Działalność poselska

Wystąpienia sejmowe

  Posiedzenie nr 68 w dniu 12-09-2018 (1. dzień obrad)
2. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o spółdzielniach rolników (druki nr 1425 i 2816).

Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz'15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o spółdzielniach rolników. Większy może więcej. Wiedzą to rolnicy, którzy od lat domagają się wprowadzenia korzystnych warunków zrzeszania się w spółdzielnie. W Europie spółdzielczość rolnicza jest szeroko rozpowszechnioną formą zrzeszania się rolników. Według danych statystycznych w państwach Unii Europejskiej działa ok. 22 tys. spółdzielni produkcji rolniczej, które mają więcej niż 50% udziału w dostawach środków do produkcji rolniczej, a ponad 60% w skupie, przetwórstwie i marketingu produktów rolnych. Przykładem powinna być dla nas spółdzielczość rolnicza we Francji, gdzie od kilku lat widoczny jest proces przejmowania wielu ważnych przedsiębiorstw sektora rolno-spożywczego przez spółdzielnie oraz tworzenie oddziałów zajmujących się marketingiem i przetwórstwem. Rolnicy za pośrednictwem spółdzielni i spółek zależnych kontrolują ponad połowę przemysłu przetwórczego produktów rolnych we Francji. Dostrzegalne jest również coraz większe zaangażowanie rolników oraz spółdzielni w wytwarzanie energii odnawialnej, do czego zachęcają przepisy prawne, a których brak w polskim ustawodawstwie. Kolejny przykład - Włochy. We Włoszech już 10 lat temu funkcjonowało niemal 6 tys. spółdzielni z różnych branż rolnych: najwięcej usługowych, następnie mleczarskich, owocowo-warzywnych, spółdzielnie producentów mięsa i winiarskie. Również Niemcy stworzyły doskonałe warunki do rozwoju spółdzielczości, w szczególności energetycznej. W latach 2006-2014 samych spółdzielni zajmujących się energią odnawialną powstało tam ponad 700. Tymczasem w Polsce na powierzchni ok. 230 tys. ha użytków rolnych działalność rolniczą prowadzi niespełna 700 rolniczych spółdzielni produkcyjnych. Główną wadą omawianej ustawy jest to, iż po prostu nic nie zmieni. Nie zawiera ona realnych zachęt do zrzeszania się rolników ani nie stanowi dla nich realnego wsparcia. Resort rolnictwa jako autor projektu oczekuje, iż wprowadzenie zaproponowanych rozwiązań pozwoli na poprawę efektywności gospodarowania na obszarach wiejskich, nastąpi konsolidacja rozproszonej podaży produktów rolnych, a w efekcie zwiększenie partii dostarczanych towarów. Tyle że takie założenia są niedostosowane do dzisiejszej rzeczywistości i spóźnione o co najmniej kilkanaście lat. Rolnicy nie mogą być tylko producentami i dostawcami produktu podstawowego. Nie mogą, ponieważ w ten sposób stają się niewolnikami zagranicznych korporacji, które za poprzednich rządów przejęły większość elementów łańcucha dostaw żywności. W obcych rękach znajdują się punkty skupu, przetwórnie owoców i warzyw, mleczarnie i ubojnie, które dyktują ceny na polskie produkty rolne. Jesteśmy wprost uzależnieni od zagranicznego kapitału. Brak nam suwerenności w najbardziej kluczowym dla każdego państwa dziale gospodarki. Za późno już na okrągłe słowa, brak konkretów i powierzchowne zmiany. Rząd wydaje dziś miliony na pomoc socjalną, chwali się ożywioną konsumpcją, rosnącymi słupkami sprzedaży towarów. Mówi się, że prawdziwymi beneficjentami programów socjalnych są sieci handlowe -zagraniczne. Zagraniczny kapitał w zasadzie przejmuje większość wpływów z sieci handlowych. Przez ostatnie lata stopniowo znikały polskie sieci sklepów spożywczych, by dziś była ich zaledwie garstka. W związku z powyższym miarą efektywności procedowanej ustawy powinno być nie powstanie kilkudziesięciu nowych spółdzielni, ale odzyskanie poszczególnych elementów łańcucha dostaw, a więc i przetwórstwa i handlu. Taki cel powinniśmy przed sobą postawić, takiemu celowi podporządkować przepisy projektu ustawy. O takie rozwiązania dla polskiego rolnictwa proszę pana ministra.

więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 67 w dniu 19-07-2018 (2. dzień obrad)
23. punkt porządku dziennego: Informacja ministra rolnictwa i rozwoju wsi o skutkach suszy i działaniach podejmowanych przez rząd.

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Bardzo żałuję, że nie ma pana premiera, bo tak naprawdę w tym swoim płomiennym przemówieniu mówił o rzeczach, które już dawno powinny być zrobione. Mówił o rzeczkach, które są opisane w ˝Obywatelskim programie rolnym˝. Tu są również ustawy i mam nadzieję, że te ustawy będą w tej chwili, jeżeli nie w kształcie oryginalnym, jaki zaproponowaliśmy, to poprawionym, czym prędzej wprowadzone. Nie można bowiem dalej opowiadać, co jest źle i co trzeba zrobić, tylko powinno to być zrobione. Mam nadzieję, że najpóźniej we wrześniu będzie to zrobione jako całość, komplet, a nie w formie kolejnych ustaw. Moje pytanie dotyczy suszy. Mamy bowiem bardzo dużo publikacji, ministerstwo publikuje co pewien czas książki dotyczące wody, melioracji. Jak to jest możliwe, że my teraz, po tylu latach od odzyskania niepodległości, użytkujemy mniej urządzeń melioracji wodnych, niż w czasie zaborów w Wielkopolsce wykonano. (Dzwonek) Jak to jest, że nie dbamy o urządzenia melioracji... Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska: Dziękuję bardzo, panie pośle. Poseł Jarosław Sachajko: ...nie rozbudowujemy ich, lecz je niszczymy? Dziękuję
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 67 w dniu 18-07-2018 (1. dzień obrad)
13. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku rolnym, ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o podatku leśnym (druki nr 2668 i 2776).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Szanowni Posłowie! Uregulowaliśmy pewną kwestię - będzie ona wkrótce uregulowana - dotyczącą wysokości podatku od nieruchomości. Ale mamy w Polsce samorządy, które rozsądnie, zgodnie z jakąś normalnością pobierały podatek gruntowy, rolny czy leśny tam, gdzie ulokowano inwestycje elektroenergetyczne, ale były również samorządy, które wykorzystywały lukę i nadmiernie obciążały podatkami szczególnie właśnie osoby prywatne, osoby fizyczne. I teraz chciałem zapytać, jaki mechanizm będzie zastosowany, aby jakoś zrekompensować tym podmiotom prywatnym poniesienie strat z powodu nieuczciwości samorządów lokalnych. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 67 w dniu 18-07-2018 (1. dzień obrad)
13. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku rolnym, ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o podatku leśnym (druki nr 2668 i 2776).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku rolnym, ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o podatku leśnym. Wielu podatników podatku rolnego otrzymało decyzje organów gmin, z których wynika, że zobowiązani są do płacenia podatku od nieruchomości, od gruntów, na których są umiejscowione np. słupy energetyczne będące własnością przedsiębiorstw zajmujących się przesyłem energii elektrycznej, według stawek takich jak dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Nie ulega wątpliwości, że rolnik, na którego gruntach znajdują się urządzenia przesyłowe, nie prowadzi w związku z tym działalności gospodarczej, jednak z uwagi na nieprecyzyjne przepisy należało tę kwestię jednoznacznie wyjaśnić. Celowość zaproponowanych w projekcie przepisów nie budzi wątpliwości, dlatego pozwolę sobie poruszyć inny ważny problem, którym żywo zainteresowani są wszyscy ci, na których gruntach znajdują się sieci przesyłowe. Chodzi mianowicie o sprawę sprawiedliwych, godziwych odszkodowań dla właścicieli tych gruntów. Obecnie mamy w Polsce problemy z budową linii wysokiego napięcia, ponieważ mieszkańcy często nie zgadzają się z ich lokalizacją. Jako przykład można wskazać chociażby problemy związane z budową linii wysokiego napięcia pomiędzy Lublinem a Chełmem. Mieszkańcy nie zgadzają się, aby linia biegła w pobliżu ich domów. Są też protesty związane z lokalizacją sieci na trasie Bydgoszcz Zachód - Piła Krzewina. Nasz system przesyłowy wymaga wielu nowych inwestycji i modernizacji istniejącej infrastruktury. Brakuje przede wszystkim nowoczesnych linii przesyłowych najwyższych napięć oraz zdolnych je obsłużyć stacji elektroenergetycznych. Bez wątpienia rozbudowa sieci przesyłowych służy całemu społeczeństwu, wpływa na poprawę bezpieczeństwa i niezawodność dostaw energii elektrycznej dla całego kraju, jednakże te bardzo ważne inwestycje nie mogą odbywać się kosztem mieszkańców, którzy mają to nieszczęście, że ich domy czy pola znajdują się w miejscach, w których wyznaczono przebieg sieci. Bardzo często mieszkańcy traktują lokalizację sieci przesyłowych na swoich gruntach jako obciążenie, jako wielką krzywdę. Często to poczucie jest uzasadnione, ponieważ muszą znosić ciężar istnienia takich linii na ich gruncie, a nie jest to należycie rekompensowane. Myślę, że dobry przykład powinny stanowić dla nas rozwiązania związane z budową wiatraków za naszą zachodnią granicą. Zarówno w Polsce, jak i w Niemczech wiatraki nie są urządzeniami, które każdy chciałby mieć w pobliżu swojego domu. W Polsce jeszcze do niedawna mieliśmy wiele protestów związanych z lokalizacją wiatraków. W Niemczech również nikt nie darzy wiatraków szczególną sympatią, ale każdy Niemiec, nie tylko ten, na którego gruncie znajduje się wiatrak, ale również ten, którego nieruchomość znajduje się w określonej odległości od wiatraka, jest należycie wynagradzany za znoszenie tego rodzaju uciążliwości. Jestem przekonany, że protesty w naszym kraju również udałoby się rozwiązać, gdyby decydenci wykazali minimum otwartości, zrozumienia oraz dobrej woli. Szczególnie chciałbym zwrócić uwagę na kontrowersyjną sprawę wspomnianej już wcześniej przeze mnie lokalizacji inwestycji na trasie Bydgoszcz - Piła. Mieszkańcy ponawiają liczne apele, które w ich opinii są niestety lekceważone. Podejmują protesty, w które w tej chwili angażowana jest już Policja. Tymczasem postulaty są bardzo proste do spełnienia. Przede wszystkim priorytetami są: transparentny i niezależny proces przygotowania każdej inwestycji, wczesne informowanie właścicieli gruntów o zamierzeniach dotyczących ich nieruchomości, odszkodowania w wysokości powiązanej z wartością inwestycji i generowanym przez nią zyskiem, obiektywna kontrola realizacji projektu i jego wykonania. Podsumowując, chciałbym w imieniu swoim oraz tysięcy obywateli prosić pana ministra o pochylenie się nad poruszonymi przeze mnie problemami dotyczącymi godziwego odszkodowania związanego z lokalizacją inwestycji energetycznych na gruntach obywateli. Jeżeli chodzi o tę ustawę, jak najbardziej należy ją uchwalić i poprzeć. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 67 w dniu 18-07-2018 (1. dzień obrad)
12. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o rozwoju lokalnym z udziałem lokalnej społeczności (druki nr 2670 i 2759).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mówimy tutaj o usprawnieniu, ulepszeniu sposobu dostępu do środków unijnych. Jest to bardzo ważne, abyśmy te pieniądze na pewno wydali, bo to są pieniądze, które przepadną, a te pieniądze powinny być jak najbardziej spożytkowane na polskiej wsi. Tutaj może dwa pytania: Jak obecny poziom wydatków środków unijnych ma się do tego, jaki był on w analogicznym okresie w poprzedniej perspektywie? Jak pan minister ocenia, jak wydatkowanie tych środków dzięki tej ustawie przyczyni się do zmniejszenia dysproporcji w rozwoju wsi i miast? Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 67 w dniu 18-07-2018 (1. dzień obrad)
12. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o rozwoju lokalnym z udziałem lokalnej społeczności (druki nr 2670 i 2759).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o rozwoju lokalnym z udziałem lokalnej społeczności. Rozwój lokalny kierowany przez społeczność to stosunkowo nowy instrument dla przedsięwzięć finansowanych z funduszy Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Ustawa weszła w życie w kwietniu 2015 r. Ustawa określa w szczególności zadania oraz właściwość organów, przede wszystkim zarządów województw i lokalnych grup działania, w głównej mierze w zakresie dokonywania wyboru strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność, oraz zasady organizacji lokalnych grup działania. Chodzi o dofinansowanie projektów związanych m.in. z rozwojem przedsiębiorczości, zachowaniem lokalnego dziedzictwa, walką z wykluczeniem społecznym i rozwojem infrastruktury turystycznej. Czy i w jakim zakresie ustawa spełni swój cel? Jak usłyszeliśmy na wczorajszym posiedzeniu komisji, na tle Unii Europejskiej wyglądamy całkiem nieźle. Brzmi to dość enigmatycznie, dlatego mam nadzieję, że minister w swojej wypowiedzi szerzej i konkretniej odniesie się do oceny realizacji funkcjonowania ustawy. Niewątpliwie ustawa oraz projektowane zmiany dają szanse lokalnym społecznościom na szerokie włączenie się w proces decydowania o swoim rozwoju. Każdy region, każda jednostka terytorialna posiada swoją specyfikę, dlatego to właśnie lokalna społeczność jest w stanie najlepiej zidentyfikować silne i słabe strony, a także potencjalne zagrożenia i szanse na rozwój obszarów wiejskich, które zamieszkuje. Sami mieszkańcy doskonale potrafią wskazać sposoby efektywnego rozwoju i wykorzystania potencjału rozwoju obszarów wiejskich, co możliwe jest dzięki instrumentom wsparcia. Na przestrzeni lat obserwujemy dynamiczne zmiany, które zachodzą na obszarach wiejskich. Widzimy, że wieś silnie zmierza w kierunku rozwoju funkcji pozarolniczych. Nadal mamy jednak do czynienia z wieloma problemami, takimi jak ukryte bezrobocie mieszkańców wsi, niskie dochody rolników, które - jak się szacuje - są o 30% niższe niż dochody mieszkańców miast, a także słaby rozwój infrastruktury drogowej czy społecznej. To, czym pod dostatkiem dysponuje polska wieś, to kapitał ludzki. Ten potencjał powinniśmy wykorzystać, zwiększając aktywność społeczną i gospodarczą mieszkańców obszarów wiejskich, oraz powinniśmy wzmacniać oddolne inicjatywy i udzielać im wsparcia. Dlatego też klub Kukiz’15 będzie popierał każdą inicjatywę wspierającą lokalne społeczności w ich rozwoju społecznym i gospodarczym. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 67 w dniu 18-07-2018 (1. dzień obrad)
7. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt (druki nr 2672 i 2733).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Tak jak mówiłem w wygłoszonym przed chwilą stanowisku, ustawa idzie w dobrym kierunku, staramy się pomagać w taki sposób, że zmniejszamy biurokrację. Jednakże w komisji mówiliśmy również o tym niebezpieczeństwie opóźnionej reakcji, gdy na nowym obszarze pojawia się ASF. Jak ministerstwo widzi tutaj to zagrożenie w związku z uchwaleniem tej ustawy? Drugie pytanie związane jest również z tym, o czym mówiłem podczas wygłaszania stanowiska klubu. Widzimy dramatycznie malejącą liczbę gospodarstw produkujących trzodę chlewną i bydło. Jaką ministerstwo widzi możliwość zahamowania i odwrócenia tego trendu? Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 67 w dniu 18-07-2018 (1. dzień obrad)
7. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt (druki nr 2672 i 2733).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt. Cieszę się, że ministerstwo wzięło pod uwagę postulaty, wnioski oraz petycje zgłaszane przez rolników, czego efektem jest niniejszy projekt. Jak wskazano, celem ustawy jest przede wszystkim zmniejszenie rygorów administracyjnych i obciążeń rolników, zwłaszcza hodowców trzody chlewnej, którzy ciągle przegrywają z ASF. Rolników ciągle nam ubywa. W projekcie przewiduje się wydłużenie terminu z 24 godzin do 2 dni na zgłaszanie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zmian liczebności stada i uboju świń w siedzibach stad na obszarze zapowietrzonym, zagrożonym lub innym obszarze podlegającym ograniczeniom. Jednocześnie zaproponowano zwiększenie elastyczności, jeśli chodzi o stosowane metody oznakowania świń, uchylenie obowiązku zgłaszania agencji faktu dodatkowego oznakowania świni, zniesienie obowiązku wykonywania spisów bydła, a także ograniczenie zakresu informacji, których dotyczyć będą spisy. Pod względem zmniejszenia biurokracji i ułatwiania życia rolnikom są to zmiany zmierzające w dobrym kierunku, jednak, tak jak wspomniałem na początku, warto zwrócić uwagę, że dotyczą one coraz to mniejszej grupy rolników. Zgodnie z internetowym Systemem Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt nadzorowanym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w okresie od grudnia 2014 r. do maja 2018 r. ubyło nam ponad 90 tys. gospodarstw zajmujących się hodowlą świń, co oznacza, że w okresie 3,5 roku zlikwidowano ponad 2 tys. gospodarstw miesięcznie. Jeśli w kolejnych latach tempo likwidacji utrzyma się na takim samym poziomie, to za 7 lat nie będziemy mieć produkcji trzody chlewnej. (Poseł Kazimierz Plocke: Schabowego.) Pozostaną wyłącznie przedsiębiorstwa nie hodujące świnie, a produkujące mięso wieprzowe na masową skalę. To nie są fikcyjne dane. Wystarczy wybrać się do losowo wybranej wsi, aby szybko przekonać się, że znajdziemy jednego, może dwóch, trzech takich gospodarzy, i to przy założeniu, że będziemy mieli szczęście. Jeszcze gorzej sytuacja ma się w przypadku hodowców bydła. W ciągu 42 miesięcy zniknęło niemal 120 tys. gospodarstw. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że problem jest bardzo poważny. Od naszych działań, a przede wszystkim działań rządu zależy przyszłość nie tylko samych rolników, ale także niemal 38 mln polskich konsumentów. Efektywność podejmowanych działań jest warunkiem suwerenności i bezpieczeństwa żywnościowego naszego kraju. Praktyka przeczekania z założonymi rękami nie jest skuteczna. Zresztą widać, do czego nas to prowadzi. Wspomniałem, że liczę na rząd, na ministerstwo rolnictwa, ponieważ to ono kreuje politykę rolną państwa. Dziś wskazuje się często na znajdujące się w zagranicznych rękach zakłady przetwórcze - robi się z nich kozła ofiarnego, winnych za złą sytuację, ale winę ponoszą zarówno rząd, jak i posłowie, którzy pozwolili na sprzedaż zakładów, bardzo często za przysłowiową złotówkę. Można powiedzieć: każdy sobie rzepkę skrobie. 20-30 lat temu ta zasada może i się sprawdzała, dziś jednak, gdy jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, mamy wspólny rynek, otwartą drogę do rynków światowych, jak i rynki światowe mają otwartą drogę do nas, swoimi działaniami, a szczerze mówiąc, ich brakiem, sami najbardziej sobie szkodzimy. To, co jest naszym największym zadaniem jako posłów, to tworzenie przyjaznej obywatelom, rolnikom legislacji, znoszenie barier, likwidacja biurokracji, stwarzanie warunków do rozwoju. Procedowany projekt ustawy niewątpliwie stanowi krok w dobrą stronę, jednak ciężko oprzeć się wrażeniu, że to kropla w morzu potrzeb. Oczywiście nie ma wątpliwości, że ten projekt należy poprzeć, ale liczymy na przyspieszenie legislacji, aby zmniejszać bariery i przyspieszać, a właściwie umożliwiać rozwój polskiego rolnictwa. Dziękuję.
więcej...    transmisja...


[1]  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30