Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 42 w dniu 09-10-2025 (3. dzień obrad)
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Chciałbym zapytać pana ministra, czy Ministerstwo Sprawiedliwości planuje przygotowanie wytycznych dla prokuratury i policji, które pomogą odróżnić treści upowszechniane przez patostreamerów od treści materiałów edukacyjnych czy dziennikarskich, oraz czy rząd rozważa przeprowadzenie kampanii społecznej skierowanej do młodzieży, mającej na celu uświadomienie kwestii odpowiedzialności karnej za udział w takich transmisjach. Dziękuję.
Posiedzenie nr 42 w dniu 09-10-2025 (3. dzień obrad)Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stoimy dziś przed projektem ustawy, który odpowiada na jedno z najbardziej niebezpiecznych i niepokojących zjawisk współczesnego Internetu: patostreaming, czyli publiczne transmisje aktów przemocy, upokorzeń, znęcania się nad ludźmi lub zwierzętami, często dla zysku czy taniej sensacji. To nie jest niestety margines. To rzeczywisty, brutalny proceder, który od lat zatruwa przestrzeń publiczną, demoralizuje młodzież i przynosi cierpienie ofiarom. Widzimy transmisje, w czasie których ludzie są bici, ośmieszani, zmuszani do upokorzających czynów, a całość ogląda tysiące internautów, nierzadko przekazujących patostreamerowi darowizny za kolejne ˝atrakcje˝. To patologia przeradzająca się w biznes. W projekcie ustawy poprzez dodanie art. 255b do Kodeksu karnego wreszcie tworzy się jasną, jednoznaczną podstawę prawną do ścigania takich czynów. Do tej pory organy ścigania często musiały stosować przepisy o znęcaniu się, znieważaniu czy groźbach, co utrudniało postępowania. Teraz państwo otrzymuje skuteczne narzędzie, by chronić słabszych, zwłaszcza dzieci, które nierzadko są widzami, ofiarami lub nawet uczestnikami takich nagrań. Warto również podkreślić, że ustawodawca przewidział ważne wyłączenie. Nie będzie karany ten, kto działa w obronie interesu publicznego. Oznacza to, że dziennikarze, organizacje społeczne czy sygnaliści, którzy w celach interwencyjnych ujawniają przypadki przemocy, nie zostaną objęci sankcją. To rozsądny kompromis między wolnością słowa a ochroną przed nadużyciem. Ten projekt to nie ograniczanie wolności w Internecie, lecz oczyszczanie Internetu z treści, które łamią podstawowe zasady człowieczeństwa. Internet nie może być miejscem, w którym bezkarnie promuje się przemoc i poniża ludzi, dlatego projekt zasługuje na poparcie. Dziękuję bardzo. (Oklaski) « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 42 w dniu 08-10-2025 (2. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Procedujemy dziś nad projektem, który rząd przedstawia jako techniczne uszczelnienie systemu podatkowego, a w rzeczywistości jest to kolejny krok w demontażu polskiego kapitału rodzinnego. Pod pozorem walki z nadużyciami uderza się w samą ideę fundacji rodzinnych, instytucji, które miały wreszcie pozwolić polskim rodzinom budować majątek międzypokoleniowy na wzór zachodnich koncernów. Fundacje rodzinne powstały po to, by chronić polskie firmy przed wrogimi przejęciami, przed rozdrobnieniem majątku, przed uzależnieniem od zagranicznych banków i korporacji. To miała być pierwsza w historii III Rzeczypospolitej próba akumulacji krajowego kapitału, czyli stworzenia mechanizmu, dzięki któremu polskie przedsiębiorstwa przetrwają nie tylko jedno pokolenie, lecz kilka. Wysoka Izbo! Polska nie może rozwijać się w oparciu o kapitał zagraniczny. Państwa narodowe, od Niemiec po Francję, chronią własny kapitał, własne rodzinne przedsiębiorstwa, własne instytucje finansowe, a Polska, zamiast chronić tych, którzy w kraju inwestują, zatrudniają ludzi, płacą tu podatki, tworzy im kolejne bariery, kolejną biurokrację i kolejne podejrzenia. Rząd w uzasadnieniu powołuje się na potrzebę sprawiedliwości podatkowej. Ale gdzie tu jest sprawiedliwość, skoro zagraniczne koncerny handlowe i banki transferują zyski do rajów podatkowych, a polskie rodzinne przedsiębiorstwa, fundacje okładane są nowymi obciążeniami fiskalnymi? Wysoka Izbo! Nie ma silnego państwa bez silnego rodzinnego kapitału. A ta ustawa działa dokładnie odwrotnie, osłabia polską własność i zniechęca do budowania majątku w Polsce. To jest projekt krótkowzroczny, antyrozwojowy i niebezpieczny. Zamiast wzmacniać fundamenty polskiej gospodarki rodzinnej, rząd ponownie wybiera łatwe przychody fiskalne kosztem długofalowego rozwoju. Nie buduje się bogactwa narodu, karząc tych, którzy to bogactwo tworzą. Zamiast kolejnych restrykcji dajmy polskim rodzinom wiarę, że mogą rozwijać swoje firmy i pozostawiać dorobek w Polsce, a nie za granicą, bo tylko polski kapitał, który ma swoją tożsamość i swoje korzenie tutaj, w kraju, jest gwarancją naszej niepodległości gospodarczej. Składam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Dziękuję.
Posiedzenie nr 42 w dniu 08-10-2025 (2. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, chciałbym zapytać, czy Ministerstwo Finansów ma świadomość, że polski rząd, pana rząd ma realny wpływ na zarządy pięciu największych banków w Polsce, a mimo to te instytucje najbardziej podnoszą opłaty i marże kredytowe wobec polskich rodzin oraz firm rodzinnych. Drugie pytanie: Czy te środki zostaną formalnie oznaczone i przekazane na Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych lub inny dedykowany cel obronny, czy też trafią do ogólnego budżetu państwa bez gwarancji ich wykorzystania na cele wojskowe? Jak rząd zamierza chronić obywateli i małe firmy przed przerzucaniem kosztów tego podatku na klientów? Dziękuję.
Posiedzenie nr 42 w dniu 08-10-2025 (2. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dziś rozpatrujemy projekt ustawy o zmianie ustawy o CIT i ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych, czyli druk nr 1752. To projekt, który w założeniu ma zwiększyć dochody państwa poprzez czasowe podniesienie podatku CIT dla sektora bankowego. Uzyskane środki mają, jak słyszymy, służyć finansowaniu polskiej obronności. Na wstępie trzeba jasno powiedzieć, że nie ma nic złego w tym, by instytucje finansowe, które w ostatnich latach osiągnęły rekordowe zyski, wzięły na siebie większy ciężar solidarności podatkowej. W 2024 r. sektor bankowy zanotował zysk przekraczający 42 mld zł, o ponad połowę więcej niż rok wcześniej. W takiej sytuacji zwiększenie daniny jest uzasadnione i zgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej. Równocześnie należy jednak postawić pytanie, które wielu Polaków zadaje sobie od dawna: Jak to jest możliwe, że banki z dominującym udziałem Skarbu Państwa, PKO BP, PKO SA czy Bank Ochrony Środowiska, również bezlitośnie łupią swoich klientów? Przecież to właśnie te banki, w których rząd ma decydujący wpływ na zarządy podnoszą opłaty, zwiększają prowizje i utrzymują wysokie marże kredytowe. Trudno więc nie odnieść wrażenia, że rząd jedną ręką podnosi podatki dla banków, a drugą pozwala ich własnym zarządom drenować kieszenie obywateli. Jeśli naprawdę chcemy sprawiedliwości, to potrzeba nie tylko ustawy o wyższych podatkach, lecz także realnej kontroli polityki banków z udziałem państwa. Projekt ustawy ma charakter pozytywny, bo zwiększa wpływy budżetowe o ok. 6,6 mld zł w 2026 r., ale nie możemy udawać, że to rozwiązanie jest wolne od ryzyk. Rząd mówi, że to czasowe obciążenie, tylko że Polacy dobrze pamiętają inne czasowe obciążenie decyzją Platformy Obywatelskiej, chociażby podwyżkę VAT z 22% na 23% w 2011 r. Jak wtedy zapewniano, miało być to na 3 lata. Minęło 14 lat, a my nadal płacimy 23%. Dlatego dziś, kiedy słyszymy, że wyższy CIT dla banków ma obowiązywać tylko przez 3 lata, mamy prawo być sceptyczni. Historia uczy, że tymczasowe podatki w wykonaniu Platformy Obywatelskiej są wyjątkowo trwałe. Rząd powołuje się na potrzebę finansowania obronności. To oczywiście słuszny i ważny cel, każdy z nas chce silnego i bezpiecznego państwa. Ale trzeba uczciwie powiedzieć, że epatowanie wydatkami wojskowymi w uzasadnieniu tej ustawy to jest duże nadużycie. Z zapowiedzi, że (Dzwonek) w 2024 r. będzie wydane 4,2% PKB na obronność nic nie wyszło, wydali państwo tylko 3,78% PKB. Te 20 mld zł, których państwo nie wydali, można było wydać na obronę antydronową. W tym roku będzie jeszcze gorzej. Dziękuję.
Posiedzenie nr 42 w dniu 08-10-2025 (2. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Panie Ministrze! Chciałbym zapytać, czy ministerstwo planuje dalsze uproszczenia procedur rozliczania VAT przy imporcie, w szczególności w kontekście wdrażanego Krajowego Systemu e-Faktur i pełnej elektronizacji rozliczeń podatkowych. Dziękuję.
Posiedzenie nr 42 w dniu 08-10-2025 (2. dzień obrad)Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Mieliśmy przed chwilą przykład możliwości profetycznych kolegi z Lewicy. Gratulacje. Dziś procedujemy nad projektem ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług, druk nr 1728, przedstawionym przez prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska. Projekt ma charakter deregulacyjny, a jego głównym celem jest dostosowanie polskiego systemu VAT do zmian w unijnym systemie celnym. To jedna z tych ustaw, które choć techniczne w treści mają konkretne, praktyczne zastosowanie dla polskich przedsiębiorców. Do tej pory po wdrożeniu unijnych przepisów firmy korzystające z uproszczonych procedur celnych utraciły możliwość rozliczania VAT od importu w deklaracji podatkowej. W efekcie zmuszone były zamrażać środki finansowe na wiele miesięcy, składać zabezpieczenie podatku i utrzymywać niepotrzebną biurokrację. Projekt przywraca logiczny i nowoczesny mechanizm, umożliwia rozliczenie VAT po złożeniu zgłoszenia uzupełniającego. Dzięki temu firmy odzyskają płynność finansową, nie będą musiały składać kosztownych zabezpieczeń, a proces stanie się w pełni zgodny z unijnymi regulacjami. Warto podkreślić, że ustawa nie generuje żadnych kosztów dla budżetu państwa. To zmiana neutralna, fiskalnie pozytywnie oceniona przez wszystkie organizacje przedsiębiorców. Żaden podmiot nie zgłosił uwag krytycznych. Ustawa poprawi konkurencyjność polskich firm wobec zagranicznych partnerów, prowadzi bardziej elastyczne procedury, a administracji skarbowej pozostawi pełną możliwość weryfikacji rozliczeń. To jest właśnie przykład regulacji, która porządkuje, a nie komplikuje prawo. Z punktu widzenia przedsiębiorców to zmiana długo oczekiwana i słuszna. Zmniejsza bariery administracyjne, zwiększa przewidywalność i sprzyja eksportowi. Dlatego nasze koło parlamentarne z radością przyjmuje przygotowanie tej ustawy. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 42 w dniu 08-10-2025 (2. dzień obrad)Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Ja bym jednak zaczął od ogólnej kwestii. Co się dzieje w ministerstwie, jakie są zabezpieczenia w ministerstwie, że takie niezbędne elementy koalicji rządzącej, władzy ustawodawczej, jakimi są Lewica czy Koalicja Obywatelska, mówią, że mają nadzieję? Przecież bez Lewicy nie byłoby państwa rządu, a mimo wszystko 2 lata mijają i Lewica dalej ma nadzieję. Ponad 2 lata temu Lewica obiecała, że środki na ochronę zdrowia wzrosną do 8%. Szanowni państwo, leki na receptę będą kosztowały 5 zł. Za czas niezdolności do pracy będą wypłacane 100-procentowe wynagrodzenia, chodzi też o recepty. (Poseł Grzegorz Napieralski: Nie broń alkoholików.) Czy jest jakakolwiek szansa, że państwo spełnią obietnicę Lewicy i Platformy Obywatelskiej, czy dalej będziemy trzeci, czwarty i piąty rok rozmawiali o tym samym? Dziękuję. (Oklaski)







