Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 46 w dniu 05-12-2025 (3. dzień obrad)
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Z treści orędzia pojednania wystosowanego przez Episkopat Polski do Episkopatu Niemiec jasno wynikają warunki pojednania. Należy wskazać, co jest konieczne, żeby pojednanie nie było fikcją, propagandą, czyli prawdę o historii, bez jej pudrowania i symetryzowania, uznanie krzywd i odpowiedzialności, sprawiedliwość i naprawienie szkód, oraz wzajemne przebaczenie, połączone z prawdą i odpowiedzialnością. Słowa: przebaczamy i prosimy o przebaczenie nie oznaczają amnezji. Przebaczamy na zasadach chrześcijańskich, czyli druga strona nie neguje winy, naprawi szkody i nie będzie kontynuowała tej samej polityki. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 46 w dniu 04-12-2025 (2. dzień obrad)Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dzisiejszą debatą w sprawie upamiętnienia 60. rocznicy orędzia pojednania, wystosowanego przez polski episkopat do episkopatu Niemiec pragniecie przykryć bardzo niewygodną prawdę. Niemcy z tego listu przez 60 lat niczego nie zrozumieli, a obecny rząd nie tylko na to pozwala, ale wręcz pomaga rozmywać ich odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej. Przypomnijmy, czym było orędzie z 1965 r. Po piekle wojny, po 6 mln polskich obywateli bestialsko zamordowanych, po spalonych wsiach i miastach, po wysiedlonej Zamojszczyźnie polscy biskupi mieli odwagę powiedzieć: przebaczamy i prosimy o przebaczenie. To był heroiczny gest chrześcijański, ale to nie było anulowanie rachunku krzywd. To nie była rezygnacja z prawdy, pamięci, reparacji. To było wezwanie do nawrócenia po stronie narodu sprawcy. Co z tym zrobili Niemcy? Przez dekady wykorzystywali ten list jako rezygnację z naprawienia szkód. Niemcy systematycznie używali języka o tragedii dwóch narodów, o wspólnej winie, o nazistach, bez narodowości, jakby zbrodni dokonali jacyś abstrakcyjni ludzie, nie państwo niemieckie. To nie jest duch orędzia, to jest jego perwersja. Dziś widzimy to w uporczywym wracaniu określenia: polskie obozy śmierci, w próbach przerzucenia winy za holokaust na lokalnych kolaborantów, w twardym stanowisku Berlina, że temat reparacji dla Polski jest zamknięty. Niemcy pięknie mówią o pojednaniu, ale gdy schodzi na kontekst pieniędzy, zadośćuczynienia, oddania zrabowanego, nagle wszystko jest uregulowane i przedawnione. W tym momencie na scenę wchodzi obecny rząd. Premier Donald Tusk jedzie do Berlina i publicznie ogłasza, że jeżeli Niemcy nie wypłacą zadośćuczynienia już niestety nielicznym polskim ofiarom wojny, to rozważa, by Polska zapłaciła im sama, z własnego budżetu. Czyli naród ofiar ma z własnej kieszeni uregulować rachunek za naród sprawców. To nie jest gafa. To jest polityka uległości na granicy zdrady interesu państwa. Premier zamiast żądać reparacji, ściąga z Niemiec moralną i finansową odpowiedzialność i wysyła światu sygnał: jak Berlin nie zapłaci, Warszawa zapłaci za Berlin. Naród ofiar ma wybielić dłużnika. To jest dokładne odwrócenie sensu orędzia. Biskupi nie pisali listu po to, żeby po 60 latach premier wolnej Polski deklarował, że Polacy zapłacą za Niemców ich zadośćuczynienie. Pisali po to, by rozpocząć proces uzdrowienia pamięci w prawdzie, a nie kosztem polskich podatników. Dzisiejszy rząd nie broni dziedzictwa orędzia (Dzwonek), tylko je wykorzystuje jako dekoracje... Wicemarszałek Dorota Niedziela: Dziękuję bardzo, panie pośle. Poseł Jarosław Sachajko: ...zamiast twardo mówić Berlinowi: macie obowiązek... (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)
Posiedzenie nr 46 w dniu 04-12-2025 (2. dzień obrad)Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Na początek dwa fakty, żeby państwo o nich wiedzieli, bo opowiada się wam bajki. Z energetyki węglowej nie ma żadnego smogu. Z kominu wydobywa się tylko dwutlenek węgla. Nie wierzcie w żaden smog. Do OZE dopłacamy z budżetu państwa dwa razy więcej niż do energetyki węglowej. A więc kolejnym szaleństwem, które się państwu wmawia, jest to, że energetyka węglowa jest droga. Dlaczego w Europie jest taka wielka walka z energetyką węglową? Ano dlatego, że próbuje się zwiększyć koszty energii w Polsce. Mamy ogromne złoża węgla i moglibyśmy mieć najtańszy prąd w Europie. To jest jednak walka z naszą energetyką, a właściwie z całym przemysłem. Niemcy myśleli, że będą hubem gazowym i że będą sprzedawali gaz. Ten hub gazowy im jednak nie wyszedł, bo ktoś, nie wiadomo kto - może pan Sikorski wie - wysadził Nord Stream (Dzwonek), więc teraz wrócili do węgla. Wicemarszałek Krzysztof Bosak: Dziękuję bardzo, panie pośle. Poseł Jarosław Sachajko: Jeszcze ostatnie dwa zdania. Dlaczego świat uruchamia energetykę węglową? Dlaczego nawet Bill Gates mówi, że węgiel jest dobry i planeta nie płonie? Ponieważ potrzebuje stabilnej energii. Uśmiechnięta koalicjo, wróćcie do węgla. (Oklaski) « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 46 w dniu 04-12-2025 (2. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Na wstępie składam podziękowania dla górników za ich ciężką i niebezpieczną pracę, za ich wkład w bezpieczeństwo energetyczne Polski. Procedowana ustawa o wygaszaniu górnictwa to nie jest żaden plan odpowiedzialnej transformacji. To jest plan eutanazji polskiego górnictwa przygotowany w taki sposób, żeby nie dało się go cofnąć, dokładnie tak, jak było ze stoczniami. W tym samym czasie, gdy rząd uśmiechniętej koalicji mówi Polakom, że węgiel się nie opłaca, ukraińska spółka szykuje się do wydobycia węgla w Polsce. Dla ukraińskiej spółki polski węgiel jest opłacalny, a dla rządu uśmiechniętej koalicji już nie. Dla obcego kapitału to biznes, dla polskiego państwa relikt przeszłości do zamknięcia. I tu trzeba powiedzieć coś jeszcze bardziej podstawowego. Węgiel to nie tylko branża, to filar naszego bezpieczeństwa energetycznego. To jest tani, stabilny, przewidywalny surowiec, który mamy u siebie. Na węglu stoi nasza energetyka systemowa, ta, która daje tani prąd, gdy nie wieje i nie świeci. Cały świat kopie węgiel na ogromną skalę, bo potrzebuje taniej, stabilnej energii. Amerykanie kopią węgiel dalej, bo rozumieją, że poważne państwa nie rezygnują z własnych zasobów podstawowego surowca energetycznego. Nawet Bill Gates, czołowy ideolog płonącej planety, zmienił zdanie, bo wie, że dla jego sztucznej inteligencji potrzeba masę taniej, stabilnej energii, której nie zapewnią zabawki na wiatr. Polski rząd, zafascynowany absurdalną ideologią, wizją zielonej transformacji z Brukseli, udaje, że nasz węgiel jest bezużyteczny, że trzeba go jak najszybciej zasypać. Zamiast mądrej modernizacji, dokapitalizowania górnictwa i energetyki oraz racjonalnego miksu, mamy ślepe wykonywanie brukselskich dyrektyw, które czynią nas zależnymi od importu energii i technologii. Projekt ustawy, nad którym procedujemy, mówi wprost, że do 2049 r. mamy całkowicie zlikwidować wydobycie węgla energetycznego. Budżet państwa ma wypłacić miliardy na 5-letnie urlopy górnicze, odprawy po 170 tys. zł, finansowanie likwidacji kopalń dotacjami i obligacjami Skarbu Państwa. Na papierze wszystko pięknie. W praktyce zamykanie szybów, wypychanie ludzi z branży, likwidacja miejsc pracy, podcięcie gałęzi, na której siedzi polska energetyka. Taniej energii z własnego węgla nie będzie, za to będą drogi import i jeszcze droższe rachunki za prąd. Wszyscy pamiętamy, jak skończyły stocznie. Najpierw rząd udzielał pomocy publicznej, potem Komisja Europejska nakazała jej zwrot, czyli w efekcie likwidację stoczni. Tu robicie dokładnie to samo. W tym samym czasie ukraińska spółka wchodzi w nasze złoża i spokojnie planuje wydobycie. Im się opłaca. Polskich górników będzie się wysyłać na 5-letnie urlopy i dawać im 170 tys. odprawy, a w miejsce polskich kopalń wejdą Niemcy, Czesi i Ukraińcy, którzy po prostu przejmą nasze zasoby i będą sprzedawać nam energię, oczywiście drożej. (Dzwonek) To nie jest transformacja, to jest wyprzedaż interesu energetycznego państwa i zabetonowanie tej decyzji poprzez unijne mechanizmy. Uśmiechnięta koalicjo, apeluję, wycofajcie się z zamykania polskich kopalń. Dziękuję. (Oklaski) (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak)
Posiedzenie nr 46 w dniu 04-12-2025 (2. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Na wstępie składam podziękowania dla górników za ich ciężką i niebezpieczną pracę, za ich wkład w bezpieczeństwo energetyczne Polski. Procedowana ustawa o wygaszaniu górnictwa to nie jest żaden plan odpowiedzialnej transformacji. To jest plan eutanazji polskiego górnictwa przygotowany w taki sposób, żeby nie dało się go cofnąć, dokładnie tak, jak było ze stoczniami. W tym samym czasie, gdy rząd uśmiechniętej koalicji mówi Polakom, że węgiel się nie opłaca, ukraińska spółka szykuje się do wydobycia węgla w Polsce. Dla ukraińskiej spółki polski węgiel jest opłacalny, a dla rządu uśmiechniętej koalicji już nie. Dla obcego kapitału to biznes, dla polskiego państwa relikt przeszłości do zamknięcia. I tu trzeba powiedzieć coś jeszcze bardziej podstawowego. Węgiel to nie tylko branża, to filar naszego bezpieczeństwa energetycznego. To jest tani, stabilny, przewidywalny surowiec, który mamy u siebie. Na węglu stoi nasza energetyka systemowa, ta, która daje tani prąd, gdy nie wieje i nie świeci. Cały świat kopie węgiel na ogromną skalę, bo potrzebuje taniej, stabilnej energii. Amerykanie kopią węgiel dalej, bo rozumieją, że poważne państwa nie rezygnują z własnych zasobów podstawowego surowca energetycznego. Nawet Bill Gates, czołowy ideolog płonącej planety, zmienił zdanie, bo wie, że dla jego sztucznej inteligencji potrzeba masę taniej, stabilnej energii, której nie zapewnią zabawki na wiatr. Polski rząd, zafascynowany absurdalną ideologią, wizją zielonej transformacji z Brukseli, udaje, że nasz węgiel jest bezużyteczny, że trzeba go jak najszybciej zasypać. Zamiast mądrej modernizacji, dokapitalizowania górnictwa i energetyki oraz racjonalnego miksu, mamy ślepe wykonywanie brukselskich dyrektyw, które czynią nas zależnymi od importu energii i technologii. Projekt ustawy, nad którym procedujemy, mówi wprost, że do 2049 r. mamy całkowicie zlikwidować wydobycie węgla energetycznego. Budżet państwa ma wypłacić miliardy na 5-letnie urlopy górnicze, odprawy po 170 tys. zł, finansowanie likwidacji kopalń dotacjami i obligacjami Skarbu Państwa. Na papierze wszystko pięknie. W praktyce zamykanie szybów, wypychanie ludzi z branży, likwidacja miejsc pracy, podcięcie gałęzi, na której siedzi polska energetyka. Taniej energii z własnego węgla nie będzie, za to będą drogi import i jeszcze droższe rachunki za prąd. Wszyscy pamiętamy, jak skończyły stocznie. Najpierw rząd udzielał pomocy publicznej, potem Komisja Europejska nakazała jej zwrot, czyli w efekcie likwidację stoczni. Tu robicie dokładnie to samo. W tym samym czasie ukraińska spółka wchodzi w nasze złoża i spokojnie planuje wydobycie. Im się opłaca. Polskich górników będzie się wysyłać na 5-letnie urlopy i dawać im 170 tys. odprawy, a w miejsce polskich kopalń wejdą Niemcy, Czesi i Ukraińcy, którzy po prostu przejmą nasze zasoby i będą sprzedawać nam energię, oczywiście drożej. (Dzwonek) To nie jest transformacja, to jest wyprzedaż interesu energetycznego państwa i zabetonowanie tej decyzji poprzez unijne mechanizmy. Uśmiechnięta koalicjo, apeluję, wycofajcie się z zamykania polskich kopalń. Dziękuję. (Oklaski) (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak)
Posiedzenie nr 46 w dniu 04-12-2025 (2. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Odniosę się do tego, co pan tu mówił. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Kolejny szpital przyjmuje w trybie ostrym. Chciałbym pana zapytać, jak się panu podoba kręcenie lodów na służbie zdrowia? Wróciła Platforma, wróciło kręcenie lodów. Przepraszam: Platforma z PSL-em, bo w Hrubieszowie rządzi PSL, który próbował czy próbuje wyłączyć ze szpitala powiatowego jedyny dochodowy oddział: przychodnię lekarską. 13 mld straty na oddziałach, 2 mld zysku na POZ-ecie. (Głos z sali: Miliony, nie miliardy.) Miliony, przepraszam, ale skala podobna. Tylko, szanowni państwo (Dzwonek), dlaczego państwo się zgadzają na to, żeby dochodowe rzeczy wyłączać ze szpitali do prywatnych spółek znajomych? Dziękuję. (Dzwonek)
Posiedzenie nr 46 w dniu 03-12-2025 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Drodzy Polacy! Jak słyszę, że emerytowany pułkownik Adam Mazguła domaga się od MSWiA certyfikatów dla funkcjonariuszy komunistycznego aparatu przymusu PRL, które mają poświadczać, że nie byli ubekami ani zdrajcami, to mówię wprost: to jest policzek wymierzony ofiarom komunizmu i plucie na polską historię. Państwo, które było kolonią Moskwy, strzelało do robotników i górników, wsadzało patriotów do więzień, biło na ścieżkach zdrowia, a dziś jego aparatowi mamy wystawiać urzędowe świadectwa godnej służby? To jest bezczelność na skalę dziejową, tym bardziej niebezpieczna, że mamy rząd, który już przywraca wysokie emerytury dawnym funkcjonariuszom i odwraca sens ustaw dezubekizacyjnych. Dziś - certyfikaty, jutro - pełna rehabilitacja aparatu, który służył Moskwie, a nie Polsce. Powiedzmy jasno: wolna Rzeczpospolita nie może wystawiać laurek ubekom i esbekom. Kto popiera te pomysły, staje przeciw pamięci górnikom z Wujka, księży zamordowanych przez tzw. nieznanych sprawców i tysięcy internowanych. Polska może przebaczać, ale Polska nie może firmować kłamstwa. Nigdy na to nie pozwólmy. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 46 w dniu 03-12-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Po tym, co przed chwilą powiedziała pani Wojciechowska, muszę powiedzieć dwa zdania, chociaż mam całe mnóstwo pytań. Tych pieniędzy nie otrzymaliśmy, pani poseł, bo bandyci w Parlamencie Europejskim wywołali 40 rezolucji przeciwko Polsce, żebyśmy tych pieniędzy nie dostali. (Oklaski) To wy to zrobiliście i wstydziłaby się pani takie rzeczy podnosić w tej chwili. Wstyd! (Poseł Anna Wojciechowska: Nie mieliśmy praworządności. Nie realizowaliśmy kamieni milowych.) Pani poseł, proszę w ogóle o takich rzeczach nie mówić. Wstydu pani nie ma. (Poseł Marcin Skonieczka: Praworządności wystarczyło przestrzegać.) (Poseł Anna Wojciechowska: Wystarczyła praworządność.) Chciałem, panie ministrze, zapytać: W jaki sposób Sejm będzie sprawował realną kontrolę nad działalnością spółki celowej przy BGK? Czy rząd przewiduje obowiązkowe, cykliczne sprawozdania dla komisji sejmowych z listą projektów, beneficjentów i kwot wsparcia? Jak zamierzają państwo ograniczyć ryzyko, że ten fundusz stanie się de facto równoległym budżetem obronnym, w którym decyzje inwestycyjne będą zapadać poza standardową procedurą budżetową i bez szczegółowej kontroli parlamentu? W jaki sposób zamierzają państwo uniknąć ryzyka upubliczniania strat i prywatyzacji zysków? Czy przewidziano (Dzwonek) mechanizm, który ograniczy ryzyko wystąpienia sytuacji, w której straty są pokrywane z budżetu państwa, a zyski idą do prywatnych firm? Jakie są gwarancje, jeśli chodzi o to, aby mniejsi polscy inwestorzy mogli brać udział w tym projekcie? Dziękuję. (Oklaski) (Poseł Anna Wojciechowska: To jest korzyść dla przedsiębiorców.) « Przebieg posiedzenia







