Działalność poselska

Wystąpienia sejmowe

  Posiedzenie nr 64 w dniu 14-06-2018 (1. dzień obrad)
15. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2575 i 2618).

Panie Ministrze! Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji odnośnie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw. Od początku kadencji Sejm pracuje nad nowelizacją Prawa łowieckiego, jednak pozytywnych efektów dalej nie widać. Obecnie punktem spornym jest skład zespołu powołanego do szacowania szkód łowieckich, do którego poza przedstawicielem zarządcy albo dzierżawcy obwodu łowieckiego oraz właścicielem albo posiadaczem gruntów rolnych zostali włączeni sołtysi. Nie ulega wątpliwości, że sołtysi pełnią bardzo ważna rolę w życiu każdej lokalnej społeczności. Sołtys dba o interesy wiejskiej społeczności. Jest łącznikiem pomiędzy mieszkańcami swojej miejscowości a organami gminy. Sołtysi to ludzie z pasją, społecznicy, osoby, które łączą pracę zawodową z aktywnością na rzecz obywateli. W znowelizowanej ustawie Prawo łowieckie, która weszła w życie od 1 kwietnia poprawką pani poseł Anny Paluch, na sołtysów zostały nałożone kolejne obowiązki - szacowanie szkód łowieckich. Co gorsza, na osoby nieposiadające doświadczenia ani odpowiednich kompetencji do szacowania szkód powstałych w uprawach i płodach rolnych został nałożony bardzo ciężki obowiązek szacowania szkód. Chciałbym zwrócić również uwagę na totalny brak przygotowania państwa do wejścia w życie przepisów. Ustawa zaczęła obowiązywać od 1 kwietnia, mimo że sołtysi nie zostali przeszkoleni, a samo szacowanie odbywało się według starych wytycznych, ponieważ nie zostały jeszcze wydane przepisy wykonawcze. Sołtysi zwracali również uwagę na nieprecyzyjne przepisy. W procedowanej dziś ustawie proponuje się, aby obowiązki sołtysów przejęli przedstawiciele wojewódzkich ośrodków doradztwa rolniczego. W mojej ocenie jest to kolejny chybiony pomysł. Do komisji rolnictwa wpłynęło kilka pism, z których treści jasno wynika, iż lata wyjątkowo skromnego wynagradzania pracowników ODR-ów doprowadziły do odejść najbardziej wartościowych pracowników oraz licznych braków kadrowych. Wczoraj, w trakcie posiedzenia połączonych komisji rolnictwa i środowiska, złożyłem poprawki, zgodnie z którymi obowiązek szacowania szkód łowieckich powierza się przedstawicielom Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Uważam, że agencja jest odpowiednią instytucją, która sprosta stawianym przed nią zadaniom, ponieważ posiada wykwalifikowany zespół pracowników, odpowiednie kompetencje oraz zaufanie, jakie właściwe jest instytucji publicznej. Dodam również, iż ARiMR zatrudnia ponad 11 tys. pracowników. Jest to największa agencja płatnicza w Europie. Tak rozbuchana kadra przez lata była potrzebna z uwagi na niechęć poprzednich rządów do należytego promowania wśród rolników składania wniosków w wersji elektronicznej. Od tego roku sytuacja uległa diametralnej zmianie, co uwolni w mojej ocenie ponad 40% pracowników od żmudnego przepisywania treści wniosków w wersji papierowej do systemu elektronicznego. Dodatkowo projekt ustawy nie likwiduje licznych wad ustawy przyjętej 22 marca, takich jak np. ingerencja w samorządność stowarzyszenia Polski Związek Łowiecki i naruszanie prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, a także prawa dzieci do prywatności. W związku z powyższym uprzejmie proszę państwa posłów o głęboką refleksję nad kierunkiem dokonywanych zmian i zastanowienie się, czy przedstawiciele Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie wypełnią w lepszy sposób istotnego zadania, jakim jest szacowanie szkód łowieckich. Dziękuję.

więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 64 w dniu 14-06-2018 (1. dzień obrad)
12. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie roślin oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2552 i 2608).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam pytanie może troszeczkę obok tej ustawy, ale zgodne z moim stanowiskiem. Chodzi o to, aby pan minister mógł powiedzieć, w jakich krajach obserwujemy ten protekcjonizm i w jaki sposób staramy się radzić sobie z tym protekcjonizmem, myślę o krajach Unii Europejskiej oraz krajach spoza Unii Europejskiej. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 64 w dniu 14-06-2018 (1. dzień obrad)
12. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie roślin oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2552 i 2608).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie roślin oraz niektórych innych ustaw. Ustawa jest złożona i dotyczy wielu aspektów z zakresu ochrony roślin. Jednym z głównych celów projektowanej ustawy jest spełnienie wymagań importowych państw spoza Unii Europejskiej dotyczących bezpieczeństwa fitosanitarnego produktów pochodzenia roślinnego. Dostosowanie się do niniejszych wymagań ma być podstawowym warunkiem utrzymania oraz pozyskiwania nowych rynków zbytu dla polskich produktów rolno-spożywczych. W tym celu przepisy dotychczasowej ustawy uzupełnione są o regulacje dotyczące poddania podmiotów prowadzących eksport nadzorowi Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz jednostkom certyfikującym integrowaną produkcję roślin. Działania te są podyktowane dążeniem do zagwarantowania obecności polskiej żywności na rynkach pozaeuropejskich, jak również zminimalizowania ryzyka wystąpienia zdarzeń, które godziły w wizerunek Polski oraz naruszały opinię o jakości żywności wytwarzanej w naszym kraju. Eksport produktów rolno-spożywczych jest dla Polski bardzo ważny, dlatego powinniśmy dokładać wszelkich starań, aby nasza żywność sprzedawana na rynkach wewnątrz Unii oraz poza nią cieszyła się bardzo dobrą marką. Oczywiście obrót międzynarodowy jest dla nas ważny, jednak nie możemy pomijać faktu, że to na rynek europejski trafia niemal 80% polskich produktów rolno-spożywczych. Wskazuje się, że polski eksport żywności na całym świecie w 2017 r. osiągnął wartość 27 mld euro, z czego aż 21 przyniósł eksport do krajów Unii Europejskiej. Bez wątpienia jest to dla nas rynek kluczowy. Tymczasem pojawia się coraz więcej zagrożeń, które stanowią niebezpieczeństwo dla naszego eksportu. Nawet jeżeli dołożymy wszelkich starań, aby nasze eksportowane towary były najwyższej jakości, były poddane wszelkim niezbędnym kontrolom i posiadały wszystkie niezbędne dokumenty, to i tak zagraża nam coraz silniejsze zjawisko protekcjonizmu. Piętrzące się biurokratyczne procedury, zwiększona częstotliwość kontroli sanitarnych, wymogi posiadania dodatkowych certyfikatów, krótkie terminy ważności zezwoleń to tylko niektóre z przykładów dyskryminacji. W stwarzaniu tego typu barier w handlu przodują nasi sąsiedzi - Czechy, Słowacja oraz Niemcy. Polscy producenci szacują, że aż 30% produktów, które trafiają do tych państw, spotyka się z różnymi formami dyskryminacji. Jest to realny problem, którym jako priorytetem powinien zająć się polski rząd, w tym w szczególności ministerstwo rolnictwa. Kolejnym ograniczeniem dla Polski jest nieefektywne funkcjonowanie funduszy promocji, których podstawowym zadaniem powinno być promowanie polskich towarów oraz żywności na rynkach zewnętrznych. To polscy producenci rolni finansują działalność funduszy, jednak od dawna dochodzą do mnie głosy, że działalność ta jest mało efektywna. Kilka miesięcy temu złożyłem projekt ustawy, który ma na celu połączenie funduszy promocji w jeden fundusz promocji polskich produktów rolno-spożywczych. Byłby on zobligowany do przeznaczenia co najmniej 60% środków na działania promocyjne poza granicami naszego kraju. W mojej ocenie szansą dla utrzymania oraz wzrostu polskiego eksportu jest integracja producentów i przetwórców oraz podjęcie wspólnych działań w celu: zdobycia rynków zewnętrznych, nowych kierunków eksportu i zmian w zakresie procedur administracyjnych, zmierzających w kierunku ich uproszczenia. Chciałbym również zwrócić uwagę państwa posłów oraz pana ministra na to, że działania te powinny iść w parze z naszą aktywnością, umiejętnością promocji naszego kraju, wskazaniem zalet i zachęceniem do zakupu polskich produktów rolno-spożywczych. Klub Kukiz’15 będzie popierał to rozwiązanie. Będziemy obserwowali jego skutki. Dziękuję
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 63 w dniu 07-06-2018 (3. dzień obrad)

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja również mam pytanie do posłów wnioskodawców: Dlaczego chcą polskim budżetem tak szastać, jak szastają pieniędzmi własnej partii? Nie ma powodu, abyśmy płacili dodatkowo 100 mln zł tylko dlatego, że państwo nie lubią referendów albo chcą je robić w innym terminie. Chciałem państwu powiedzieć, że demokracja bezpośrednia, referenda są najlepszą formą sprawowania rządów i powinniśmy robić te referenda wzorem Szwajcarii co roku i pytać obywateli, czego chcą. Jednocześnie referenda powinny być obligatoryjne, tak jak to jest w normalnych krajach. Chciałem państwa poinformować, że od stycznia leży nasz wniosek, wniosek Kukiz’15, projekt ustawy o referendum lokalnym, który znosi próg wyborczy, tak żeby więcej żaden prezydent miasta nie mógł nawoływać, aby nie chodzić do wyborów.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 63 w dniu 06-06-2018 (2. dzień obrad)
16. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskich projektach ustaw o zmianie ustawy o własności lokali (druki nr 2224, 2510 i 2594).

Pani Marszałek! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać się o skalę tych, tak możemy powiedzieć, nielegalnych budów na terenach jednorodzinnych budynków wielorodzinnych. Tu chodzi o to, czy czasem nie próbujemy przeregulować tego prawa. Dobre, proste ustawy próbujemy uzupełniać, uszczegóławiać. Co chwilę okazuje się, że jest ona przeregulowana, utrudnia ludziom inwestowanie, utrudnia ludziom zarządzanie własną nieruchomością. Co by się np. stało, jak usunęlibyśmy w ogóle cały art. 114 i pozwolilibyśmy ludziom na zasadach Kodeksu cywilnego zarządzać swoimi nieruchomościami? Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 62 w dniu 10-05-2018 (3. dzień obrad)
Oświadczenia.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Dzisiaj, a właściwie wczoraj, bo jest już godz. 0.20, procedowaliśmy nad ustawą o biokomponentach i biopaliwach. Ta niewinna nazwa kryje duże koszty dla wszystkich obywateli, bo w tej ustawie jest napisane, iż do każdego litra paliwa dołożymy kolejny podatek - 10 gr. Co oznacza te 10 gr? 2,5 mld rocznie z kieszeni nas wszystkich. Jest to kolejne podwyższenie, możemy powiedzieć, podatków, nie tylko o te pieniądze, które zostaną zabrane z naszych kieszeni, czyli te 2,5 mld zł, ale jest to również podwyższenie kosztów żywności, właściwie wszystkich usług. To jest również znaczne zwiększenie kosztów rolników, którzy używają paliwa w swoich maszynach. W trakcie tego posiedzenia marszałek Sejmu zachował się skandalicznie, odebrał głos jednemu z naszych posłów, który chciał pokazać, przestawić wizualnie to, że 53% kosztów paliwa, które płacimy na stacjach benzynowych, to są podatki. Całe zamieszanie doprowadziło do tego, że w trakcie głosowania pomyliłem się i gdy głosowaliśmy nad wnioskiem złożonym przez Kukiz’15, aby odrzucić projekt w pierwszym czytaniu, zagłosowałem przeciwko temu wnioskowi. Jest to oczywista pomyłka. Uważam tę ustawę za bardzo szkodliwą. Jest to zabieranie pieniędzy z naszych kieszeni, a politycy powinni szukać ich u siebie. Przy tej okazji chciałem przypomnieć, że partie polityczne biorą ogromne subwencje partyjne, np. Prawo i Sprawiedliwość to jest 50 tys. dziennie na działalność partyjną, bez względu na to, czy to jest poniedziałek, sobota, niedziela czy Sylwester. Jeżeli chcemy oszczędzać i chcemy szukać pieniędzy, to partie polityczne powinny zacząć szukać pieniędzy we własnych kieszeniach, a nie dalej w kieszeniach obywateli. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 62 w dniu 10-05-2018 (3. dzień obrad)
46. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji do Spraw Unii Europejskiej o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie przyszłego kształtu polityki spójności w Unii Europejskiej (druki nr 2427 i 2484).

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie sprawozdania Komisji do Spraw Unii Europejskiej o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie przyszłego kształtu polityki spójności w Unii Europejskiej. Celem polityki spójności jest osiągnięcie jednolitego, trwałego oraz zrównoważonego rozwoju Unii Europejskiej, a zatem wszystkich wchodzących w jej skład poszczególnych regionów oraz państw. Tymczasem zdaje się, że Unia zmierza do pogłębiania podziałów, a nie ich niwelowania. Kilka dni temu Komisja Europejska przedstawiła propozycję w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027. Wśród zaprezentowanych założeń znalazła się również propozycja dotycząca przyszłego kształtu polityki spójności. Komisja oprócz głównego kryterium podziału, czyli wartości PKB per capita, proponuje trzy dodatkowe kryteria, którymi są kwestie zmiany klimatu, migracje oraz bezrobocie. Jasne jest, że te nowe kryteria nie będą działały na korzyść naszego państwa, chociażby dlatego że zapewne do liczby bezrobotnych nie zostanie doliczona ponad 2,5-milionowa emigracja głównie młodych Polaków, którzy wyjechali z powodu bezrobocia. Myślę, że najlepszą propozycją ze strony Polski jest zaproponowanie, aby kryterium alokacji środków było średnie wynagrodzenie osiągane w danym kraju. To właśnie poziom zarobków ma decydujące znaczenie dla jakości życia obywateli. Polska od lat znajduje się na szarym końcu pod względem zarobków. Według danych Eurostatu podanych w marcu br. Polacy razem z Bułgarią i Rumunią znajdują się na podium państw, w których pracownicy otrzymują najniższe wynagrodzenie. Polacy zarabiają za godzinę średnio ok. 27 zł, a dla ogółu państw Unii ta kwota wynosi równowartość niemal 100 zł. Dla przykładu w Danii jest to 164 zł, w Belgii - 160 zł. Uważam, że przyjęcie jako wskaźnika poziomu zarobków byłoby zgodne z ideą solidarności i sprawiedliwości, która dotychczas pozostaje nadal w sferze deklaracji. Wobec zbliżającej się nowej unijnej perspektywy finansowej ważne jest, abyśmy nie stawiali się w pozycji ubogiego krewnego przyjmującego datki, ale silnego, wiedzącego, czego oczekuje, kraju. Dlatego priorytetem dla rządu powinno być utrzymanie wartości PKB per capita jako jedynego wskaźnika podziału środków polityki spójności lub uzupełnienie o wysokość średniego wynagrodzenia. Unia Europejska to związek równych sobie państw, a od lat widzimy, że zwycięża głos silniejszych, solidarnych ze sobą państw tzw. starej Unii. Europa wielu prędkości, a przez to bardzo zróżnicowanych dochodów obywateli, jest zaprzeczeniem idei integracji. Modyfikujmy, zmieniajmy politykę spójności, ale w taki sposób, który doprowadzi do jej ulepszenia. Ważne jest ujednolicenie zasad wdrażania funduszy, zmniejszenie obciążeń administracyjnych oraz wprowadzenie uproszczeń w procedurach polityki spójności. Są to istotne kwestie nie tylko dla Polski, ale i dla innych państw, w których zapewne znajdziemy sojuszników naszych postulatów. Podsumowując, pragnę poprzeć przygotowaną uchwałę oraz wezwać rząd, aby nie ulegał presji rozszerzenia kryteriów podziału środków, a jeżeli tak, to głównym z nich powinna być wysokość otrzymywanego w danym kraju średniego wynagrodzenia. Nie możemy dalej pozwalać na masową emigrację Polaków za chlebem do krajów Europy Zachodniej. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 61 w dniu 12-04-2018 (2. dzień obrad)
17. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2334 i 2408).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Polskie gospodarstwa rodzinne prowadzą produkcję wielokierunkową, wielotowarową. Potrzebują pomocy pomocników rolnika nie tylko na 180 dni, ale od wczesnej wiosny do później jesieni. I dlatego takie jest moje pytanie do pana ministra: Jak została oszacowana ta grupa, która nie skorzysta z dobrodziejstw - dobrodziejstw, ograniczeń - jakie daje Unia Europejska, czyli nie będzie mogła wykorzystać tego pełnego okresu wynoszącego 270 dni? A co do posła Telusa to zaskoczył mnie troszeczkę pan poseł Telus swoją nieznajomością języka polskiego. Język polski jest barwny, ale łapu-capu, jakby pan sobie sprawdził, oznacza trzy rzeczy: szybko, bez zastanowienia, byle jak. To to oznacza. Mam nadzieję, że poszerzyłem bazę językową pana posła. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...


1  2  3  4  5  [6]  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32