Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 48 w dniu 18-12-2025 (2. dzień obrad)
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ponad 2 mln zł kosztuje dzień pracy Sejmu. Ponad 2 mln zł, które pochodzą z kieszeni podatników. A państwo hucpę sobie po prostu robią. Tak bawią się państwo za te pieniądze. Czy państwu się wydaje, że jak państwo złożą drugi, piąty, pięćdziesiąty raz ten sam projekt ustawy, to pan prezydent będzie zmęczony i tak przerażony, że podpisze ten bubel, który przygotowaliście? Dlaczego wy nie szanujecie pieniędzy polskich podatników? Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Krystyna Skowrońska: To chyba pan.)
Posiedzenie nr 48 w dniu 18-12-2025 (2. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie do rządu. Jeżeli nie może dzisiaj odpowiedzieć, to prosiłbym o odpowiedzi na piśmie. Jakie konkretne działania państwa poza samym ustanowieniem święta są planowane, aby 12 kwietnia nie był wyłącznie datą symboliczną, ale dniem refleksji nad sytuacją inwalidów wojennych? Czy rząd zamierza wykorzystać Dzień Inwalidy Wojennego do przeglądu obowiązujących świadczeń, form rehabilitacji i wsparcia socjalnego dla tej grupy? Może te dwa pytania wystarczą. Dziękuję. (Oklaski
Posiedzenie nr 48 w dniu 18-12-2025 (2. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt omawianej ustawy zasługuje na pełne poparcie. W sposób prosty, godny i jednoznaczny wypełnia lukę w państwowym systemie pamięci, przywracając należne miejsce tym, którzy w wyniku wojen i służby wojskowej zapłacili zdrowiem za wolność i niepodległość Rzeczypospolitej. Ustanowienie 12 kwietnia Dniem Inwalidy Wojennego, świętem państwowym jest aktem elementarnej sprawiedliwości historycznej i moralnej. To właśnie inwalidzi wojenni, żołnierze, partyzanci, powstańcy przez dekady pozostawali często w cieniu wielkich narracji, mimo że ich walka nie zakończyła się wraz z ustaniem działań zbrojnych, lecz trwała przez całe życie. Na szczególne uznanie zasługuje fakt, że projekt nie ma charakteru partyjnego ani ideologicznego, nie generuje skutków finansowych dla budżetu państwa ani samorządów, nie wprowadza nowych obciążeń administracyjnych, a jednocześnie niesie silny i czytelny przekaz społeczny. Ważnym atutem ustawy jest również trafnie dobrana data, 12 kwietnia, nawiązująca do I Zjazdu Zjednoczeniowego Związku Inwalidów Wojennych RP w 1919 r., a więc do momentu, w którym odradzające się państwo polskie zaczęło instytucjonalnie brać odpowiedzialność za swoich rannych obrońców. To święto ma charakterystyczny wymiar współczesny i wychowawczy. Pokazuje młodszym pokoleniom, że służba ojczyźnie ma realną cenę, państwo ma obowiązek pamiętać o tych, którzy tę cenę zapłacili, a niepełnosprawność nie wyklucza z godnego, aktywnego życia społecznego i zawodowego. Projekt nie rozwiązuje wszystkich problemów inwalidów wojennych, nie taki był jego cel, ale tworzy solidny fundament symboliczny, na którym można i należy budować dalsze działania państwowe w obszarach takich jak opieka, rehabilitacja, wsparcie socjalne i szacunek instytucjonalny, dlatego należy ocenić go jednoznacznie pozytywnie jako wyraz wdzięczności państwa wobec tych, którzy oddali Polsce swoje zdrowie. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 48 w dniu 18-12-2025 (2. dzień obrad)Dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Cieszę się, że tyle mamy odkłamań co chwilę, więc spróbujmy odkłamywać dalej. Drodzy Polacy! Dzisiaj nie wieje, nie świeci. Odnawialne źródła energii dają nam tylko ok. 2% energii, która jest nam potrzebna. Wiedzą państwo, skąd jest reszta? Właśnie z tego złego węgla. Szanowni państwo, idziemy ku jakiemuś absurdowi. Mamy dwa razy więcej mocy zainstalowanej w odnawialnych źródłach energii, wydajemy miliardy złotych i nie możemy z tego skorzystać, bo żyjemy w takiej szerokości geograficznej. To, co jest robione, to wielopoziomowa głupota, w którą Komisja Europejska nas wpycha. Nie wiem, ile tych kopalni Koalicja Obywatelska teraz buduje. Skoro one są tak dobre, to proszę zwiększać właśnie moce węglowe. Czy pan minister mógłby nam jeszcze powiedzieć, ile razy droższa (Dzwonek) będzie produkcja energii elektrycznej w elektrowni atomowej od produkcji energii chociażby w Bełchatowie? Ta energia będzie 3-, 4-krotnie droższa. Proszę powiedzieć to Polakom. Dziękuję.
Posiedzenie nr 48 w dniu 18-12-2025 (2. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Rozpatrujemy dziś projekt ustawy dotyczący dotacji przeznaczonych dla wybranych podmiotów. Nie jest on aktem neutralnym ani technicznym. To kolejny element finansowego dostosowania Polski do unijnej polityki energetyczno-klimatycznej, w ramach której publiczne pieniądze służą nie rozwojowi, lecz ograniczaniu własnego potencjału energetycznego. W tym kontekście warto pójść krok dalej i spojrzeć na szerszy obraz. Na świecie wydobywa się dziś ok. dwa razy więcej węgla niż w latach 80. Globalna gospodarka nie odchodzi od węgla, wręcz przeciwnie - traktuje go jak gwarancję stabilnych dostaw energii. Tymczasem Polska, przyjmując kolejne rozwiązania finansowe dotyczące budżetu państwa, takie jak ten projekt, płaci za ograniczanie własnego wydobycia i własnej produkcji energii. Skutek tej polityki jest oczywisty. Ceny energii elektrycznej w Polsce należą dziś do najwyższych w Europie - drugie lub trzecie miejsce w zależności od zestawienia. To nie jest efekt rynku ani kryzysu, lecz konsekwencja decyzji politycznych, które osłabiają stabilne źródła wytwarzania, zwiększają koszty regulacyjne, przerzucają ryzyko na odbiorców końcowych. W tej debacie celowo wprowadza się opinię publiczną w błąd, powtarzając hasło, że dopłacamy do górnictwa. To jest manipulacja. Fakty są takie, że do odnawialnych źródeł dopłacamy co najmniej dwa razy więcej poprzez systemy wsparć, opłaty doliczane do rachunków za prąd, mechanizmy rynku mocy i koszty bilansowania niestabilnych źródeł. Projekt tej ustawy wpisuje się w logikę, zgodnie z którą likwiduje się krajowe zdolności energetyczne, finansuje się ich wygaszanie, a następnie akceptuje się drogi prąd jako nieuniknioną cenę. To nie jest odpowiedzialna polityka energetyczna ani troska o bezpieczeństwo państwa. To system finansowania droższej energii, za który zapłacą polskie rodziny, samorządy i przemysł. Wysoka Izbo! Drodzy Polacy! Nie słuchajcie tych banialuk, które wam opowiadają, że energetyka węglowa powoduje, że 40 tys. Polaków umiera na choroby związane z chorobami płuc, ze smogiem. Energetyka węglowa zawodowa nie daje żadnego smogu. Tam się wydobywa dwutlenek węgla, filtry wszystko wyłapują. A co powoduje ten smog? To, że Polacy nie mają pieniędzy i niestety muszą dźwigać tani węgiel i palić w energetyce, ogrzewając swoje domy. Przed chwilą tutaj kolega martwił się szkodami górniczymi, jakie one są złe. Oczywiście jak struś możemy nie widzieć tego, że dzieci w Afryce nie dożywają 15. roku życia, bo wydobywają metale ziem rzadkich i po prostu umierają. Ale to dzieje się w Afryce, oni tego nie widzą. Potrzebują nastawiać wiatraków po to tylko, żeby mieć maszynki do mielenia ptaków. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 48 w dniu 17-12-2025 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Ponownie apeluję, aby pani pilnowała porządku w tej Izbie i zabrała te niepotrzebne, emocjonalne zdjęcia. 2 mln Polaków żyje w Polsce za mniej niż 913 zł. 2 mln Polaków, i to w dużej części, panie ministrze, na wsi. Kobiety nie mają opieki lekarskiej po operacji cesarskiego cięcia, a pani Anna umarła. A uśmiechnięta koalicja ma więcej empatii dla psów niż dla ludzi, jak państwo słyszą. (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale pan głupoty pieprzy.) Chciałem zwrócić się do pana ministra o radę. Jaką on da radę tym rolnikom, którzy żyją na wsi za mniej niż 913 zł dziennie, którzy muszą dzisiaj wybierać między lekami a jedzeniem? A pan minister i uśmiechnięta koalicja dodają jeszcze jeden wybór: obowiązek zbudowania kojca za kilka tysięcy złotych. Zajmujcie się dziećmi. 360 tys. dzieci w Polsce głoduje. Weźcie sobie to do serca. Apeluję do państwa: przyjmijcie racjonalne rozwiązania, które proponuje pan prezydent. Nie grajcie emocjami tutaj, jak to przed chwilą zrobiliście, jak pan poseł właśnie w tej chwili próbuje to dalej robić. Niech pan pójdzie do rodziców tej matki, która zmarła. (Oklaski)
Posiedzenie nr 48 w dniu 17-12-2025 (1. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Zanim zacznę, bardzo bym prosił panią marszałek o poproszenie, aby zabrać stąd to zdjęcie zupełnie... (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale to jest ładny prawdziwy obraz.) Ładnym prawdziwym obrazem to jest to, że sześć kobiet nie miało opieki ginekologa i jedna z nich zmarła po cesarskim cięciu. (Oklaski) To jest ładne? Pani poseł, prosiłbym, żeby państwo to zabrali, bo państwa NFZ... (Poruszenie na sali) (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie) Wicemarszałek Dorota Niedziela: Panie pośle... Proszę to zostawić. Panie pośle, pan niech się wypowiada, pan ma teraz głos. Bardzo proszę. Poseł Jarosław Sachajko: Oczywiście. Czy będę mógł przynieść takie samo zdjęcie z tymi kobietami, które nie miały opieki lekarskiej? Wicemarszałek Dorota Niedziela: Państwo już przynosiliście zdjęcia. (Poseł Maria Kurowska: Czy wy jesteście dziećmi z przedszkola? Opamiętajcie się, dziewczyny.) (Wicemarszałek włącza mikrofon) Poseł Jarosław Sachajko: Okej. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Od posłów uśmiechniętej koalicji słyszymy argument: Nie ma obowiązku posiadania psa. (Gwar na sali) Pani marszałek to toleruje, tak? Dobrze, że jest to zapisane. Pani marszałek toleruje takie zachowanie posłów. (Głos z sali: Jarek, jesteś na uwięzi.) Okej. Szanowni państwo, proszę mi dać dokończyć. Wicemarszałek Dorota Niedziela: Nikt panu posłowi nie przeszkadza. Poseł Jarosław Sachajko: Pani Marszałek! Chciałbym jednak mieć 3 minuty. Od posłów uśmiechniętej koalicji, powtórzę, słyszymy argument: Nie ma obowiązku posiadania psa. Tak, to prawda. Ale to argument oderwany od realnego życia, od codzienności setek tysięcy starszych ludzi i od tego, o czym mówił pan prezydent. To są jego argumenty. Równocześnie pan prezydent złożył swój racjonalny projekt o spuszczeniu psów z łańcuchów, o co i ja też proszę. Dla bardzo wielu osób w podeszłym wieku pies nie jest kaprysem ani luksusem. Jest jedynym towarzyszem, jedyną istotą, do której się mówi, jedynym powodem, by wstać rano z łóżka. Dla samotnego emeryta pies bywa powiernikiem, pocieszycielem i ostatnią obroną przed całkowitą samotnością. Ponad 2 mln ludzi w Polsce żyje w skrajnej biedzie za waszych rządów. W ogromnej części to są samotni rolnicy emeryci, o czym PSL przed chwilą, jak słyszeliśmy, nie wie, co niestety jest prawdą. Bo właśnie w rolników emerytów ta ustawa głównie uderza. I co im dzisiaj mówicie? Mówicie: albo spełnisz wygórowane, oderwane od realiów, rzeczywistości warunki albo pozbędziesz się psa. Wymagacie budowy kojców większych niż warszawskie apartamenty o powierzchni od 9 do 12 m. Dla psa żądacie 20 m. Dla ludzi 9, dla psa 20. Tymczasem wielu rolników emerytów ledwo wiąże koniec z końcem. Dla nich to jest kwestia wyboru. Już dziś wybierają: jedzenie czy leki. Wy chcecie, żeby jeszcze im dołożyć wybór kojca za kilka tysięcy. Wy tak poważnie? Ta ustawa nie poprawi losu zwierząt. Ona wypchnie psy od najbiedniejszych właścicieli na długie lata do 4-metrowych klatek w schroniskach. Wysoka Izbo! Prezydent Rzeczypospolitej z troską i odpowiedzialnością zwrócił uwagę na te zagrożenia. (Dzwonek) Proszę uszanować tę troskę. Wicemarszałek Dorota Niedziela: Dziękuję, panie pośle. Poseł Jarosław Sachajko: Prezydenckie weto nie jest atakiem na ochronę zwierząt. To jest apel o rozsądek i proporcje wobec ludzi. Pan minister Zbigniew... (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski) (Poseł Artur Jarosław Łącki: Jarek, mówiłeś o ludziach, którzy psy trzymają w domu. Nie muszą budować kojców.)
Posiedzenie nr 48 w dniu 17-12-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Chciałem zapytać, czy kopiuj - wklej ustawy po wecie prezydenta to nowy standard legislacyjny rządu, wasza wyjątkowa innowacja na rynku prawa: zmęczenie prezydenta składaniem po 100 razy tej samej ustawy zamiast uwzględnienia jego uwag. Skoro ustawa była zła wczoraj (Gwar na sali, dzwonek), o czym mówił przedstawiciel koalicji z Polski 2050, to co sprawiło, że dzisiaj jest dobra? Zmiana pory dnia, kalendarza czy tylko numeru druku? Czy celem waszej regulacji kryptowalut jest ich ucywilizowanie, czy raczej sprawdzenie, ile firm da się wypchnąć z Polski jednym aktem prawnym? Dziękuję. « Przebieg posiedzenia







