deklaracja dostepności     wartości domyślne       wielkość czcionki -> mniejsza czcionka     większa czcionka       wysoki kontrast -> wysoki kontrast     wysoki kontrast     wysoki kontrast

Działalność poselska

Wystąpienia sejmowe

  Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Omawiany projekt wzmacnia bankowość spółdzielczą i porządkuje zasady jej funkcjonowania, a tym samym wspiera jeden z najważniejszych, a często niedocenianych filarów polskiej gospodarki, czyli spółdzielczość. Spółdzielczość w Polsce ma głębokie korzenie historyczne. Powstała jako odpowiedź społeczeństwa na brak własnego państwa, dominację kapitału zaborców i wykluczenie ekonomiczne zwykłych obywateli. To właśnie spółdzielnie, w tym kasy oszczędnościowo-pożyczkowe i banki ludowe, umożliwiły Polakom gromadzenie kapitału, dostęp do kredytów i rozwój lokalnej przedsiębiorczości, gdy nie było państwa polskiego. Były one szkołą gospodarności, solidarności i odpowiedzialności. Po 1989 r. banki spółdzielcze odegrały kluczową rolę w transformacji. Finansowały rolnictwo, małe i średnie firmy oraz samorządy tam, gdzie duże banki komercyjne nie widziały interesu. Do dziś pozostają najbliżej lokalnych społeczności i rozumieją ich potrzeby i realia. Projekt, który dziś rozpatrujemy, wpisuje się w tę tradycję. Wzmacnia wspólnotowy charakter bankowości spółdzielczej, poprawia stabilność systemu, wprowadza jasne reguły współpracy i wzajemnego wsparcia, a jednocześnie zwiększa bezpieczeństwo depozytów obywateli. Wysoka Izbo! Spółdzielczość to nie relikt przeszłości, lecz sprawdzony mechanizm budowy kapitału społecznego i ekonomicznego. W czasach globalnych kryzysów, koncentracji kapitału i oderwania wielkich instytucji finansowych od realnej gospodarki banki spółdzielcze są elementem stabilizującym i prorozwojowym, dlatego kierunek zaproponowanych zmian należy ocenić pozytywnie. Wzmacnia on spółdzielczość lokalną, bankowość i realną gospodarkę, a tym samym służy interesowi państwa i obywateli. Dziękuję.

więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)

Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać pana ministra, czy rząd posiada analizy porównawcze pokazujące różnice w poziomie akumulacji kapitału pomiędzy polskimi rolnikami a rolnikami w Europie Zachodniej. Chciałbym zapytać również pana ministra, co rząd myśli o tej poprawce, zgodnie z którą tak od pstryknięcia palcem będzie można wyprzedawać 5-hektarowe działki, czyli tyle, ile mniej więcej stanowi połowa średniego gospodarstwa w Polsce. Cóż myśli rząd, a nawet i sam pan minister z Lewicy, o tym, żeby tak się pozbywać tych gruntów? Widzę, że pan poseł Zbigniew Sosnowski jest bardzo zatroskany o jedną działkę 100-hektarową. Ale kiedy rządziliście, kiedy Polska przechodziła transformację, to ok. 4 mln ha było w zasobie publicznym. I tak rządziliście, że został 1 mln. Jakby pan minister mógł powiedzieć, za jakich rządów te 3 mln ha się rozeszły? Gdzie i w czyje ręce trafiły? Prosiłbym też - może nawet na piśmie, skoro pan poseł chce na piśmie (Dzwonek) - o zestawienie, komu sprzedano te działki, bo to są 3 mln ha. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedmiotem naszej debaty jest projekt, który dotyka jednej z najbardziej wrażliwych i strategicznych kwestii państwa - ziemi rolnej. To nie jest zwykły zasób majątkowy. To fundament bezpieczeństwa żywnościowego, ciągłości państwa i bytu milionów polskich rodzin. Polska historia uczy pokory. Byliśmy wielokrotnie ranieni przez zabory, wojny i obce systemy gospodarcze, które niszczyły rodzimą własność, przerywały ciągłość kapitału i degradowały polską wieś. Skutki tych doświadczeń odczuwamy do dziś. Polscy rolnicy wchodzili w XXI w. z kilkukrotnie mniejszą akumulacją kapitału niż rolnicy Europy Zachodniej, którzy przez dziesięciolecia korzystali z ciągłości państwa, stabilnych rynków i długofalowych polityk wsparcia. Dlatego nie możemy przykładać do Polski tej samej miary, co do państw, które nie przeżyły takich strat. Równe traktowanie w teorii bez uwzględnienia realnych różnic historycznych i ekonomicznych prowadzi w praktyce do pogłębiania nierówności. W tym kontekście utrzymanie ziemi rolnej w zasobie publicznym i oferowanie jej w taniej, stabilnej dzierżawie jest rozwiązaniem racjonalnym i sprawiedliwym. Dzierżawa pozwala rolnikom inwestować w produkcję, technologię i rozwój gospodarstw bez konieczności ponoszenia ogromnych kosztów zakupu ziemi. Kapitał, który w innym wypadku zostałby zamrożony w gruncie, może pracować tam, gdzie jest najbardziej potrzebny - w gospodarstwie. To rozwiązanie szczególnie ważne dla młodych rolników oraz gospodarstw rodzinnych, które chcą się rozwijać, ale nie dysponują zapleczem finansowym porównywalnym z dużymi podmiotami czy kapitałem zagranicznym. Państwo ma obowiązek tworzyć takie warunki, by polska ziemia służyła polskim rolnikom, a nie stawała się przedmiotem spekulacji. Projekt, który dziś rozpatrujemy, wzmacnia długofalową odpowiedzialność państwa za ziemię i jasno wskazuje, że w obecnych realiach bezpieczeństwo żywnościowe oraz ochrona krajowej produkcji rolnej są interesem nadrzędnym. To sygnał, że państwo nie uchyla się od swojej roli i nie oddaje kluczowych decyzji wyłącznie mechanizmom rynkowym. Wysoka Izbo! To nie jest projekt przeciwkorozwojowy, to projekt rozwoju mądrego, etapowego i dostosowanego do polskich realiów rządzenia. Najpierw musimy pozwolić rolnikom nadrobić dystans kapitałowy, odbudować siłę ekonomiczną gospodarstw i wzmocnić wieś. Dopiero wtedy można mówić o pełnej symetrii z najbogatszymi krajami Europy Zachodniej. Dlatego ten projekt należy ocenić pozytywnie: chroni ziemię, wzmacnia gospodarstwa rodzinne i daje realne narzędzia rozwoju tym, którzy przez dekady byli w gorszej pozycji startowej. To polityka odpowiedzialna, sprawiedliwa i zgodna z polskim interesem narodowym. (Dzwonek) A co do poprawki złożonej przez PSL, to dobrze by było, żeby Polacy usłyszeli, że średnia gospodarstwa w Polsce to jest ok. 11 ha. A tutaj 5 ha tak się chce sprzedawać po uważaniu. Widzę, że wracacie do korzeni. Dziękuję. (Oklaski) (Poseł Łukasz Kmita: Brawo!)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać pana ministra, jakie kryteria wyboru projektów OZE będą stosowane: ekonomiczne, środowiskowe, lokalizacyjne czy społeczne? Czy przewidziano publiczny rejestr projektów finansowanych z tych środków wraz z informacją o kosztach oraz efektach? Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedmiotem dzisiejszej debaty jest projekt zmiany w ustawie o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, który dotyczy w szczególności zasad finansowania działań związanych z odnawialnymi źródłami energii w rolnictwie oraz sposobu rozliczania środków przeznaczonych na te cele. Na wstępie warto jasno powiedzieć, że kierunek, w którym rolnictwo ma być bardziej samowystarczalne energetycznie, jest zrozumiały i racjonalny. Wysokie koszty energii, niestabilność rynków oraz presja konkurencyjna powodują, że biogazownie rolnicze, biometan, instalacje OZE czy inwestycje w przyłącza sieciowe stają się realnym elementem bezpieczeństwa ekonomicznego gospodarstw i całych obszarów wiejskich. Projektodawcy wychodzą naprzeciw tym wyzwaniom, doprecyzowując, że środki z zasobu mogą być przeznaczane właśnie na takie cele. Jednocześnie, Wysoka Izbo, ten projekt nie jest wyłącznie techniczną korektą. Zmienia on bowiem sposób funkcjonowania finansów publicznych w tym obszarze. Proponowane rozwiązania zakładają, że środki niewydatkowane lub zwrócone nie będą trafiały do budżetu państwa, lecz pozostaną do ponownego wykorzystania na określone cele. Z jednej strony może to poprawić ciągłość finansowania inwestycji wieloletnich, które nie mieszczą się w 1 roku budżetowym. Z drugiej strony rodzi to pytanie o przejrzystość i kontrolę reguł wydatkowania. Wysoka Izbo! Ten projekt można traktować jako punkt wyjścia, a nie rozwiązanie wszystkich problemów. Trzeba nad nim debatować. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)

Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Pan minister był jednym z tych sędziów, którzy jeździli po Polsce i opowiadali, jaka ważna jest konstytucja. Art. 4 konstytucji jest panu znany: władzę zwierzchnią w Rzeczypospolitej sprawuje naród. Rzeczywiście naród sprawuje władzę nad władzą wykonawczą i ustawodawczą. A gdzie jest naród w sprawie władzy sądowniczej? Czy nie uważa pan, że naród również powinien brać tutaj udział? Naród powinien wybierać członków KRS-u, żeby odpolitycznić tę instytucję, żeby sędziowie nie kłaniali się ani jednym, ani drugim i żeby sędziowie byli odpowiedzialni przed narodem, a nie tylko przed kolegami sędziami. Bo tak to wygląda jak zamknięta grupa, specjalna kasta, nadzwyczajna, przepraszam. Chciałem zapytać, jakie jest stanowisko pana ministra w sprawie sędziów pokoju - instytucji, która jest jak najbardziej obywatelska, tam obywatele wybierają swojego sędziego. To znacząco przyspieszyłoby rozpatrywanie najprostszych (Dzwonek) spraw. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Omawiany projekt ustawy ma stanowić rzekomo naprawę Krajowej Rady Sądownictwa, a w rzeczywistości jest próbą przebudowy jednego z kluczowych organów konstytucyjnych stosownie do bieżących potrzeb politycznych. To nie jest ustawa, która rozwiązuje kwestię kryzysu zaufania do państwa. To jest ustawa, która ten kryzys konserwuje i przenosi go na kolejny poziom. Problem dotyczący polskiego sądownictwa nie powstał w 2017 r. i nie skończy się wraz z wejściem w życie tej ustawy. Problem jest znacznie głębszy i ma charakter ustrojowy. Art. 4 konstytucji stanowi jasno: władza zwierzchnia należy do narodu. Tymczasem w przypadku władzy sądowniczej ten zapis pozostaje pusty. Wprawdzie w 2017 r. zmieniono ustawę, by choć pośrednio obywatele mieli wpływ, poprzez swoich przedstawicieli w Sejmie, na sądownictwo, ale - powtórzę - to jest tylko pośrednie rozwiązanie. Obywatele nie mają realnego wpływu na władzę, która w teorii ma ich chronić przed nadużyciami władzy wykonawczej i ustawodawczej, przed waszą władzą stosującą prawo tak, jak wy je rozumiecie. Powiedział o tym sam premier Tusk jeszcze w 2023 r. Obywatele wybierają wójta, burmistrza, prezydenta miasta, wybierają posłów, senatorów, prezydenta państwa. Natomiast sędziowie, zwłaszcza ci decydujący o sprawach najbliższych obywatelowi, funkcjonują w systemie całkowicie oderwanym od społecznej kontroli. Powstała kasta, która sama się reprodukuje, awansuje i sama rozstrzyga spory o własną pozycję. To nie buduje autorytetu wymiaru sprawiedliwości, to go niszczy. Od 2015 r., jako Kukiz’15, wielokrotnie mówiliśmy o konieczności wprowadzenia instytucji sędziów pokoju wybieranych przez lokalną społeczność o realnym włączeniu obywateli w wymiar sprawiedliwości w sprawy najprostsze, codzienne, te, których jest najwięcej: sprawy sąsiedzkie, drobne spory, dotyczące wykroczeń, w sprawy, w przypadku których dziś obywatel latami czeka na wyrok albo trafia w tryby biurokratycznej machiny. Ten projekt ten postulat całkowicie pomija. Podobnie ignoruje się fundamentalne pytanie o Krajową Radę Sądownictwa. Jeżeli naprawdę chcecie odpolitycznić KRS, to dlaczego boicie się najprostszego rozwiązania? Członkowie KRS powinni być wybierani w wyborach powszechnych, nie przez polityków, nie przez zamknięte środowiska sędziowskie, tylko przez obywateli. Tylko w ten sposób można jednocześnie odciąć KRS od bieżącej polityki i zakończyć trwające latami poczucie bezkarności środowiska, które oderwało się od rzeczywistości. Rząd mówi o przywracaniu praworządności, a w rzeczywistości proponuje kolejny reset personalny, kolejną wersję tej samej gry o to, kto kontroluje awanse, nominacje i ścieżki kariery. Obywatela nie interesuje wojna elit, nie interesują go spór o stołki, tytuły czy uchwały. Obywatela interesuje, czy jego sprawa zostanie załatwiona szybko i uczciwie. (Dzwonek) Ten projekt nie przywraca godności sędziów, dlatego należy go odrzucić. Składam wniosek o odrzucenie go w pierwszym czytaniu.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 50 w dniu 21-01-2026 (1. dzień obrad)

Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Drodzy Polacy! Ten ostatni przypadek, chodzi o sędziego w Giżycku, który nie uznaje wyroku innego sędziego, to przykład sędziego polityka, który nie wykonuje tego, do czego został powołany, ale bawi się w posła albo wprost w prezydenta. Dlatego mam nadzieję, że wkrótce uda się jednak tak zmienić prawo, żeby tacy politykierzy w togach w ogóle tracili możliwość bycia prawnikami. (Oklaski) Skoro nie potrafią się zachować, nie potrafią służyć Polsce i Polakom, to powinni iść, nie wiem, układać płytki albo gdziekolwiek indziej, poza stan prawniczy. To, co robią, to rozwalanie państwa tak jak w XVIII w. Panie Ministrze! Na jakiej konkretnej podstawie konstytucyjnej zwykłą ustawą próbuje pan unieważnić skutki uchwał organu konstytucyjnego sprzed wielu lat? W którym przepisie konstytucji znajduje się upoważnienie Sejmu do (Dzwonek) podważania skutków prerogatyw prezydenta? Ile orzeczeń wydanych przez sędziów objętych tą ustawą - miejmy nadzieję, że nie wejdzie ona w życie - zostanie zakwestionowanych? Robi pan chaos. (Oklaski)
więcej...    transmisja...


1  [2]  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  45  46  47  48  49  50  51  52  53  54  55  56  57  58  59  60  61  62  63  64  65  66