Działalność poselska

Wystąpienia sejmowe

  Posiedzenie nr 48 w dniu 27-09-2017 (1. dzień obrad)
6. punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej (druki nr 1813 i 1813-A).

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Nie ulega wątpliwości, że opieka POZ jest najważniejszym ogniwem, dlatego że jest pierwszym. Od tego pierwszego ogniwa opieki zdrowotnej zależy bardzo często zarówno nasze zdrowie, jak i efektywność całego systemu, bo jeżeli na samym początku popełni się błędy, to - poza ewentualnymi tragediami - później koszty leczenia rosną. Założenia tej ustawy są bardzo dobre, kompleksowe, wszystko jest w jednym miejscu. Ale chyba każdy z nas z własnego doświadczenia wie, że w tej chwili lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nie radzą sobie z doraźnym świadczeniem usług. Kolejki są bardzo długie, a bardzo często są takie sytuacje, że pacjenci są odsyłani, aby przyszli następnego dnia. Kolega obawiał się o poziom kadr, ale ja wiem, że to nie jest problem z poziomem kadr, bo wykształcenie jest dobre, tylko z czasem. Czas i zdenerwowanie pacjentów, którzy czekają na korytarzach, powodują, że bardzo często pacjenci nie są obsługiwani tak, jak powinni być obsłużeni. Nie poświęca się im tyle czasu, ile powinno się poświęcać. Z tego powodu są problemy, szczególnie w Polsce powiatowej, gdzie zarobki lekarzy są marne nie tylko w POZ, ale również w szpitalach powiatowych. Miałbym takie pytanie: Ile nowych wydziałów lekarskich powstało w ciągu ostatnich 2 lat i ile w tej chwili jest złożonych wniosków, jeżeli chodzi o nowe wydziały lekarskie? Bo tutaj jest problem z totalnym brakiem kadr. Dziękuję bardzo.

więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 48 w dniu 27-09-2017 (1. dzień obrad)
1. punkt porządku dziennego: Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela (druki nr 1838 i 1842).

Panie Marszałku! Pani Premier! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko odnośnie do wniosku o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela. Wotum nieufności jest instrumentem egzekwowania odpowiedzialności ministra, który wyraża brak zaufania do jego działalności. To instrument jak najbardziej potrzebny. Z prawa do składania wniosku o wyrażenie wotum nieufności bardzo chętnie korzysta opozycja totalna. Od początku kadencji mamy festiwal spektakularnych prób odwołania ministrów. Kolejne wnioski, a co za tym idzie - debaty to nic innego jak polityczny teatr, który nie ma nic wspólnego z merytoryczną pracą. Role są obsadzone, kwestie obu stron - od dawna znane, zakończenie również nie budzi u nikogo zaskoczenia. Wszyscy tracimy czas i energię na daremne, bezowocne przepychanki słowne, zamiast zająć się realnymi problemami wsi i rolnictwa, których jest niemało, począwszy od nieskutecznej walki z ASF-em, za którą główną odpowiedzialność ponosi minister środowiska - i to jest bardzo wielkie zastrzeżenie rolników, jak i wielu parlamentarzystów - minister rolnictwa za to jest odpowiedzialny za likwidację produkcji trzody chlewnej w małych i średnich gospodarstwach swoimi rozporządzeniami, a zakończyć należy na braku stabilizacji na rynkach rolnych. Nie o wieś i rolnictwo jednak wnioskodawcom chodzi, choć każdy oczywiście przekonuje, że troska o polskich rolników, o zapewnienie rozwoju, lepszej konkurencyjności i dochodowości gospodarstw rolnych jest głównym celem. Gdyby jednak tak było, to opozycja totalna pracowałaby nad przygotowaniem korzystnych dla rolnictwa rozwiązań, ustaw, które nie będą blokowały rozwoju przedsiębiorczości wśród rolników czy likwidowały coraz to nowych gałęzi produkcji rolnej. Dzisiejsza debata jest ewidentnym przykładem na to, że ani rząd, ani totalna opozycja nie mają pomysłu na rolnictwo. PSL, autor niniejszego wniosku, z racji zbliżających się wyborów samorządowych i dalszego braku pomysłu na polskie rolnictwo pragnie zaistnieć w mediach i przypomnieć o sobie. Złożonym wnioskiem PSL oddaje, myślę, celową przysługę panu ministrowi Krzysztofowi Jurgielowi, ponieważ zamiast osłabić ministra, wydatnie wzmacnia jego pozycję w rządzie. Nie ulega wątpliwości, że na dzisiejszym spektaklu zyskają obie strony. Szkoda tylko, że żadnej korzyści nie odniosą rolnicy. Widocznie i dla autorów wniosku, i dla ministerstwa rolnictwa jest to sprawa drugorzędna. W imieniu klubu Kukiz’15 chciałbym podkreślić, że nie godzimy się na takie traktowanie spraw ważnych dla Polaków, dla rolników, dla mieszkańców wsi. Od początku roku złożyliśmy już ponad 15 ustaw rolniczych i okołorolniczych, które nie zyskały pozytywnej opinii ministerstwa rolnictwa, mimo że są popierane przez rolników. Co gorsza, ministerstwo zamiast skorzystać z naszych projektów, by dokonać pilnych i koniecznych zmian, przygotowuje własne, na które trzeba czekać miesiącami. Kilka tygodni temu podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa posłowie zgodnie przyznali, iż system dopłat bezpośrednich nie działa pozytywnie w zakresie dopuszczania osób spoza rolnictwa do korzystania z tych dopłat, czyli w zakresie wyłudzeń, można powiedzieć. Tzw. rolnicy z Wiejskiej kupują lub dzierżawią łąki i pobierają płatności. Potrzebna jest zmiana przepisów, która pozwoli na skierowanie płatności do osób faktycznie będących rolnikami. Taki projekt posłowie Kukiz’15 złożyli rok temu. Takich przykładów mamy wiele. Identycznie niezrozumiałe stanowisko zajmuje ministerstwo w sprawie złożonej przez nas ustawy o sprzedaży przetworzonej żywności przez rolników za pośrednictwem sklepów. W trakcie kampanii wyborczej liczni przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości wypowiadali się o konieczności znacznych ułatwień dla rolników w przypadku sprzedaży przetworzonej żywności. W trakcie posiedzenia komisji rolnictwa również politycy Prawa i Sprawiedliwości wygłaszali peany, jeżeli chodzi o ideę dotyczącą sprzedaży żywności przetworzonej w sklepach. A co na to ministerstwo rolnictwa? Jest przeciw. Tu składam podziękowanie dla prezydenta Andrzeja Dudy za poparcie rozwiązań zaprezentowanych w naszym projekcie, które nie tylko my postulujemy. Te rozwiązania postulują zarówno rolnicy, jak i konsumenci, którzy szukają dobrej, zdrowej i smacznej żywności. Złożonych przez nas projektów jest wiele. Czekają na rozpatrzenie. Mogę jeszcze o kilku powiedzieć. Projekt o izbach rolniczych oddający rolnikom władanie nad własnymi pieniędzmi. Rolnicy powinni sami decydować, czy lepiej reprezentują ich rolnicy, izby rolnicze czy związki zawodowe. Inna ustawa to ustawa o użytkowaniu siedlisk w przypadku prowadzenia działalności pozarolniczej. Już dzisiaj w tej Izbie słyszeliśmy o tym, że na wieś wracają komisariaty, wracają urzędy pocztowe, i dobrze, niech wracają, ale idźmy dalej. Na wsi powinny być te wszystkie usługi, które są w miastach. Dlaczego tego nie ma? Projekt jest blokowany. Kolejny projekt, na który czekają zarówno rolnicy, aby móc sprzedać swoje dobre produkty, jak i konsumenci, to projekt ustawy o oznakowaniu żywności wolnej od GMO w całym procesie produkcyjnym. Tutaj akurat trudno się nie zgodzić z posłem wnioskodawcą. Kupujemy mięso pochodzące ze zwierząt, które były żywione soją genetycznie modyfikowaną. I jest szansa na to, aby to zmienić. Dajmy ludziom wybór. W sklepie powinniśmy mieć wybór, czy chcemy taką lub taką żywność. Prosta ustawa, która w wielu krajach Unii Europejskiej funkcjonuje. Moja i konsumentów prośba do pani premier, aby ta ustawa była bardzo szybko procedowana. Tych ustaw, o których mógłbym powiedzieć, jest jeszcze kilka, ale nie ma na to czasu. Kolejny mój zarzut dotyczy nieuwzględniania poprawek złożonych przez posłów opozycji, w tym Kukiz’15, podczas procedowania ustaw. Ministrowi wydaje się, że posiada monopol na wiedzę, że właściwe są tylko rozwiązania zaproponowane przez rząd. Jeśli nawet jakiś mechanizm nie działa prawidłowo, to powszechne jest przekonanie, że ustawa to nie Biblia, zawsze można ją zmienić. Efektem takiego działania są ustawy buble, jak chociażby ustawa o produkcie polskim, który w 1/4 może składać się z importowanych surowców. Ten podobno polski produkt może być wyprodukowany przez firmę niemiecką, francuską, holenderską. Gdzie są te wielkie hasła wiceministra Morawieckiego, abyśmy wzmacniali polski przemysł, polską produkcję? Złożyłem takie poprawki. Zostały po prostu bezrefleksyjnie odrzucone. PSL, PO i PiS wciąż hołdują zasadzie, która brzmi: w polityce, gdzie dwóch się bije, tam obaj korzystają. Kukiz’15 jako opozycja merytoryczna nie zamierza brać w takim chocholim tańcu udziału, dlatego pomimo braku dyscypliny w naszym klubie będę bardzo gorąco rekomendował kolegom i koleżankom, aby wstrzymać się od głosu i nie brać w tym politycznym teatrze udziału. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 49 w dniu 12-10-2017 (3. dzień obrad)
Oświadczenia.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Miesiąc temu pożegnaliśmy prof. dr. hab. Andrzeja Czachora, wieloletniego pracownika naukowego Centrum Badań Jądrowych, jednego z wiodących uczestników Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, wybitnego uczonego, aktywnego działacza społecznego, patriotę, wspaniałego człowieka. Miałem zaszczyt oddać ostatni hołd panu profesorowi, uczestnicząc w uroczystościach pogrzebowych. W mojej pamięci prof. Czachor pozostanie jedną z najważniejszych postaci, dzięki którym zaistniała w Polsce idea jednomandatowych okręgów wyborczych, która dzięki jego staraniom upowszechniła się w świadomości społecznej i zyskała rzesze sympatyków. Oprócz pracy naukowej, której był ogromnie oddany, czego dowodem są jego prace, wykłady, publikacje stanowiące źródło cennej wiedzy, aktywnie włączał się w działalność społeczną, i to już od najmłodszych lat. Jeszcze w szkole średniej jako uczeń prowadził kolportację niepodległościowych ulotek, a następnie w ramach podziemnej ˝Solidarności˝ w stanie wojennym przechowywał i kolportował literaturę zakazaną. Jeśli dodamy do tego niesamowitą skromność, która cechowała pana profesora, uzyskamy obraz człowieka odważnego, dojrzałego społecznie, wiernego swoim ideałom. Cechy te zaowocowały aktywną działalnością na rzecz wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Wspierał ruch swoją wiedzą, doświadczeniem, wystąpieniami, licznymi publikacjami, a także organizowaniem seminariów z zakresu wiedzy obywatelskiej. Działalność na rzecz zwiększenia świadomości społecznej, zwracanie uwagi na aktualne problemy społeczne były dla niego prawdziwą misją, pasją, którą z entuzjazmem realizował. Jednomandatowe okręgi wyborcze realizują konstytucyjną zasadę, iż to właśnie społeczeństwo jest suwerenem, i umożliwiają oddanie większej władzy w ręce narodu. Jednomandatowe okręgi wyborcze gwarantują prostotę i przejrzystość wyborów, a także odpowiedzialność rządzących przed wyborcami. Politycy wybrani w systemie jednomandatowych okręgów wyborczych nie są anonimowi, a wyborcy dokładnie wiedzą, kto jest wybrany z ich okręgów wyborczych. Będzie nam brakowało pana profesora, jego mądrości, uczciwości, wrażliwości społecznej. Niech naszym podziękowaniem będzie kontynuowanie dorobku pana prof. Czachora, jego pracy na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, większej świadomości na temat demokracji bezpośredniej i upowszechniania jej instrumentów. Chciałbym jeszcze przeczytać Wysokiej Izbie fragment z listu opublikowanego w roku 2000, a jakże wciąż aktualnego: Górnicy, anestezjolodzy, pielęgniarki, rolnicy - każda protestująca grupa żąda kontaktu bezpośrednio z rządem, koniecznie z rządem. A przecież rząd jest wykonawcą decyzji uchwalonych przez Sejm. Dlaczego więc obywatele nie zwracają się z problemami do posłów? Dlaczego konflikty społeczne nie mają swojej reprezentacji w Sejmie, najważniejszej władzy kontrolnej, ustawodawczej? Dlaczego nie widzimy tam energicznych grup poselskich domagających się podjęcia uchwał w interesie swoich terenów lub środowisk? Dlaczego konfliktom w państwie nie zapobiega dobrze poinformowany i dalekowzroczny Sejm? Widzimy po raz nie wiem już który, że Sejm nie jest w Polsce mechanizmem transmisji obywatelskich oczekiwań i postulatów między społeczeństwem a rządem, nie jest ośrodkiem społecznej mediacji. Huczne wybory partii politycznych, istne targowisko próżności, po których większość posłów zapada w sen czteroletni. Kontakty z obywatelami, ale po co? Tę alienację rodzi sposób rekrutacji posłów. Porównania, proporcjonalna Ordynacja wyborcza. Wbrew pewnym pozorom wybieramy wszak partie, nie ludzi. Kolejny fragment. Jest taka ordynacja wyborcza, która zapewnia silną więź między posłem a obywatelem, która wręcz wymusza odpowiedzialność posła. To ordynacja większościowa, oparta na jednomandatowych okręgach wyborczych, stosowana w większości państw demokratycznych, która bynajmniej nie eliminuje partii, każe im tylko bardzo zabiegać o zaufanie obywateli. Jej mechanizm jest prosty: w każdym okręgu wyborczym spośród wielu kandydatów obywatele tego okręgu wybierają na posła jednego (Dzwonek), tego, który uzyskał najwięcej głosów. Wybierany jest człowiek, nie partia. Dziękuję.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 47 w dniu 13-09-2017 (2. dzień obrad)
15. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (druki nr 1807 i 1810).

Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko dotyczące rządowego projektu ustawy nowelizującej ustawę o zmianie ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt. Projekt ma za zadanie zapewnienie środków finansowych na realizację programu bioasekuracji mającego na celu zapobieganie szerzeniu się afrykańskiego pomoru świń na lata 2015-2018, wprowadzonego rozporządzeniem ministra rolnictwa i rozwoju wsi z dnia 3 kwietnia 2015 r. Polska już od ponad 3 lat walczy z afrykańskim pomorem świń. Trzeba jasno powiedzieć, że walczy bardzo nieskutecznie, skoro regularnie dowiadujemy się o kolejnych ogniskach. W ubiegłym roku Sejm przyjął kilka ustaw, które miały być ratunkiem, miały pomóc w zwalczaniu choroby - i dalej efekt mierny. Rząd na powstrzymanie rozprzestrzeniania się ASF oraz na odszkodowania dla rolników wydał już olbrzymie sumy, a końca problemu nie widać. Należy podkreślić, iż na rolników nałożono szereg restrykcyjnych i wyjątkowo kosztownych obowiązków, za których nieprzestrzeganie przewidziano surowe kary pieniężne. Pojawiły się problemy ze zbytem przerośniętych tuczników, a co za tym idzie, problemy finansowe rolników. Dla obecnych na wczorajszym posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi rolników hodowców trzody chlewnej sprawa jest oczywista - nie poradzimy sobie z ASF, dopóki nie pozbędziemy się całej populacji dzików na wschód od Wisły. W sprawie konieczności całkowitej likwidacji populacji dzików oraz potrzeby budowy płotu na granicy wschodniej wielokrotnie apelowałem już ponad rok temu. Ministerstwa rolnictwa i środowiska z ogromnym opóźnieniem realizują zgłaszane przeze mnie postulaty, argumentując to niezgodnością z prawem, np. jeśli chodzi o stosowanie noktowizorów i kamer termowizyjnych oraz odstrzał dzików w rezerwatach i parkach, lub bezzasadnością inwestycji, jak argumentował wiceminister rolnictwa w trakcie jednego z posiedzeń komisji rolnictwa, a po 2 tygodniach minister Krzysztof Jurgiel ogłosił epokowe odkrycie - będzie budowany płot na granicy wschodniej. Jest to działanie nieodpowiedzialne. Nie może być zgody na tolerowanie spóźnionych działań, które powodują poważne straty finansowe, doprowadzają do likwidacji hodowli trzody chlewnej w Polsce, a w dalszej perspektywie również do upadku licznych gospodarstw rolnych. Reasumując, procedowana ustawa zapewnia środki finansowe na realizację programu bioasekuracji i jest to działanie konieczne, ale spóźnione o kilka lat. Jako przedstawiciel klubu Kukiz’15 oraz przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi domagam się działań wyprzedzających, a nie dalszego podążania za skutkami tego.
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 46 w dniu 20-07-2017 (3. dzień obrad)
32. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy Prawo spółdzielcze (druki nr 1766 i 1767)

Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Dziękuję, jeszcze raz dziękuję za to, że pomógł pan w dobrej zmianie Prawa spółdzielczego. Niestety to jest tylko początek tej drogi, którą musimy przebyć. Poprawka nr 2. Ta poprawka akuratnie w naszej ocenie, a właściwie w ocenie spółdzielców, organizacji spółdzielczych, jest złą poprawką, a to dlatego, że ona pozwala na to, aby pozbawić majątku zgromadzonego przez spółdzielnię wspólnoty, czyli te grupy obywateli, którzy będą chcieli się wyłączyć ze spółdzielni. Może być tak - tak jak już się to stało w dwóch spółdzielniach - że prezesi zostaną właścicielami majątku przynoszącego dochód, czyli pawilonów, a spółdzielcy będą mieli tylko mieszkania. Bardzo prosiłbym, aby w przypadku tego bloku zagłosować przeciwko. (Dzwonek) Chodzi o to, abyśmy napisali dobre prawo, nie na szybko. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 46 w dniu 20-07-2017 (3. dzień obrad)
32. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy Prawo spółdzielcze (druki nr 1766 i 1767).

Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji o uchwale Senatu w sprawie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Członkowie spółdzielni mieszkaniowych, którzy doświadczają różnego rodzaju nieprawidłowości oraz nadużyć w zakresie spółdzielczości mieszkaniowej i latami z nimi walczą, domagają się zdecydowanej reformy i podjęcia konkretnych kroków w kierunku uzdrowienia patologicznej sytuacji. Kolejne ekipy rządzące mimo zapewnień, że dostrzegają problem, zamiatały go pod dywan. Obecnie przygotowanej przez rząd nowelizacji nie można nazwać żadną rewolucyjną zmianą, choć niewątpliwie zmierza ona w dobrym kierunku. Ustawa wprowadza szereg pozytywnych elementów do Prawa spółdzielczego. Wyraźnie widać jednak, że ministerstwu zabrakło odwagi na radykalne ukrócenie działalności swoistego państwa w państwie, jakim są spółdzielnie mieszkaniowe. Z ogromnym uznaniem chciałbym odnieść się do wkładu, jaki wnieśli senatorowie do prac nad tą nowelizacją. Do króciutkiej ustawy składającej się z 12 artykułów, mieszczącej się na niecałych 10 stronach tekstu, zgłoszono aż 42 poprawki, które zostały przyjęte. Dodam jeszcze, że te poprawki zostały zgłoszone nie przez posłów PiS, nie przez rząd, nie przez senatorów PiS, nie przez rząd, tylko właśnie przez innych... Coś się stało, wszystkie poprawki zostały przyjęte. Myślę, że tutaj ukłon wobec pana prezesa. (Oklaski) Zaproponowane przez Senat zmiany oceniam bardzo pozytywnie, ponieważ dążą one do wzmocnienia pozycji członków spółdzielni jako rzeczywistych właścicieli majątku, którym spółdzielnie jedynie zarządzają. Poza tym poprawki mają na celu doprecyzowanie niejednoznacznych przepisów obecnie obowiązującej ustawy. Pragnę podziękować większości senackiej, która nie zgodziła się na likwidację zgłoszonej przez klub Kukiz’15 w drugim czytaniu poprawki dotyczącej skrócenia czasu wejścia w życie zakazu przeprowadzania lustracji przez prezesa, księgową, radcę prawnego spółdzielni. Transparentność lustracji jest bardzo ważna, ponieważ dotyczy olbrzymiego majątku nie tylko zgromadzonego przez członków spółdzielni, ale również angażującego środki publiczne, czyli pochodzące z kieszeni każdego podatnika. Kończąc, chciałbym przypomnieć państwu posłom o projekcie nowelizującym ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych złożonym przez klub Kukiz’15, który obecnie został skierowany do prac w podkomisji nadzwyczajnej. (Dzwonek) Nasza ustawa zawiera szereg rozwiązań przygotowanych w porozumieniu z obywatelami, które w zdecydowany sposób dążą do zreformowania spółdzielczości mieszkaniowej w oparciu o silną pozycję jej członków. Mam nadzieję, że projekt Kukiz’15 wejdzie w życie wczesną jesienią. Uprzejmie proszę o poparcie poprawek senackich. Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 46 w dniu 20-07-2017 (3. dzień obrad)
24. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt.

Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Uprzejmie proszę o poparcie tej poprawki, gdyż ona dotyczy tego, aby powiatowe izby mogły również występować z wnioskiem o to, aby wobec kół, które nie wykonują odpowiednich odstrzałów sanitarnych, rozpocząć procedurę odebrania im tych kół. Zwracam się również do pana ministra Jurgiela. Dlaczego zgadza się on na to, aby być cały czas wprowadzanym w błąd przez swoich współpracowników? W tej chwili w specustawie przyjęliśmy rozwiązania, które rok temu zgłaszał klub Kukiz’15. Wtedy one były nie do zrobienia. W tej chwili okazuje się, że w specustawie my te rozwiązania wprowadzamy. Bardzo proszę o słuchanie opozycji w postaci Kukiz’15. (Dzwonek) Dziękuję. (Oklaski)
więcej...    transmisja...
  Posiedzenie nr 46 w dniu 20-07-2017 (3. dzień obrad)
39. punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych, Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o uchwale Senatu w sprawie ustawy Prawo wodne (druki nr 1768 i 1772).

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji o uchwale Senatu w sprawie ustawy Prawo wodne. Woda jest dobrem nas wszystkich, które niestety jest dzisiaj również dobrem deficytowym. Nasz kraj ma niezwykle ubogie zasoby wodne, a efektywność ich użytkowania jest na niskim poziomie, niższym nawet niż np. w słonecznej Hiszpanii. Niedobór wody stanowi problem dla wielu gałęzi gospodarki, jednak jej brak jest szczególnie groźny dla rolnictwa, ponieważ woda jest decydującym czynnikiem wpływającym na wielkość oraz jakość plonów. Rozwiązaniem problemu stepowienia pól uprawnych jest mała retencja. Niestety, znaczenie małej retencji dla rolnictwa nie było doceniane, w efekcie czego obszary podmokłe, oczka wodne czy starorzecza, które występowały wśród pól uprawnych, zostały w dużej części osuszone, zamienione na użytki orne lub zielone. Mam nadzieję, że nowe Prawo wodne pozwoli w większym stopniu zadbać o ochronę dostępnych zasobów wodnych. Poprawki zgłoszone przez Senat pragnę ocenić pozytywnie. Na szczególne uznanie zasługuje poprawka zmierzająca do obniżenia wysokości górnych stawek opłat za pobór wód do celów rolniczych, na potrzeby zaopatrzenia w wodę ludzi i zwierząt gospodarczych w zakresie niebędącym zwykłym korzystaniem z wód oraz do celów realizacji zadań własnych gminy w zakresie zbiorowego zaopatrzenia ludności w wodę przeznaczoną do spożycia przez ludzi. To jest poprawka, o którą prosiłem dwukrotnie czy nawet trzykrotnie. Cieszę się, że została przyjęta przez Senat. Działalność rolnicza w Polsce znajduje się dziś na granicy opłacalności, dlatego nie możemy pozwolić na dalsze zwiększanie kosztów jej prowadzenia, gdyż grozi to utratą konkurencyjności na zagranicznych rynkach rolnych. Sytuacja ta dotyczy nie tylko rolnictwa, ale również branż związanych z przemysłem rolno-spożywczym, do którego funkcjonowania potrzeba wody. Podsumowując, chciałbym wyrazić nadzieję, że nowe Prawo wodne, dzięki racjonalnemu gospodarowaniu zasobami wodnymi, doprowadzi do ich zwiększenia. Dziękuję bardzo.
więcej...    transmisja...


1  2  3  4  5  [6]  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26