Działalność poselska
Wystąpienia sejmowe

Posiedzenie nr 44 w dniu 05-11-2025 (1. dzień obrad)
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać pana ministra, jakie programy edukacyjne i profilaktyczne zostaną wdrożone razem z tą ustawą. Proszę o konkretne kwoty, harmonogram i mierniki rezultatów. Drugie pytanie: Czy rząd planuje obniżyć VAT na zdrowe produkty: warzywa, nabiał, białko oraz siłownie czy baseny, skoro podnosi daniny na napoje i mówi o dbaniu o zdrowie? Czy rząd zamierza wprowadzić kontrolę jakości importowanych napojów z krajów spoza Unii Europejskiej, aby uniknąć dumpingowej konkurencji cukrowych śmieci z Mercosuru, z Ukrainy czy z Azji? Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 44 w dniu 05-11-2025 (1. dzień obrad)Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dzisiejszy projekt ustawy to nie jest troska o zdrowie Polaków, ale to kolejny fiskalny skok na kieszenie obywateli, okraszony propagandą o zdrowiu publicznym. Rząd, który jeszcze niedawno zapewniał Polaków, że nie będzie podnosić podatków, dziś robi dokładnie to, za co krytykował poprzedników, tylko szybciej, agresywniej i bez wstydu. To jest podatek cukrowy bis, podatek od wygranych plus i inflacja turbo. Nawet w waszych własnych OSR przyznano, że koszty zostaną przerzucone na konsumentów, a przedsiębiorcy i tak już balansują na granicy rentowności. Podajecie przykłady Wielkiej Brytanii czy Irlandii, tylko zapominacie dodać, że tamte państwa najpierw zadbały o realne dochody obywateli, a dopiero potem eksperymentowały na ich portfelach. W Polsce realne płace stoją w miejscu, a raty kredytów rosną. (Poseł Małgorzata Niemczyk: Niech pan podziękuje PiS-owi za wysokie raty kredytów.) Wy tymczasem dokładacie kolejny cios w konsumentów i mały biznes. A co najważniejsze, w uzasadnieniu projektu znajdujemy przyznanie się, że nie wiadomo, czy ten podatek zadziała, ale na pewno zapewni dodatkowy miliard budżetowi. A więc nie udawajcie, że chodzi o zdrowie. Chodzi o łatanie dziury budżetowej, którą sami powiększacie nieodpowiedzialnymi działaniami. Nie ma tu polityki prozdrowotnej. Jest tylko polowanie na dochody najbiedniejszych. Zamiast walki z otyłością mamy brak reformy żywienia w szkołach, brak programów sportowych, brak dopłat do żywności ekologicznej, a nawet zero kontroli dotyczącej jakości importu śmieciowej żywności z zagranicy. Chcecie leczyć otyłość? Zacznijcie od własnych zaniedbań. Edukacja, profilaktyka, aktywność fizyczna. To tym się leczy społeczeństwo, a nie kolejną daniną ukrytą pod etykietą: troska o zdrowie. Co do części dotyczącej hazardu, to jest to kolejna ironia. Państwo, które rozkręciło gigantyczną machinę bukmacherskiej reklamy, nagle chce karać ludzi dodatkowym podatkiem za udział w grach, które samo promuje. To już nie jest hipokryzja. To cynizm. Wysoka Izbo! Nie popieram tej ustawy, bo Polacy nie potrzebują fiskalnego państwa niańki. Potrzebują państwa, które ufa obywatelom i ich wzmacnia, a nie ograbia. Powinni państwo powiedzieć wprost: potrzebujemy waszych pieniędzy na służbę zdrowia, na leczenie chorób związanych z otyłością. Cukier to legalny narkotyk zabijający na raty i dlatego zabieramy wam pieniądze. Bądźcie uczciwi wobec Polaków. Nie opowiadajcie o dbaniu o zdrowie Polaków, bo fiskalizmem nie działa się z narkotykami. Dziękuję. « Przebieg posiedzenia
Posiedzenie nr 44 w dniu 05-11-2025 (1. dzień obrad)Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Pani Minister! Dołączam się do tych dwóch pytań, które przed chwilą wygłosił pan poseł Wilk, jak również mam dwa inne. Jaki odsetek zaplanowanych wydatków obronnych w 2026 r. ma charakter faktycznych inwestycji w sprzęt i zdolności wojskowe, a jaki stanowią wydatki państwa kreatywnej księgowości? Jakie środki z Funduszu Reprywatyzacji rząd planuje przeznaczyć na zakupy akcji spółek? Proszę o listę planowanych podmiotów. Dziękuję.
Posiedzenie nr 44 w dniu 05-11-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Pani Minister! Zanim zacznę, chciałbym kolegę Witolda poinformować, że za chwileczkę będzie ustawa podwyższająca podatki, więc niech się pan poseł tak nie domaga. Za chwileczkę będzie cykl ustaw podwyższających podatki. (Poseł Witold Tumanowicz: Niestety.) (Poseł Ryszard Wilk: Już jest.) Wykrakał pan. Panie Marszałku! Pani Minister! Debatujemy nad ustawą, którą rząd przedstawia jako techniczny instrument do realizacji budżetu. W rzeczywistości mamy do czynienia z finansowym stanem wyjątkowym przebranym w język legislacji. Ten projekt to nie ustawa okołobudżetowa. To pakiet narzędzi umożliwiających ukrywanie rzeczywistego stanu finansów państwa, obchodzenie kontroli sejmowej oraz wpychanie Polski w spiralę długu poza budżetem. W ustawie mamy koncentrację władzy finansowej w rękach premiera i ministra finansów. Projekt umożliwia przekazywanie obligacji państwowym podmiotom, tworzenie rezerw, przenoszenie środków i blokowanie wydatków bez standardowego nadzoru parlamentu nawet do 20 grudnia. To nie jest zarządzanie finansami. To pełzające zawieszenie zasad budżetowych państwa. Rząd przyznaje również sam sobie możliwość finansowania działalności bieżącej spółek państwowych długiem Skarbu Państwa. Już nawet nie udaje, że chodzi o inwestycje. To jest drukowanie papierów dłużnych, aby maskować deficyt i utrzymywać przy życiu niewydolne podmioty. Tak zaczynał się kryzys grecki. Tak wygląda księgowa inżynieria państw o niestabilnych finansach. Wysoki Sejmie! Wydatki na szkolnictwo cywilne na uczelniach wojskowych wpisujemy jako wydatki obronne. W majestacie prawa rząd zaczyna sztucznie pompować wydatki na obronność, aby móc powiedzieć: dotrzymujemy zobowiązań NATO. To nie jest obrona państwa, to obrona wizerunku rządu. Polska w czasach zagrożenia geopolitycznego potrzebuje realnych inwestycji w bezpieczeństwo, a nie kreatywnej księgowości. Dodatkowo Fundusz Reprywatyzacji ma finansować zakupy akcji spółek dla wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego, militarnego, żywnościowego i zdrowotnego. Zamiast przejrzystej polityki kapitałowej mamy furtkę do politycznych zakupów za fundusz, który powinien służyć innym celom. To kolejna szuflada z pieniędzmi, którą rząd otwiera tylko wtedy, gdy jest mu to wygodne. Minister finansów pisze wprost, że wielkości rezerwy celowej nie da się zaplanować, ale żąda wolnej ręki w rozdysponowaniu środków. To nie jest polityka budżetowa. To zarządzanie państwową kasą na telefon. Jak widzimy, rząd nie ma żadnej długofalowej strategii finansów publicznych. To jest utrzymywanie państwa przy życiu za pomocą respiratora długu i instrumentów awaryjnych. Wysoka Izbo! Gdy finanse państwa są stabilne, buduje się systemowe ramy (Dzwonek), jasne reguły i długie horyzonty. Gdy finanse państwa zaczynają pękać, pojawiają się ustawy incydentalne, furtki, krótkoterminowe konstrukcje księgowe. Ta ustawa jest symptomem kryzysu finansów państwa. Tak wygląda budżet, który boi się światła i kontroli. Dziękuję. (Oklaski)
Posiedzenie nr 44 w dniu 05-11-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Pani minister, chciałbym zapytać, na jakiej podstawie rząd twierdzi, że proponowana epizodyczna regulacja zagwarantuje stabilność finansową jednostek samorządu terytorialnego, skoro obowiązuje wyłącznie w 2026 r.? Dlaczego rząd rezygnuje z systemowego, wieloletniego modelu finansowania samorządu na rzecz rocznych korekt ustawowych? Kiedy, według przewidywań rządu, zostanie opracowany stały model dochodów samorządu? Czy też może powinniśmy się spodziewać corocznych nowelizacji ad hoc? Dlaczego opracowanie kalkulacji dochodów samorządów na danych z jednego dnia, czyli 30 czerwca, ma być bardziej sprawiedliwe niż model uśredniony? Dziękuję.
Posiedzenie nr 44 w dniu 05-11-2025 (1. dzień obrad)Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Stoimy dzisiaj przed projektem, który rząd próbuje sprzedać opinii publicznej jako techniczne uporządkowanie finansów samorządów. Przez lata władza ta prowadziła do sytuacji, w której jednostki samorządu znalazły się na granicy wydolności finansowej. Zadania rosną, koszty rosną, a wpływy są ograniczane decyzjami rządu. Coraz częściej nie wystarczają na realizację podstawowych obowiązków wobec mieszkańców. Państwo przerzuca ciężar finansowania szkół, transportu, pomocy społecznej, gospodarki komunalnej na gminy, ale nie daje na to pieniędzy. A teraz zamiast systemowej reformy otrzymujemy ustawę epizodyczną, na jeden rok. Proszę państwa, czy ktoś może jeszcze poważnie traktować deklarację rządu o stabilności finansów publicznych, skoro system finansowania samorządów konstruuje się na jeden rok? Jak przy tak niestabilnym finansowaniu gminy mają planować inwestycje, szkoły, szpitale i transport publiczny? To nie jest reforma. To tymczasowy respirator, który podtrzymuje system tylko po to, żeby przetrwać 2026 r. i uniknąć twardego zderzenia z rzeczywistością. A ta rzeczywistość jest brutalna: państwo jest zadłużane, luka w finansach dramatycznie rośnie, a rząd potrzebuje pieniędzy. Zamiast wzmocnić lokalność, państwo wprowadza kolejny algorytm. Skomplikowanie jest narzędziem władzy. Im bardziej zasłonimy rzeczywistość wzorami i współczynnikami, tym trudniej społeczeństwu dostrzec manipulację. Co więcej, projekt nie wprowadza żadnych gwarancji stabilności subwencji. Nie zabezpiecza gmin o mniejszych dochodach. Nie uwzględnia realnych kosztów usług publicznych. Nie ma też kluczowego mechanizmu subwencji inwestycyjnej, o którą apelują samorządy i którą zgłasza opozycja. Państwo chce, żeby gminy budowały drogi, wodociągi, kanalizację, szkoły, ale nie daje środków na inwestycje. Taki system nie wzmacnia Polski. On paraliżuje rozwój Polski lokalnej. Jeszcze jedno. Uzależnienie dochodów JST od arbitralnie przyjmowanych danych statystycznych z konkretnego dnia przy obowiązywaniu tajemnicy statystycznej to nie reforma, ale loteria fiskalna. Władza przyznaje sobie możliwość kształtowania dochodu gmin według politycznej potrzeby. Kto będzie posłuszny, ten dostanie więcej. Kto będzie stawiał pytania, temu łatwo jest przyciąć. To system kar i nagród, a nie system finansów publicznych. To mechanizm politycznego nacisku na samorządy. To model zarządzania w stylu państwa centralistycznego. Ta ustawa nie rozwiązuje problemów. Ona je konserwuje. Nie wprowadza stabilności. Ona wprowadza chaos. Nie wspiera wspólnot lokalnych, lecz podcina im skrzydła. Polska lokalna zasługuje na system oparty na uczciwości, przewidywalności i szacunku dla samorządności, a nie na polityce sztuczki księgowej, która ma zakryć prawdę, że rząd wypłukał finansowo samorządy i teraz szuka ostatnich kropel u samorządowców. (Dzwonek) Dziękuję.
Posiedzenie nr 44 w dniu 05-11-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Nieobecny Panie Premierze! Składam wniosek o przerwę i informację premiera w sprawie powiązań polityków i firm deweloperskich w Warszawie. Ten układ kosztem mieszkańców i zdrowego rozsądku zabetonuje teren w Porcie Żerańskim, bo liczą się tylko zyski dla swoich. Równocześnie, jak na zamówienie, uśmiechnięta koalicja zmieniła ustawę pozwalającą zmniejszyć liczbę wymaganych miejsc parkingowych nawet do zera. Jak to idealnie pasuje do inwestycji znajomych uśmiechniętej koalicji w Porcie Żerańskim. Po co miejsca parkingowe? Tylko blokowiska i kasa dla swoich się liczy. Rywin żądał 17,5 mln dolarów za zmiany w ustawie. Ciekawe, co teraz zmieniło się w cenniku. Czy ktoś jeszcze wierzy w przypadek, iż nastąpiła zmiana ustawy i w tym samym czasie dopinana jest betonoza Portu Żerańskiego? Na zakończenie dziękuję dziennikarzom Wirtualnej Polski (Dzwonek) za nagłośnienie układu deweloperskiego w Warszawie.
Posiedzenie nr 44 w dniu 05-11-2025 (1. dzień obrad)Panie Marszałku! Nieobecny Panie Premierze! Składam wniosek o przerwę i informację premiera w sprawie powiązań polityków i firm deweloperskich w Warszawie. Ten układ kosztem mieszkańców i zdrowego rozsądku zabetonuje teren w Porcie Żerańskim, bo liczą się tylko zyski dla swoich. Równocześnie, jak na zamówienie, uśmiechnięta koalicja zmieniła ustawę pozwalającą zmniejszyć liczbę wymaganych miejsc parkingowych nawet do zera. Jak to idealnie pasuje do inwestycji znajomych uśmiechniętej koalicji w Porcie Żerańskim. Po co miejsca parkingowe? Tylko blokowiska i kasa dla swoich się liczy. Rywin żądał 17,5 mln dolarów za zmiany w ustawie. Ciekawe, co teraz zmieniło się w cenniku. Czy ktoś jeszcze wierzy w przypadek, iż nastąpiła zmiana ustawy i w tym samym czasie dopinana jest betonoza Portu Żerańskiego? Na zakończenie dziękuję dziennikarzom Wirtualnej Polski (Dzwonek) za nagłośnienie układu deweloperskiego w Warszawie.







