, bilansowanie i dodatkową infrastrukturę, za którą ostatecznie zapłacą odbiorcy? Prosiłbym także, aby pan minister się pochwalił, ile Polacy zapłacili dotychczas w ramach systemu wsparcia OZE, opłat OZE, aukcji OZE, dopłat do kosztów przyłączeń, rozbudowy sieci, bilansowania odnawialnych źródeł energii. Bo tu co chwilę słyszymy, ile to my nie dopłacamy do węgla... Dopłacamy do likwidacji kopalń węgla. Jakby pan minister tu stanął i powiedział Polakom (Dzwonek), ile dotychczas dopłaciliśmy do tych wszystkich elementów związanych z OZE. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 58 w dniu 28-05-2026 (2. dzień obrad)

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ten projekt pokazuje, że śmiejąca się z Polaków koalicja już nie idzie ku przepaści. Ona biegnie. I za ten bieg zapłacą Polacy: w rachunkach za prąd, w rachunkach za ciepło, w towarach, w kosztach produkcji i w utracie konkurencyjności polskiej gospodarki. Pod pięknymi hasłami deregulacji, magazynów ciepła, ciepła odpadowego i energii odnawialnej zapisujecie kolejne mechanizmy finansowania mitycznej transformacji, której koszt zostanie przerzucony na Polaków, na mieszkańców bloków, na spółdzielnie, na samorządy, na firmy i na przemysł. Proszę nie udawać, że to jest za darmo. W 2026 r. sama stawka opłaty OZE wynosi 7,3 zł/MWh. Rok wcześniej było to 3,50 zł, czyli teraz płacimy ponad dwa razy więcej niż w ubiegłym roku. A to jest tylko jedna z pozycji na rachunku. URE wskazuje, że w aukcjach OZE z lat 2016-2025 zakontraktowano prawie 307 TWh energii o wartości blisko 77 mld zł. Ponad 75 mld zł dotyczy nowych instalacji. PSE planuje ponad 64 mld zł inwestycji w sieci przesyłowe do 2034 r. Po co? Ano po to, żeby obsługiwać gigantyczny przyrost energii z OZE: z offshore, z fotowoltaiki i z wiatraków na lądzie. A teraz dokładacie kolejne elementy: magazyny ciepła, magazyny chłodu, kotły elektryczne, ciepło z OZE, ciepło odpadowe, nowe mechanizmy taryfowe, zwroty z kapitału, premie za ryzyko. Brzmi technicznie, ale sens jest prosty: biznes zainwestuje, biznes dostanie gwarantowane zwroty, a Polacy zapłacą rachunek. To jest właśnie prawda o tej transformacji: im więcej niestabilnych źródeł, tym więcej trzeba dopłacić do sieci, magazynów, rezerw, bilansowania i taryf. Najpierw mówicie ludziom, że OZE obniży rachunki. Potem przychodzicie do Sejmu z ustawą, która tworzy kolejne koszty, kolejne zachęty, kolejne mechanizmy wsparcia i kolejne obowiązki. To nie jest deregulacja. To faktura wystawiona Polakom za ideologiczną politykę energetyczną. Polska potrzebuje taniej, stabilnej energii. Potrzebuje bezpieczeństwa energetycznego, przemysłu, miejsc pracy i przewidywalnych rachunków, a nie systemu, w którym państwo najpierw wymusza kosztowne inwestycje, potem wpisuje je do taryf, a na końcu mówi obywatelom: proszę płacić, to dla waszego dobra. Nie dla takiej transformacji, nie dla przerzucania kosztów na Polaków, nie dla energetycznego eksperymentu, za który zapłacą rodziny, przedsiębiorcy i cała gospodarka. A na koniec wyjaśnię posłom ze śmiejącej się z Polaków koalicji: polskie rządy dopłacają do likwidacji górnictwa na polecenie Komisji Europejskiej, a Polacy dotują OZE dwa razy więcej niż likwidację górnictwa. Ta ustawa jest tego elementem. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 58 w dniu 28-05-2026 (2. dzień obrad)

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W jaki sposób podróżny będzie informowany, że ma prawo odmówić przyjęcia vouchera i żądać zwrotu pieniędzy, jeżeli przepisy dają mu taką możliwość? Dlaczego projekt zabezpiecza jedynie nominalną wartość wpłaconych środków, a nie uwzględnia inflacji ani wzrostu cen imprez turystycznych? Co stanie się w sytuacji, gdy po roku podobna impreza turystyczna będzie droższa niż wartość vouchera? Czy klient będzie musiał dopłacić różnicę z własnej kieszeni? Czy zabezpieczenie finansowe organizatora turystyki będzie wystarczające, jeżeli w czasie kryzysu vouchery obejmują dużą liczbę klientów i wysokie kwoty wpłat? Dziękuję. « Przebieg posiedzenia
więcej...    transmisja...


[1]  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  45  46  47  48  49  50  51  52  53  54  55  56  57  58  59  60  61  62  63  64  65  66  67  68  69  70  71  72  73  74  75  76  77  78  79  80  81  82  83  84  85  86  87  88  89  90  91  92  93  94  95  96  97  98  99  100