Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Omawiany kolejny mikroprojekt to przykład tym razem rozsądnej korekty procedury, która realnie wzmocni jakość materiału dowodowego - bez mnożenia przepisów i bez paraliżu organizacyjnego w terenie.
Sednem zmiany jest prosty, ale ważny standard: jeżeli przebieg okazania nie został utrwalony audio-wideo, do protokołu obowiązkowo dołączane jest zdjęcie osób okazywanych.
To rozwiązanie ma trzy kluczowe zalety.
Po pierwsze, pewność prawa i jednolita praktyka. Minimalny standard dokumentowania czynności okazania będzie od teraz taki sam w każdym komisariacie i w każdej prokuraturze w kraju. Koniec z sytuacją, w której wartość dowodowa okazań jest podważana tylko dlatego, że w aktach brakuje obiektywnej dokumentacji dołączonej do protokołu. Po drugie, ochrona praw wszystkich stron. Obowiązkowe zdjęcia przy okazaniu bez nagrania wzmocnią gwarancje procesowe. Z jednej strony chronią osoby okazywane przed sugestią i pomyłką, z drugiej dają pokrzywdzonym i świadkom większą przejrzystość przebiegu czynności. To dokładnie ta logika, którą wcześniej rząd wskazywał jako cel projektowanej modernizacji procedury okazań. Po trzecie, pragmatyzm wdrożeniowy. Komisja zrezygnowała z rozbudowy delegacji dla rozporządzenia i z całego pakietu przepisów wykonawczych, które wymagałyby nowej infrastruktury i długiego dostosowywania praktyki. Wprowadzono prostą regułę ustawową, którą można stosować od ręki bez ryzyka pustki regulacyjnej.
Ta ustawa jest dobra dla państwa i obywateli, wzmacnia wiarygodność dowodów i ogranicza liczbę sporów czysto formalnych na sali sądowej. Odciąża praktykę. Policjanci i prokuratorzy mają jasną regułę, którą da się wdrożyć w każdych warunkach. Buduje zaufanie, ponieważ strony widzą, że państwo nie uchyla się od elementarnego dokumentowania czynności tak istotnych jak okazanie. To jest krok do przodu, i to krok rozsądny, w związku z czym popieram ten projekt. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Omawiany kolejny mikroprojekt to przykład tym razem rozsądnej korekty procedury, która realnie wzmocni jakość materiału dowodowego - bez mnożenia przepisów i bez paraliżu organizacyjnego w terenie. Sednem zmiany jest prosty, ale ważny standard: jeżeli przebieg okazania nie został utrwalony audio-wideo, do protokołu obowiązkowo dołączane jest zdjęcie osób okazywanych. To rozwiązanie ma trzy kluczowe zalety. Po pierwsze, pewność prawa i jednolita praktyka. Minimalny standard dokumentowania czynności okazania będzie od teraz taki sam w każdym komisariacie i w każdej prokuraturze w kraju. Koniec z sytuacją, w której wartość dowodowa okazań jest podważana tylko dlatego, że w aktach brakuje obiektywnej dokumentacji dołączonej do protokołu. Po drugie, ochrona praw wszystkich stron. Obowiązkowe zdjęcia przy okazaniu bez nagrania wzmocnią gwarancje procesowe. Z jednej strony chronią osoby okazywane przed sugestią i pomyłką, z drugiej dają pokrzywdzonym i świadkom większą przejrzystość przebiegu czynności. To dokładnie ta logika, którą wcześniej rząd wskazywał jako cel projektowanej modernizacji procedury okazań. Po trzecie, pragmatyzm wdrożeniowy. Komisja zrezygnowała z rozbudowy delegacji dla rozporządzenia i z całego pakietu przepisów wykonawczych, które wymagałyby nowej infrastruktury i długiego dostosowywania praktyki. Wprowadzono prostą regułę ustawową, którą można stosować od ręki bez ryzyka pustki regulacyjnej. Ta ustawa jest dobra dla państwa i obywateli, wzmacnia wiarygodność dowodów i ogranicza liczbę sporów czysto formalnych na sali sądowej. Odciąża praktykę. Policjanci i prokuratorzy mają jasną regułę, którą da się wdrożyć w każdych warunkach. Buduje zaufanie, ponieważ strony widzą, że państwo nie uchyla się od elementarnego dokumentowania czynności tak istotnych jak okazanie. To jest krok do przodu, i to krok rozsądny, w związku z czym popieram ten projekt. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak się zastanawiam. To, co przed chwilą mówiła pani poseł Bodnar, tak zabrzmiało, jakby ta ustawa była po to, aby ludzie po studiach mieli pracę. Wydawało mi się, że ważniejsze jest jednak to, żeby były bezpieczne produkty dla pacjentów, a to, kto pracuje w danej korporacji, w danym zakładzie, bez względu na to, czy chodzi o małą, średnią firmę czy rzeczywiście międzynarodową korporację, jest wtórne, aczkolwiek jest kilka podejść do tematu zagospodarowania ludzi po studiach. Chciałem zapytać i zwrócić uwagę, że w małych wytwórniach jedna osoba bywa jednocześnie osobą wykwalifikowaną i osobą kompetentną. Jak przepisy zapobiegają konfliktowi ról i lukom kompetencyjnym w takich konfiguracjach? Czy przewidziano studia podyplomowe jako formalną ścieżkę uzupełniającą kwalifikacje, tak żeby osoby, które kiedyś skończyły studia i już od lat pracują na swoich stanowiskach, jeśli zmieniła się nazwa wykonywanego przez nie zawodu, mogły znowu zapłacić za studia, żeby dalej robić to, co od lat robiły? Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Omawiana ustawa porządkuje i urealnia przepisy, dostosowując je do obecnego systemu szkolnictwa wyższego oraz praktyki rynku, bez obniżania standardów jakości produktów i bezpieczeństwa pacjenta. Projekt rozdziela i doprecyzowuje wymagania wobec osoby wykwalifikowanej i osoby kompetentnej, dostosowując katalog kierunków i dyscyplin do obecnych rozporządzeń edukacyjnych. Jednocześnie utrzymana została delegacja do jednego aktu wykonawczego po stronie ministra zdrowia, który określa sposób potwierdzania kwalifikacji i wymagane dokumenty. Redakcyjne skrócenie przepisu odnośnie do osoby kompetentnej porządkuje tekst ustawy, a nie ogranicza narzędzi nadzoru. To ważne, bo wyklucza podwójne odesłania i wątpliwości interpretacyjne. Projekt zwiększa przewidywalność procesu obsadzania funkcji osoby wykwalifikowanej i osoby kompetentnej u wytwórcy i importerów, także w małych i średnich przedsiębiorstwach. Znika ryzyko odwołań do nieaktualnych klasyfikacji, co dziś bywa barierą rekrutacyjną. Projekt ujednolica również podstawy rozporządzenia wykonawczego. Pozwoli szybciej dopracować jasny katalog dowodów kwalifikacji, w tym przebiegu praktyki zawodowej. Projekt nie generuje kosztów dla finansów publicznych, a w sektorze prywatnym może ograniczać koszty transakcyjne wynikające z niepewności prawa. Omawiany projekt to rozsądna modernizacja techniczna, która zmniejsza bałagan regulacyjny, ułatwia przedsiębiorcom działanie, a pacjentom gwarantuje niezmiennie wysoki poziom bezpieczeństwa. Wysoka Izbo! Prawdę mówiąc... Oczywiście popieramy ten projekt, aczkolwiek mimo wszystko dosyć zaskakujące jest to, że takie szczegółowe rzeczy muszą być regulowane ustawami. Oczywiście rozumiem kwestię bezpieczeństwa poszczególnych produktów, leków, ale jeśli chodzi o wymagania co do firm, co do tego, kogo i o jakich kwalifikacjach mogą zatrudniać, to wydaje się, że poszliśmy w naszych regulacjach dużo za daleko. Nas interesuje bezpieczeństwo produktów, czyli bezpieczeństwo pacjentów, a nie to, kto ma jakie kwalifikacje na poszczególnych stanowiskach. Nie wiem, czy w Prawie farmaceutycznym - bo całego nie znam - również mamy regulacje, kto pilnuje wejścia, kto sprząta, kto zamyka, kto otwiera. Aczkolwiek te uproszczenia jak najbardziej są pożądane i jako koło je popieramy. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)anie Marszałku! Wysoka Izbo! Omawiana ustawa porządkuje i urealnia przepisy, dostosowując je do obecnego systemu szkolnictwa wyższego oraz praktyki rynku, bez obniżania standardów jakości produktów i bezpieczeństwa pacjenta. Projekt rozdziela i doprecyzowuje wymagania wobec osoby wykwalifikowanej i osoby kompetentnej, dostosowując katalog kierunków i dyscyplin do obecnych rozporządzeń edukacyjnych. Jednocześnie utrzymana została delegacja do jednego aktu wykonawczego po stronie ministra zdrowia, który określa sposób potwierdzania kwalifikacji i wymagane dokumenty. Redakcyjne skrócenie przepisu odnośnie do osoby kompetentnej porządkuje tekst ustawy, a nie ogranicza narzędzi nadzoru. To ważne, bo wyklucza podwójne odesłania i wątpliwości interpretacyjne. Projekt zwiększa przewidywalność procesu obsadzania funkcji osoby wykwalifikowanej i osoby kompetentnej u wytwórcy i importerów, także w małych i średnich przedsiębiorstwach. Znika ryzyko odwołań do nieaktualnych klasyfikacji, co dziś bywa barierą rekrutacyjną. Projekt ujednolica również podstawy rozporządzenia wykonawczego. Pozwoli szybciej dopracować jasny katalog dowodów kwalifikacji, w tym przebiegu praktyki zawodowej. Projekt nie generuje kosztów dla finansów publicznych, a w sektorze prywatnym może ograniczać koszty transakcyjne wynikające z niepewności prawa. Omawiany projekt to rozsądna modernizacja techniczna, która zmniejsza bałagan regulacyjny, ułatwia przedsiębiorcom działanie, a pacjentom gwarantuje niezmiennie wysoki poziom bezpieczeństwa. Wysoka Izbo! Prawdę mówiąc... Oczywiście popieramy ten projekt, aczkolwiek mimo wszystko dosyć zaskakujące jest to, że takie szczegółowe rzeczy muszą być regulowane ustawami. Oczywiście rozumiem kwestię bezpieczeństwa poszczególnych produktów, leków, ale jeśli chodzi o wymagania co do firm, co do tego, kogo i o jakich kwalifikacjach mogą zatrudniać, to wydaje się, że poszliśmy w naszych regulacjach dużo za daleko. Nas interesuje bezpieczeństwo produktów, czyli bezpieczeństwo pacjentów, a nie to, kto ma jakie kwalifikacje na poszczególnych stanowiskach. Nie wiem, czy w Prawie farmaceutycznym - bo całego nie znam - również mamy regulacje, kto pilnuje wejścia, kto sprząta, kto zamyka, kto otwiera. Aczkolwiek te uproszczenia jak najbardziej są pożądane i jako koło je popieramy. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Chciałbym zapytać o to, czy odpowiedzi elektroniczne będą musiały spełniać kryteria trwałego nośnika, czyli czy będą określone: sposób archiwizacji, integralność oraz dostępność w czasie, oraz w jaki sposób będzie ujednolicona praktyka między kanałem wskazanym przez podmiot a adresem do doręczeń elektronicznych z bazą adresów elektronicznych prowadzoną przez ministra cyfryzacji. Dziękuję.
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Widzę, że pani poseł Skowrońska wprowadza tutaj nowe standardy przy omawianiu ustaw, więc nie mogę sobie również odmówić wstępu, rozwinięcia i na końcu krótkiej dyskusji o tym projekcie ustawy. Wielce szanowna pani poseł Skowrońska mówi o rachunku sumienia, nie uderzając się we własne piersi, opowiada o gigantycznych wydatkach pozabudżetowych dokonanych przez poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości, mówi jako członek komisji finansów, że ona nie wiedziała, jakie są wydatki pozabudżetowe. Szanowni państwo, skandaliczna wypowiedź posła, wiceprzewodniczącej, wieloletniego posła z komisji finansów, bo wszystkie wydatki są wiadome. Jako posłowie mamy mały nadzór nad tym, jakie są prowadzone wydatki i na co w funduszach pozabudżetowych, ale szanowna koalicjo rządząca, obiecali państwo zlikwidowanie tych funduszy. Nie zlikwidowali państwo żadnego. Powiem więcej, szanowni Polacy: w funduszach pozabudżetowych obecna koalicja - powiem w cudzysłowie - ukrywa jeszcze więcej pieniędzy, niż było poprzednio. Oni zaciągają jeszcze większe pieniądze w funduszach pozabudżetowych, niż zaciągały rządy Prawa i Sprawiedliwości. Ta koalicja mówi, że nie zrobiono nic wtedy, kiedy do Polski wlewało się zboże ukraińskie. To przecież oni negocjowali i oni wiedzą o tym, że za to, co wjeżdża do Unii Europejskiej, odpowiada Komisja Europejska i to Komisja Europejska otworzyła granice Unii Europejskiej dla zboża ukraińskiego. Ale czy na pewno nie zrobili nic? Zrobili. Może pół roku za późno, może 9 miesięcy za późno, ale zablokowali, wbrew prawu Unii Europejskiej, napływ tego zboża. Wprowadzili całkowity zakaz i zbudowali koalicję państw, bo Komisja Europejska już straszyła ówczesny polski rząd, że będą wprowadzone kary, jeśli dalej będzie blokowany ten napływ zboża. Proszę więc: nie opowiadajcie głupot i dobrze by było, żebyście podziękowali prezesowi Narodowego Banku Polskiego oraz całej radzie, że pilnowali wartości złotówki, bo właśnie dzięki temu, że oni pilnowali złotówki, dzisiaj możemy ubiegać się o to, żeby być w grupie państw G20. Ta rada doprowadziła do tego, że inflacja na początku 2024 r. spadła do 2,4%, a państwo przez swoje nieodpowiedzialne działania podwyższyli inflację w 2024 r. do prawie 5%, bo zlikwidowali państwo zerowy VAT na żywność, uwolnili państwo ceny energii. Tak więc niegrzecznie jest z tej mównicy opowiadać takie rzeczy. (Dzwonek) A co do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego, o Rzeczniku Finansowym i o Funduszu Edukacji Finansowej, czyli projektu z druków nr 1434 i 1546, to opowiadamy się za. « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 40 w dniu 09-09-2025 (1. dzień obrad)Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Chciałem zadać dwa pytania. Pierwsze: Dlaczego projekt nie wprowadza minimalnego ustawowego terminu, np. 14 dni roboczych, i kanałów powiadomień przez e-mail, SMS czy przez panel klienta o planowanym łączeniu jednostek? Drugie: Dlaczego projekt nie przewiduje krótkiego okna decyzyjnego, np. 7 dni roboczych, na bezprowizyjne umorzenie po ogłoszeniu łączenia, jako minimalnego standardu na rynku? Dziękuję.







